Piła: policjanci weszli do rzeki i uratowali mężczyznę

Sobotni wieczór w Pile mógł skończyć się tragedią. Policjanci weszli do rzeki i wyciągnęli na brzeg 51-letniego mężczyznę, który wpadł do wody w pobliżu ulicy Młodych. Tego samego dnia mundurowi odnaleźli też drugiego mieszkańca miasta, który znalazł się w kryzysie emocjonalnym.

Policjanci nad rzeką o zmierzchu, niebieskie światła na wodziePolicjanci nad rzeką o zmierzchu, niebieskie światła na wodzie
Źródło zdjęć: © Twoje7dni | KPP Piła
Krzysztof Dęga

Telefon od świadka i wyścig z czasem

Po godzinie 19 oficer dyżurny odebrał zgłoszenie od kobiety, która była świadkiem zdarzenia. Zauważyła mężczyznę idącego brzegiem rzeki w pobliżu ulicy Młodych i po chwili zobaczyła, jak wpada do wody. Na miejsce bardzo szybko dojechał patrol z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego. Kobieta wskazała policjantom miejsce, w którym ostatni raz widziała mężczyznę.

Sto metrów wzdłuż brzegu

Mundurowi ruszyli na poszukiwania. Po około stu metrach dostrzegli w wodzie człowieka. Od razu weszli do rzeki i wyciągnęli go na brzeg. 51-letni mieszkaniec Piły był przytomny, ale mocno wychłodzony. Do czasu przyjazdu załogi pogotowia policjanci robili wszystko, by przywrócić mu ciepło i zapewnić pomoc.

U mężczyzny stwierdzono pierwszy stopień hipotermii, trzęsły nim silne drgawki. Funkcjonariusze ogrzewali go, aż na miejscu pojawili się ratownicy. Zapytany o powody zdarzenia, powiedział jedynie, że pił alkohol i zmaga się z osobistymi problemami. Ostatecznie 51-latek został przewieziony do Szpitala Specjalistycznego w Pile.

- Funkcjonariusze Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego podczas minionego weekendu po raz kolejny udowodnili, że motto "pomagamy i chronimy" to nie tylko puste słowa. Szybkie zgłoszenie świadków i błyskawiczna reakcja mundurowych pozwoliła w odpowiednim czasie wyciągnąć mężczyznę z rzeki i udzielić mu niezbędnej pomocy. Tego samego dnia policjanci odnaleźli też innego mężczyznę, który znajdował się w kryzysie emocjonalnym - informuje podkom. Wojciech Zeszot, rzecznik KPP w Pile

Druga interwencja tego samego wieczoru

Niespełna dwie godziny później policjanci zaczęli szukać 35-letniego mężczyzny. Z ulicy Okrzei w centrum miasta przeszedł pieszo aż w rejon torowiska przy jeziorze Piaszczystym. Jak ustalono, nie radził sobie z osobistymi problemami. Szybka reakcja świadków i rodziny pomogła zlokalizować go w tym miejscu, a tam dotarli mundurowi.

Zanim przyjechał zespół ratownictwa medycznego, u 35-latka wystąpił atak padaczki. Mężczyzna był już jednak w rękach policjantów, którzy udzielili mu pomocy. Okazało się też, że był pod wpływem alkoholu, w jego organizmie stwierdzono promil.

Gdzie szukać pomocy

W trudnych życiowych sytuacjach alkohol jest złym doradcą. Osoby w kryzysie emocjonalnym nie muszą zostawać z tym same. Pomoc można uzyskać pod tymi numerami:

  • 800 70 22 22 - Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie emocjonalnym
  • 800 12 12 12 - Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
  • 116 123 - telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych
  • 116 111 - Telefon Zaufania dla dzieci i młodzieży
  • 112 - numer alarmowy w sytuacjach zagrożenia zdrowia i życia

Wybrane dla Ciebie