Connect with us

Wiadomości

Ptasi zegar: przed wschodem słońca odzywają się kosy, drozdy i rudziki

Published

on

fot. PAP

Wskazówki “ptasiego zegara” reguluje światło. Najwcześniej w ciągu doby zaczynają śpiewać osobniki w najlepszej kondycji – te, które mimo chłodu i głodu mogą udowodnić samicom swój wigor i odstraszyć rywali. Jeszcze przed wschodem słońca odzywają się kosy, drozdy śpiewaki i rudziki. O głosach włączających się kolejno do ptasiego chóru opowiada ornitolog i biolog z Uniwersytetu w Białymstoku, Adam Zbyryt.

“Ptasi zegar” to wykres, pomagający ludziom rozpoznać ptaki śpiewające o określonych porach dnia. Adam Zbyryt, biolog z Uniwersytetu w Białymstoku, w rozmowie z serwisem Nauka w Polsce i z PAP zastrzega, iż trudno jest precyzyjnie wskazać gatunki “przypisane” do konkretnych godzin. Podał jednak kilka wskazówek ułatwiających zidentyfikowanie gatunków nawet amatorom. Czas włączania kolejnych ptasich treli uzależniony jest od światła, zatem można się posłużyć analogią do zegara słonecznego.

 

“Pierwsze ptaki zaczynają śpiewać mniej więcej na godzinę przed wschodem słońca. Na początku wiosny pierwsze tony nadają te budzące się najwcześniej, jak kos, drozd śpiewak i rudzik. W późniejszym czasie do tych najwcześniejszych śpiewaków dołączają jeszcze słowiki szare i rdzawe. Wszystkie te ptaki łączy to, że mają duże, czarne oczy, które pozwalają im dobrze widzieć nawet przy najmniejszej ilości światła. To ważne, gdy jest się ofiarą, a nie drapieżnikiem. Śpiewanie z eksponowanych miejsc przy słabych warunkach oświetleniowych to dość ryzykowane zachowanie” – mówi Adam Zbyryt, zwycięzca w konkursie Popularyzator Nauki 2021.

Advertisement

 

“Potem, gdy się rozjaśnia, dołączają inne gatunki, np. pokrzewki, sikory, strzyżyki, gołębie grzywacze i siniaki, zaś gdy jest już kompletnie jasno – włączają się zięby, piecuszki, pierwiosnki, świstunki leśne, muchołówki, wilgi, kukułki, dudki. Mniej więcej około godziny 8:00 chór cichnie, a ptaki zaczynają skupiać się na innych czynnościach, w tym głównie na żerowaniu czy budowie gniazd” – mówi biolog.

 

Dlaczego ptaki śpiewają tak wcześnie?

Jedna z hipotez tłumaczy to… stroszeniem piórek. Wcześnie rano jest jeszcze na tyle ciemno, że z jednej strony drapieżniki nie są jeszcze wielkim zagrożeniem, a z drugiej strony trudno jest poszukiwać pokarmu, ponieważ jest za ciemno. Zatem ten czas ptaki wykorzystują do tego, żeby przedstawić się z jak najlepszej strony: wokalnie. Taki poranny śpiew świadczy o wigorze, kondycji, sile samca. W głosie zawarta jest groźba dla rywali i swoista “reklama” dla samic. Na wczesny śpiew o tej porze – kiedy jest jeszcze zimno po całej nocy, a ptaki przez cały ten czas nie żerowały – mogą sobie pozwolić tylko najsilniejsze samce, w najlepszej kondycji, posiadający najlepsze terytoria pełne pokarmu. Bo tylko ten może śpiewać długo, kto przed zaśnięciem miał pełen żołądek. To cenna informacja dla potencjalnej partnerki – samiec, którego właśnie słychać, musi być zdrowy i sprawny, skoro może sobie pozwolić na to, by – mimo głodu po całej nocy – nie żerować, a głośno śpiewać. Na dodatek samiec ten nie zna strachu i wystawia się na atak, bo zdradza swoją pozycję drapieżnikom. Ta brawura może być drogą do serca samiczki.

 

Advertisement

Kolejny ważny powód jest taki, że wczesnym rankiem inne odgłosy nie zakłócają ptasiego śpiewu.

 

“W porze drugiego śniadania i przed południem śpiewają już nieliczne ptaki. Najbardziej charakterystycznym gatunkiem, którego można usłyszeć w tym czasie, jest trznadel” – dodaje Adam Zbyryt.

