Niebo nad rzeką mieniło się jak paleta malarska, odbijało się w spokojnej tafli wody, tworząc wrażenie, że Piła na chwilę zamieniła się w bajkową krainę. Najpiękniej wyglądało to z okolic pilskiego lotniska i okolic parku na wyspie. Niektórzy przystanęli, by zrobić zdjęcia, inni po prostu cieszyli się chwilą, chłonąc ten widok.
Takie zachody słońca przypominają, że nawet w codziennym biegu warto się zatrzymać i spojrzeć w górę. Jeśli przegapiłeś dzisiejszą feerię barw, nie martw się – w Pile natura jeszcze nie raz zaskoczy nas swoim pięknem.
Obserwuj nas w GOOGLE NEWS