Wszystko zależy od jednej liczby - temperatury powietrza na zewnątrz
Zasada jest prosta, choć rzadko kto ją zna. Jeśli temperatura na zewnątrz jest niższa niż temperatura wewnątrz mieszkania - otwieramy. Jeśli jest wyższa - zamykamy. Brzmi banalnie, ale w praktyce większość ludzi otwiera okna w środku upalnego dnia, wpuszczając do środka powietrze o temperaturze 34-37°C, które nagrzewa pomieszczenie jeszcze bardziej. Mieszkanie zaczyna działać jak piekarnik z otwartymi drzwiami.
Klucz tkwi w tym, że ściany, strop i podłoga mają tzw. pojemność cieplną - magazynują chłód zgromadzony w nocy. Dobry budynek potrafi utrzymać nocną temperaturę przez kilka godzin - pod warunkiem, że nie wpuścimy do środka gorącego powietrza.
Strategie godzinowe, które naprawdę działają
Optymalny rytm w czasie upałów wygląda następująco. W nocy i wczesnym rankiem - od około 22:00 do 8:00 - okna szeroko otwarte. To moment, kiedy temperatura zewnętrzna spada poniżej temperatury wewnątrz i można intensywnie wychłodzić mieszkanie. Warto wtedy stworzyć przeciąg, otwierając okna po przeciwnych stronach mieszkania.
Od godziny 8:00 do wieczora - okna zamknięte, żaluzje lub rolety opuszczone, najlepiej zewnętrzne. To właśnie zewnętrzne osłony przeciwsłoneczne mają kluczowe znaczenie - zatrzymują ciepło zanim dotrze do szyby. Wewnętrzne rolety czy zasłony są znacznie mniej skuteczne, bo promienie słoneczne zdążają już nagrzać szybę i część ciepła i tak trafia do pokoju.
Dlaczego zachodnie fasady są najgroźniejsze
Okna od strony zachodniej nagrzewają pomieszczenia najbardziej - słońce świeci przez nie popołudniu i wczesnym wieczorem, kiedy temperatura zewnętrzna jest najwyższa. Mieszkania ze ścianą zachodnią bez zewnętrznych rolet potrafią nagrzać się do 40°C nawet przy sprawnej wentylacji. Okna północne są w upały bezpieczne - nie dociera do nich bezpośrednie słońce przez większość roku.
Wentylacja mechaniczna i klimatyzacja rządzą się innymi prawami
W mieszkaniach z klimatyzacją zasada jest jasna - okna zamknięte przez całą dobę, kiedy urządzenie pracuje. Każde otwarcie okna to wyrzucenie w błoto energii elektrycznej i pieniędzy. Wentylacja mechaniczna z rekuperatorem - coraz popularniejsza w nowych budynkach - radzi sobie z wymianą powietrza bez otwierania okien, utrzymując temperaturę nawet o 5-8°C niższą niż na zewnątrz.
Wilgotność - czynnik, o którym się zapomina
Temperatura to nie wszystko. Przy wysokiej wilgotności - która w Polsce w lipcu często przekracza 70% - otwieranie okien w ciągu dnia wpuszcza do środka nie tylko ciepło, ale i wilgoć. Efekt? Temperatura odczuwalna rośnie jeszcze bardziej, a w mieszkaniu robi się duszno i lepko. Suche powietrze o temperaturze 28°C jest przyjemniejsze niż wilgotne powietrze o 25°C - i to właśnie dlatego klimatyzacja, która osusza powietrze, daje poczucie chłodu nawet przy niezbyt agresywnym chłodzeniu.
Prosty test na dziś
Przed otwarciem okna wystarczy sprawdzić aplikację pogodową lub przyłożyć rękę do szyby. Jeśli szyba jest chłodniejsza niż dłoń - temperatura zewnętrzna jest wyższa. Czas zamknąć okno i opuścić roletę. Jeśli szyba jest chłodna w dotyku - można otworzyć i wywietrzyć. To dosłownie 5 sekund, które mogą sprawić, że mieszkanie będzie chłodniejsze o kilka stopni przez cały dzień.