 

Advertisement

Tłumaczy, że trznadle śpiewają praktycznie przez cały dzień. “Nawet w środku gorącego letniego dnia można usłyszeć charakterystyczny śpiew, przypominający wstęp do V symfonii Beethovena, który zresztą zainspirował się właśnie piosenką tego ptaka. Przez cały dzień słyszalne są też kukułki, bo choć są one najbardziej aktywne w okresie porannym, to potrafią odzywać się cały dzień. Podobnie zaganiacze, łozówki czy kulczyki, ptaki przypominające kanarki, których szybki, metalicznie brzmiący śpiew słychać ciągu dnia” – dodaje ornitolog.

 

W wielogatunkowym i wielowiekowym lesie, takim jak Puszcza Białowieska, w tym samym miejscu i momencie potrafi śpiewać kilkanaście gatunków. “Ptasi zegar, a więc rozpoczynanie i kończenie śpiewów o różnych porach, daje każdemu z gatunków szansę na bycie usłyszanym. Ptaki regulują to także poprzez różne częstotliwości śpiewu. Wysokie i niskie tony pozwalają przebijać się ponad inne głosy i dotrzeć z przekazem do partnerek i rywali. Poza tym dowiedziono, że gdy ptaki rozpoczynają śpiew o poranku – to zwykle jest on mniej złożony, krótszy i wolniejszy. Dopiero po serii powtórzeń, gdy już się rozgrzeją, wchodzą na właściwe tony” – mówi przyrodnik.

 

Advertisement

Adam Zbyryt powraca do koncepcji zegara i znów wymienia kosy, tym razem wśród gatunków wieczornych. Kosy, drozdy śpiewaki, rudziki i słowiki ponownie zaczynają śpiewać, gdy słońce jest nisko. “W miastach słyszymy je przez cały rok, ponieważ mocno reagują na zanieczyszczenie światłem. Przy dużej jasności kosy, rudziki i drozdy śpiewają do późna w nocy. Innym gatunkiem, który wcześniej wstaje i późno się odzywa, są sowy – ich pohukiwania i głosy godowe też można słyszeć od zmierzchu do późnych godzin nocnych” – przypomina.

 

Popularyzator tłumaczy, że ptasi zegar ma charakter lokalny. Inne ptaki słychać więc o wybranej godzinie w terenach zurbanizowanych, inne w leśnych, a jeszcze inne na mokradłach.

 

Advertisement

“Na terenach podmokłych lub nad zbiornikami wodnymi wieczorem dołączają inne gatunki, niespotykane w miastach i lasach. Ich głosy są charakterystyczne dla mokradeł. Należą do nich strumieniówki, świerszczaki, trzciniaki, bąki, bączki, kropiatki, zielonki, derkacze, kszyki, dubelty. Niektóre ptaki związane z terenami podmokłymi odzywają się wyłącznie w godzinach wieczornych i nocnych, jak wspomniane kropiatki czy dubelty” – podsumowuje.

 

Adam Zbyryt podkreśla, że mechanizm ptasiego zegara bywa zaburzany przez działalność ludzką. W mieście, ale i coraz częściej na terenach rolniczych, kluczowym czynnikiem zakłócającym naturalny ptasi zegar jest światło. W 2021 r. naukowcy opublikowali (https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C94300%2Cswiatlo-szklarni-przemyslowych-wplywa-na-aktywnosc-glosowa-ptakow.html) artykuł o tym, jak światło ze szklarni wpływa nocą na śpiew ptaków, które gnieżdżą się w okolicznych lasach. Porównano ptasi zegar w okolicy oświetlonych miejsc i w lasach, które nie zostały w ten sposób zaburzone. Wyniki badań wykazały, że w okresie lęgowym ptaki gniazdujące w lesie w pobliżu emitujących światło szklarni odzywały się w porach innych, niż ptaki w lesie, gdzie światło szklarni nie było obecne. Ptaki z okolic szklarni zaczynały się odzywać wcześniej o świcie i przestawały później o zmierzchu. Najsilniej reagowały kosy i rudziki.

