Złamał zakaz i wrócił do matki. 49-latek z gminy Krajenka trafił do aresztu

Przez pewien czas mieszkał z 88-letnią matką i siostrą, a w domu zamiast spokoju był strach. 49-letni mieszkaniec gminy Krajenka, podejrzany o znęcanie się nad najbliższymi, spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie. Zdecydował o tym Sąd Rejonowy w Złotowie.

Zatrzymany mężczyzna w KPP w Złotowie.Zatrzymany mężczyzna w KPP w Złotowie.
Źródło zdjęć: © Twoje7dni | AI, KPP Złotów • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Krzysztof Dęga

Interwencja w jednym z mieszkań

W ostatnich dniach policjanci z Komisariatu Policji w Krajence pojechali do mieszkania na terenie gminy, bo zgłoszono agresywne zachowanie mężczyzny. Na miejscu okazało się, że to nie był jednorazowy wybryk. Według ustaleń funkcjonariuszy 49-latek od dłuższego czasu znęcał się nad matką i siostrą, z którymi mieszkał pod jednym dachem.

Wobec obu kobiet miał stosować przemoc psychiczną i fizyczną, najczęściej będąc pod wpływem alkoholu. Po jednej z interwencji wydano nakaz opuszczenia mieszkania oraz zakaz zbliżania się do osób pokrzywdzonych. Te środki miały odizolować podejrzanego od kobiet i dać im poczucie bezpieczeństwa we własnym domu.

Zakaz, który nie zadziałał

W kolejnych dniach do policjantów dotarła informacja od osób postronnych, że mężczyzna nie przestrzega nałożonych ograniczeń. Funkcjonariusze sprawdzili sygnał i potwierdzili, że 49-latek wtargnął do mieszkania matki, ponownie będąc nietrzeźwym. W ten sposób złamał zakaz zbliżania się, a jego sytuacja prawna zmieniła się z dnia na dzień.

Mężczyznę zatrzymano i doprowadzono do policyjnego Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych. Materiał zgromadzony przez policjantów z Krajenki trafił do prokuratora. Prokurator i policja wystąpili do sądu o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania, a sąd miał ocenić, czy dotychczasowe środki wystarczą.

Trzy miesiące w areszcie

W czwartek, 22 października, Sąd Rejonowy w Złotowie zapoznał się z materiałem dowodowym i przychylił się do wniosku prokuratora oraz policji. Wobec 49-latka zastosowano tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. To środek zapobiegawczy, a nie wyrok. O winie i ewentualnej karze rozstrzygnie dopiero postępowanie karne.

Co grozi podejrzanemu

Za fizyczne lub psychiczne znęcanie się nad osobą najbliższą art. 207 § 1 Kodeksu karnego przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. Do czasu prawomocnego wyroku podejrzanemu przysługuje domniemanie niewinności, a śledczy będą dalej zbierać dowody w tej sprawie.

Jeden telefon może wiele zmienić

W tej historii przełomem była reakcja ludzi z otoczenia. Zakaz zbliżania się działa tylko wtedy, gdy ktoś zauważy, że jest łamany, i da znać policji. Przemoc domowa rzadko kończy się sama. Często trwa latami, bo osoby pokrzywdzone wstydzą się albo boją poprosić o pomoc.

Policja przypomina, że przemoc nigdy nie jest sprawą rodzinną. Powodem do reakcji mogą być krzyki za ścianą, ślady obrażeń czy nagłe wycofanie sąsiada albo krewnego. Jedno zgłoszenie może zatrzymać przemoc, uratować zdrowie, a czasem życie drugiego człowieka.

Gdzie szukać pomocy

  • 112 - numer alarmowy, gdy potrzebna jest pilna interwencja
  • 800 120 002 - "Niebieska Linia", bezpłatny, całodobowy telefon dla osób doznających przemocy domowej i jej świadków
  • 800 120 226 - Policyjny Telefon Zaufania dla Osób Dotkniętych Przemocą w Rodzinie
  • 116 006 - Linia Pomocy Pokrzywdzonym dla osób pokrzywdzonych przestępstwem, świadków i ich bliskich
  • 116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę
  • 116 123 - telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych

Wybrane dla Ciebie