Jak miałby działać Fundusz Rozwoju Samorządu
Zgodnie z przedstawionym przez Bogrycewicza algorytmem, gminy otrzymywałyby rocznie 500 zł na każdego mieszkańca z przeznaczeniem na inwestycje. Dla najmniejszych gmin przewidziano gwarantowane minimum na poziomie 5 mln zł rocznie, a górny pułap dla największych miast wyznaczono na 100 mln zł, żeby, jak podkreślał autor projektu, rozwój poszczególnych samorządów przebiegał równomiernie.
Powiaty miałyby otrzymywać 120 zł na mieszkańca, a samorządy wojewódzkie 80 zł na mieszkańca. Bogrycewicz przeliczył to na konkretne kwoty dla regionu: województwo wielkopolskie zyskałoby dodatkowo około 280 mln zł rocznie, powiat pilski ponad 16 mln zł, a sama Piła, licząca według przywołanych danych około 68 tysięcy mieszkańców, dodatkowe 34 mln zł rocznie na inwestycje.
Ile zyskałyby gminy powiatu pilskiego
Wśród gmin powiatu pilskiego najwięcej, bo ponad 6 mln 750 tys. zł rocznie, otrzymałaby gmina i miasto Wyrzysk, druga pod względem liczby mieszkańców jednostka samorządowa w powiecie po Pile. Pozostałe, mniejsze gminy powiatu pilskiego miałyby otrzymywać gwarantowane minimum, czyli 5 mln zł rocznie na realizację lokalnych zadań inwestycyjnych.
Kumulacja środków i niższy wkład własny
Dr Julian Brewka, który pracował w samorządzie, mówił o praktycznym wymiarze programu. Przyznał, że pytanie o to, jakie inwestycje uda się zrealizować w danej kadencji, wraca w samorządach właściwie zawsze, a odpowiedzi bywają uzależnione od tego, czy pojawi się odpowiedni program rządowy. Fundusz Rozwoju Samorządu miałby to zmienić, dając gminom pewność co do wysokości środków z góry.
Ważnym elementem propozycji jest możliwość kumulowania niewykorzystanych środków przez okres do 5 lat. Jak tłumaczył Brewka, rozwiązanie to ma pozwolić mniejszym gminom odkładać przyznawane co roku pieniądze na większe, kosztowniejsze inwestycje, zamiast rozdrabniać całą roczną pulę na drobne, doraźne zadania niecierpiące zwłoki.
Brewka zwrócił też uwagę na poziom dofinansowania, planowany na 90% wartości inwestycji, przy wkładzie własnym gminy na poziomie 10%. Dla porównania, jak przypomniał, wcześniejsze programy rządowe, z których korzystały samorządy, oferowały zwykle dofinansowanie sięgające 50-60% wartości zadania, co dla wielu mniejszych gmin bywało barierą trudną do pokonania.
Krytyka polityki rządu wobec samorządów
Konferencja miała wyraźnie polityczny wymiar. Bogrycewicz krytycznie ocenił politykę obecnego rządu wobec samorządów, mówiąc o zatrzymaniu rozwoju zapoczątkowanego w poprzedniej kadencji. Przywołał też słowa burmistrz Ujścia Małgorzaty Cichostępskiej, która, jak relacjonował, podczas otwarcia żłobka w tej gminie miała mówić, że obecny rząd nie oferuje samorządom wystarczającego wsparcia na inwestycje.
Fundusz Rozwoju Samorządu jest na razie propozycją Stowarzyszenia Rozwój Plus, a nie obowiązującym prawem ani rządowym projektem ustawy. Wdrożenie programu w przedstawionym przez Bogrycewicza i Brewkę kształcie wymagałoby decyzji na poziomie rządu i parlamentu, a jego ostateczny los zależy od dalszego rozwoju sytuacji politycznej w kraju.