 

Advertisement

Hałas nieco inaczej wpływa na ptasie koncerty: nie rozregulowuje zegara, ale wpływa na tempo i głośność śpiewu. Jedna z publikacji na ten temat opisuje badania przeprowadzone w okolicach San Francisco. Porównano tam śpiew ptaków z okresu sprzed lockdownu i w trakcie jego trwania. “W czasie ograniczonego ruchu miejskiego, a więc i hałasu, ptaki zaczęły śpiewać ciszej i na niższych tonacjach – śpiewały w swoim naturalnym tempie. W +normalnych+ warunkach miejskich próbują walczyć z hałasem śpiewając szybciej i głośniej, żeby przebić się przez miejski zgiełk” – podsumował ornitolog, nawiązując do wniosków z tych badań.

 

Ptasi zegar jest skorelowany ze światłem.

Wiosną z dnia na dzień światło słoneczne pojawia się coraz wcześniej w ciągu doby i tak jest podczas całego okresu lęgowego. Ale ptaki śpiewają również po dobraniu się w pary. Adam Zbyryt wyjaśnia ich motywacje.

 

Advertisement

Ptaki śpiewają bowiem nie tylko w celach matrymonialnych. Wydają dźwięki godowe, ale też ostrzegają przed sobą rywali, prezentują się, konkurują o inne, jeszcze wolne samice. Potrafią komunikować o ważnych zjawiskach. Wydają odgłosy kontaktowe – informują inne osobniki o swojej obecności. W dźwiękach alarmowych z kolei może być zawarta informacja o tym, czy drapieżnik atakuje z ziemi, czy z powietrza, czy jest mały, czy duży – ma to znaczenie w ocenie ryzyka. Mniejszy, atakujący z powietrza, jest większym zagrożeniem, ponieważ takie są zwykle drapieżniki specjalizujące się w polowaniach na ptaki, czyli niepozorna sóweczka i zwinny krogulec.

 

“Ale przede wszystkim ptaki śpiewają także dlatego, bo lubią. Dowiedziono, że sam śpiew sprawia samicom ptaków przyjemność. W czasie popisów potencjalnego partnera w ich mózgach zachodzą reakcje analogiczne do tych, jakie pojawiają się w naszych centralnych ośrodkach nerwowych, kiedy słuchamy muzyki, która się nam podoba. Co ciekawe, inne samce odbierają śpiew konkurenta jako drażniące dźwięki. Badania wykazują, że ludzie zamieszkujący tereny zurbanizowane preferują te miejsca, gdzie słychać śpiew wielu gatunków ptaków. Dbajmy więc, aby wokół nas było jak najwięcej zieleni, to sprawi, że będziemy czuć się lepiej, szczególnie w miastach” – puentuje naukowiec.

 

Advertisement

Nauka w Polsce, Karolina Duszczyk

Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wiadomości

Hennig-Kloska: mrożenie cen prądu będzie dotyczyło wszystkich gospodarstw domowych

Published

on

By

fot. PAP

Maksymalna cena energii elektrycznej w wysokości 500 zł za MWh dotyczyć będzie wszystkich gospodarstw domowych – poinformowała w środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

We wtorek, w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów na stronach kancelarii premiera opublikowano informację na temat projektowanej ustawy o bonie energetycznym oraz o zmianie niektórych innych ustaw.

 

Minister, pytana podczas środowej konferencji o skutki finansowe ustawy, poinformowała, że w “Ocenie Skutków Regulacji skalkulowane są one na ok. 4,2 mld zł”, jeśli chodzi o bon energetyczny i rekompensatę. “Znacznie schodzimy z kosztów tego programu, a efekty będą bardzo zbliżone” – oceniła.

Advertisement

 

Hennig-Kloska poinformowała, że ceny zamrożone będą na poziomie 500 zł za MWh i dotyczyć będzie to wszystkich gospodarstw domowych. Nie będą z kolei stosowane limity zużycia energii elektrycznej, jak to jest obecnie. “Cena maksymalna jest na pełne zużycie (energii elektrycznej – PAP) i cena maksymalna jest dla wszystkich obywateli. Jest to bardzo korzystne rozwiązanie, ponieważ wcześniejsza cena maksymalna oscylowała w granicach 693 zł. 500 złotych to jest dużo niższa kwota, a co za tym idzie bardziej stabilna sytuacja dla obywateli” – podkreśliła.

 

Szefowa MKiŚ dodała, że nowe przepisy mające wydłużyć działania osłonowe w związku z cenami energii miałyby wejść w życie 1 lipca 2024 r. Przekazała, że w środę projektem ma zająć się Stały Komitet Rady Ministrów.

