Piła pamięta o więźniach "Albatrosa". 87 lat od utworzenia obozu

Chłód betonowej posadzki, głód, fatalne warunki sanitarne i nieustanny strach. Tak wyglądała codzienność osób, które jesienią 1939 roku trafiły do niemieckiego obozu przejściowego "Albatros" w Pile. Dzisiaj mieszkańcy uczcili pamięć jego więźniów.

87. rocznica obozu Albatros w Pile87. rocznica obozu Albatros w Pile
Źródło zdjęć: © Twoje7dni | Krzysztof Dęga
Krzysztof Dęga

Pamięć po 87 latach

We wtorek, 15 września, dokładnie o godz. 17:00 pod pomnikiem upamiętniającym więźniów obozu "Albatros" odbyły się uroczystości związane z 87. rocznicą jego utworzenia.

Zebrani odśpiewali Hymn Państwowy. Następnie pod pomnikiem złożono wiązanki kwiatów oraz zapalono znicze. Była to chwila ciszy i pamięci o ludziach, dla których pierwsze miesiące II wojny światowej oznaczały aresztowanie, cierpienie i utratę wolności.

  • 87. rocznica obozu Albatros w Pile
  • 87. rocznica obozu Albatros w Pile
  • 87. rocznica obozu Albatros w Pile
[1/3] 87. rocznica obozu Albatros w Pile Źródło zdjęć: © Twoje7dni | Krzysztof Dęga

O historii tego miejsca przypomniał Michał Zimny ze Stowarzyszenia Pilscy Patrioci. W kilku słowach przybliżył zebranym, czym był obóz "Albatros" i kto trafiał za jego ogrodzenie.

Więzieni za polskość

Obóz powstał we wrześniu 1939 roku na terenie dawnych zakładów lotniczych "Albatros". Niemcy przetrzymywali w nim cywilnych więźniów – przede wszystkim Polaków i Żydów. Trafiali tam działacze społeczni, nauczyciele, księża, urzędnicy oraz osoby znane ze swojego przywiązania do polskości.

Przez "Albatros" przeszły setki więźniów. Źródła historyczne podają różne liczby, jednak bez względu na dokładne statystyki za każdą z nich kryje się konkretny człowiek i jego dramat.

Warunki były niezwykle ciężkie. Więźniowie spali na betonowej posadzce, cierpieli z powodu zimna i głodu. Brakowało podstawowych warunków sanitarnych. Do tego dochodziły przemoc, zastraszanie i ciągła niepewność o własny los.

Dla wielu był to dopiero początek

Pobyt w Pile dla części więźniów nie oznaczał końca gehenny. "Albatros" był obozem przejściowym. Po selekcjach osadzeni byli kierowani dalej – do kolejnych miejsc odosobnienia, obozów koncentracyjnych i miejsc, z których wielu już nigdy nie wróciło.

Dlatego stojący dziś przy skrzyżowaniu al. Wojska Polskiego i ul. Lotniczej pomnik jest czymś więcej niż tylko elementem miejskiej przestrzeni. Przypomina o wydarzeniach, które rozgrywały się dokładnie w tej części Piły.

Żeby pamięć nie zniknęła

Dzisiejsza uroczystość nie była wielkim państwowym wydarzeniem. Był hymn, kwiaty, zapalone znicze i kilka słów o historii. Właśnie takie lokalne spotkania sprawiają jednak, że pamięć o ofiarach nie pozostaje wyłącznie zapisem w podręcznikach.

Dopóki mieszkańcy przychodzą pod pomnik, zapalają znicz i przypominają kolejnym pokoleniom, co wydarzyło się w tym miejscu jesienią 1939 roku, historia więźniów "Albatrosa" pozostaje częścią pamięci Piły.

Wybrane dla Ciebie