W tym artykule:
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 10 sierpnia, na parkingu leśnym pomiędzy Okonkiem a Lędyczkiem. Po godzinie 18.00 z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Złotowie skontaktował się mieszkaniec województwa kujawsko-pomorskiego.
Mężczyzna poinformował, że ujął dwoje nietrzeźwych kierowców. Chwilę wcześniej podczas manewrowania na parkingu mieli uszkodzić jego samochód.
Ford uderzył w zaparkowanego busa
Jak ustalili policjanci, kierowca busa zatrzymał się na leśnym parkingu na przerwę w podróży. Po pewnym czasie na parking przyjechał osobowy Ford.
Samochodem kierowała 57-letnia kobieta, natomiast na miejscu pasażera siedział 75-letni mężczyzna. Podczas parkowania kobieta uderzyła Fordem w stojącego busa.
Elementy obu pojazdów zaczepiły się o siebie, przez co odjazd z miejsca był utrudniony. Wtedy za kierownicą Forda usiadł 75-letni pasażer. Po wykonaniu kilku manewrów udało mu się odjechać kilka metrów od uszkodzonego busa.
Kierowca busa uniemożliwił dalszą jazdę
Kierowca busa zorientował się, że zarówno kobieta, jak i mężczyzna mogą znajdować się pod wpływem alkoholu. Zareagował i uniemożliwił im dalszą jazdę, a następnie powiadomił policję.
Funkcjonariusze skierowani na miejsce sprawdzili trzeźwość obojga.
Badanie wykazało, że 57-latka miała ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Policjanci ustalili również, że kobieta nie posiadała uprawnień do kierowania pojazdami.
75-letni mężczyzna, który po kolizji przesiadł się za kierownicę Forda, miał natomiast blisko 2,5 promila alkoholu.
Oboje zostali zatrzymani, a samochód zabezpieczono.
Sprawą zajmie się sąd
Kobieta i mężczyzna odpowiedzą za popełnione czyny przed sądem. Wśród zarzutów związanych ze zdarzeniem policja wskazuje kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. 57-latka odpowie również za spowodowanie kolizji oraz prowadzenie samochodu bez wymaganych uprawnień.
Sprawą dwojga kierowców zajmie się sąd w Złotowie.
Policja przypomina, że nawet niewielka ilość alkoholu wpływa na koncentrację i czas reakcji kierującego. W tym przypadku dalszą jazdę nietrzeźwych osób przerwała reakcja świadka, który pozostał na miejscu do czasu przyjazdu funkcjonariuszy.