Advertisement

 

Hennig-Kloska wskazała, że drugim elementem projektowanych rozwiązań będzie podstawa do naliczania niższych taryf w przypadku prądu i gazu. Jej zdaniem powinno to też rzutować na ceny ciepła.

-W tym obszarze uważamy, że jest ogromna przestrzeń na rynku do obniżki taryf na energię elektryczną. Czas, by spółki przestały generować nadzwyczajne zyski (…) i skorzystać z przestrzeni, którą daje rynek do obniżenia taryf. To nie jest tak, że mieliśmy niskie rachunki za prąd. W ub.r. z budżetu państwa dopłacono (do mrożenia cen energii – PAP) 33 mld zł, a to też są nasze pieniądze – powiedziała.

 

Minister wskazała, że spółki energetyczne będą zobligowane do złożenia nowych wniosków taryfowych.

Advertisement

 

W wykazie legislacyjnych i programowych Rady Ministrów podano, że projektowane przepisy przedłużą działanie mechanizmu maksymalnej ceny dostawy ciepła do 30 czerwca 2025 r.

 

Trzecim elementem projektu – na jaki wskazała szefowa MKiŚ – będzie bon energetyczny, który przysługiwać będzie mniej zamożnym gospodarstwom domowym. Z tego rozwiązania będzie mogło skorzystać 3,5 mln gospodarstw.

Advertisement

 

Bon energetyczny ma być świadczeniem pieniężnym dla gospodarstw domowych, których dochody nie przekraczają 2500 zł na osobę w gospodarstwie jednoosobowym lub 1700 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym. Ponadto, że beneficjentami bonu mają być nie tylko gospodarstwa domowe o niskich dochodach, ale również “odbiorcy wrażliwi energii elektrycznej oraz te domostwa, które dziś z uwagi na nadmetraż przypadający na osobę w zamieszkiwanym lokalu, zostały wykluczone z przyznania dodatku mieszkaniowego”. W wykazie wskazano, że dotyczyć to będzie w szczególności odbiorców wrażliwych energii elektrycznej samotnie zamieszkujących domy jednorodzinne w małych miejscowościach i na wsiach, w trudnej sytuacji materialnej. Bonem objęci zostaną również emeryci ze świadczeniem poniżej minimalnej emerytury bądź emeryci i renciści ze świadczeniem równym najniższej emeryturze.

 

Obowiązująca cena maksymalna energii elektrycznej dla gospodarstw domowych to 412 zł netto – bez VAT i akcyzy – za 1 MWh w przypadku odbiorców, którzy nie przekraczają wyznaczonych limitów (wynoszą w zależności od liczby dzieci oraz tego, czy w gospodarstwie znajdują się osoby niepełnosprawne ewentualnie czy odbiorca prowadzi gospodarstwo rolne połowę z od 1,5 MWh do 2 MWh).

Advertisement

 

Analitycy mBanku ocenili, że po przyjęciu ustawy o bonie energetycznym rachunki za energię elektryczną wzrosną o 11-13 proc., a wzrost w kategorii energia wyniesie 4 proc. “Obecnie obowiązująca cena maksymalna netto to 412 zł, oznacza to zatem wzrost cen o ok. 21 proc. za samą energię. Zakładając, że udział tego składnika w całkowitym rachunku wynosi 50-60 proc., wówczas można liczyć (przy założeniu braku zmian innych kosztów), iż całkowity rachunek wzrośnie o 11-13 proc.” – napisali w raporcie.

 

Według zaś analityków ING nowe przepisy spowodują, że rachunki za prąd wzrosną o 13 proc., dokładając do inflacji 0,6 pkt proc. “Na obecnym etapie projekt jest wciąż ogólnikowy, ale potwierdza nasze wcześniejsze oczekiwania, że w 2 połowie ’24 nie nastąpi skokowy wzrost cen energii dla gospodarstw domowych. Szacujemy, że wzrost ceny energii czynnej do PLN 500/MWh podbije rachunki za prąd o ok. 13 proc. (przy założeniu braku zmian opłat dystrybucyjnych), dokładając ok. 0,6 pkt. proc. do inflacji” – ocenili. (PAP)

Advertisement

Continue Reading

Wiadomości

W niedzielę Dzień Matki Ziemi w Złotowie

Published

on

By

Zbliża się wyjątkowe wydarzenie w Zagrodzie Krajeńskiej w Złotowie, które nie tylko otworzy sezon, ale także uczci Międzynarodowy Dzień Matki Ziemi. Już w niedzielę, 21 kwietnia, o godzinie 12:00, zapraszamy wszystkich na niezapomnianą podróż przez ekologiczne dziedzictwo naszej ziemi.

