Znalezisko zamiast na policję trafiło do sklepu
Jak ustalili funkcjonariusze, 25 lipca jeden z mężczyzn znalazł kartę bankomatową. Zamiast spróbować odnaleźć jej właściciela albo przekazać znalezisko do banku lub na policję, wraz z kolegą postanowił wykorzystać ją do zakupów. Jeszcze tego samego dnia obaj dwukrotnie zapłacili zbliżeniowo w jednym ze sklepów, kupując między innymi alkohol.
Nieudane próby w Biedronce i Żabce
Zachęceni powodzeniem, mężczyźni udali się później do sklepu Biedronka, gdzie ponownie próbowali zapłacić znalezioną kartą. Tym razem transakcja została odrzucona z powodu wyczerpanego dziennego limitu płatności. Nie zniechęciło ich to jednak. Dwa dni później spróbowali użyć tej samej karty w sklepie Żabka, lecz i ta próba się nie powiodła, bo kartę zablokował już jej właściciel.
Przyniósł kartę na komisariat, ale nie powiedział wszystkiego
Po nieudanych próbach znalazca zaniósł kartę do Komisariatu Policji w Trzciance, informując funkcjonariuszy, że ją znalazł. Nie wspomniał jednak ani słowem, że wcześniej sam wielokrotnie się nią posługiwał. Sprawą zajęli się policjanci kryminalni, którzy dzięki pracy operacyjnej i analizie zapisów monitoringu szybko odtworzyli przebieg zdarzeń oraz ustalili tożsamość drugiego sprawcy.
Zarzuty dla obu mężczyzn
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty. Znalazca karty odpowie za jej przywłaszczenie, dwukrotną kradzież z włamaniem polegającą na przełamaniu elektronicznego zabezpieczenia płatności oraz dwukrotne usiłowanie popełnienia tego przestępstwa. Jego kolega usłyszał zarzuty dwukrotnej kradzieży z włamaniem oraz dwukrotnego usiłowania takiej kradzieży.
Za znalezioną kartę grozi nawet 10 lat więzienia
Policja przypomina, że znalezienie cudzej karty płatniczej nie uprawnia do korzystania z niej. Każda płatność dokonana znalezioną kartą jest przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat. Zgubioną lub znalezioną kartę należy jak najszybciej zgłosić w banku albo na najbliższym komisariacie.