Przyroda ożywa, a my razem z nią. Zagroda Krajeńska, malowniczo położona wśród jezior i zieleni, stanie się areną dla pasjonatów ekologii i tradycji. To tutaj, w sercu Krajny, spotkają się miłośnicy drewna, papieru, roślin, gliny i tkanin, by podzielić się swoją wiedzą i pasją.

Wydarzenie będzie nie tylko okazją do podziwiania tradycyjnych technik rzemieślniczych, ale także do aktywnego uczestnictwa w warsztatach prowadzonych przez lokalnych artystów. Pokazy haftu, plecionkarstwa, garncarstwa, ciesielki i szkutnictwa przeniosą nas w świat dawnych zawodów, ożywiając historię i tradycje regionu.

Wernisaż wystawy Renaty Kopić Sądel, doświadczonej artystki w dziedzinie czarno-białej wycinanki, rozpocznie naszą podróż artystyczną o godzinie 12:00. Towarzyszyć jej będzie występ zespołu Olibabki, którego członkinią jest sama bohaterka wystawy. Nie zabraknie również możliwości uczestnictwa w warsztatach tworzenia wycinanek pod okiem artystki.

Advertisement

Niedzielna atrakcja przybierze różnorodne formy, w tym pokazy wykonywania dłubanek – najstarszych form łodzi wykonanych z wyżłobionego pnia drzewa. Pierwsze 30 osób będzie miało okazję wykonać własną małą dłubankę, którą zabierze ze sobą jako niepowtarzalną pamiątkę.

Przewidujemy także pokazy wikliniarskie, warsztaty ceramiczne oraz prezentacje rękodzieła, które pozwolą poznać bogactwo lokalnych tradycji rzemieślniczych. Dodatkowo, Nadleśnictwo w Złotowie i Związek Gmin Krajny zadbały o edukację proekologiczną, przybliżając mieszkańcom tematy związane z ochroną środowiska.

Nie braknie również atrakcji dla zmysłów – o godz. 15.00 spacer zapachami ziół wokół złotowskiej promenady, a wiejskie przysmaki przygotowane przez KGW Zalesianki zaspokoją podniebienia smakoszy.

Wydarzenie zakończy występ Kapeli Podwórkowej “No to cyk” o godzinie 17:00, pozostawiając niezapomniane wspomnienia mieszkańcom Złotowa i okolic.

Advertisement

Organizatorzy: Muzeum Ziemi Złotowskiej, Nadleśnictwo Złotów, Związek Gmin Krajny, Bractwo Rycerzy Bezimiennych – Drużyna Wojów Grodu Wałcz, Uniwersytet Ludowy w Radawnicy, Koło Gospodyń Wiejskich “Zalesianki”, Klub Artystów “Pasja”.

Szczegółowy plan:

12:00
• wernisaż prac Renaty Kopić Sądel „Papier niczym płótno”
• występ zespołu Olibabki
• warsztaty tworzenia wycinanek pod okiem artystki
13:00 – 17:00
• pokaz wykonywania dłubanki przez członków Bractwa Rycerzy Bezimiennych Drużyna Wojów Grodu Wałcz
• warsztaty samodzielnego wykonania miniaturowej dłubanki
• zabawy edukacyjne i proekologiczne przygotowane przez Nadleśnictwo Złotów i Związek Gmin Krajny
• pokazy wikliniarskie przygotowane przez słuchaczy i słuchaczki Uniwersytetu Ludowego w Radawnicy
• warsztaty ceramiczne z Agatą Urbańską–Krasowską
• pokazy rękodzielników Marianny Kubali, Anny Wojciechowskiej, Marii Ożgi, Jerzego Brzezińskiego

15:00
• spacer szlakiem roślin i ziół wzdłuż złotowskiej promenady z zielarką Marzeną Taterrą i dendrologiem Mariuszem Szczepańskim

Advertisement

17:00
• występ Kapeli Podwórkowej „No to cyk” Urszuli Belki i Krzysztofa Majewskiego

12:00 – 17:00
• smakowita oferta specjałów Koła Gospodyń Wiejskich „Zalesianki”

Advertisement
Continue Reading

Advertisement
Advertisement