TOP 5 najlepszych miejsc w 100 km od Piły - cz. 2 | Mało kto wie, że Wojtyła wiosłował tu trzy miesiące przed konklawe
W okolicach Piły stoją bunkry z II Wojny Światowej, kryje się rezerwat, o którym nie wiedzą nawet miejscowi, a po cichej rzece można spłynąć dokładnie tam, gdzie Wojtyła wiosłował w 1978 roku. Pięć miejsc, które powinny być znane każdemu – a prawie nie są.
6. Wał Pomorski – bunkry i fortyfikacje (ok. 40–80 km)
Historia rzadko przemawia tak wyraźnie jak tutaj. W promieniu stu kilometrów od Piły rozciąga się pas umocnień Wału Pomorskiego – jednej z największych linii obronnych II wojny światowej, wznoszonej przez Niemców przez całe lata trzydzieste XX wieku. Żelbetowe schrony bojowe, ziemne wały i zachowane elementy infrastruktury militarnej tworzą unikatowy, rozproszony w naturze skansen historii.
Szczególnie wymowne są fortyfikacje w okolicach Wałcza, gdzie na stoku wzgórza zamkowego w Tucznie zachowały się schrony wzniesione w latach 1934–1937. Na terenie Drawieńskiego Parku Narodowego udostępniono turystom ścieżkę dydaktyczną "Drewniany Kamień", prowadzącą do kolejnych elementów wojennej infrastruktury.
Przy trasie Złotów–Jastrowie stoi z kolei fragment wysadzonego w powietrze kolejowego mostu nad rzeką Gwdą – przez dziesięciolecia zwisa nad wodą, tworząc surową, industrialną ozdobę pośród leśnej ciszy. To miejsca, które opowiadają o historii inaczej niż jakikolwiek podręcznik – bez słów, ale z ogromną siłą.
7. Złotów i Pojezierze Krajeńskie (ok. 38 km)
Złotów leży zaledwie trzydzieści osiem kilometrów od Piły, a mimo to wielu mieszkańców regionu nie zna go bliżej – i to jest błąd, który warto naprawić przy najbliższej okazji. Miasto jest naturalnym punktem wejścia na Pojezierze Krajeńskie – rozległą krainę jezior, borów sosnowych i cichych łąk, której spokój i uroda mogłyby spokojnie konkurować z bardziej rozreklamowanymi zakątkami Polski. W samym Złotowie mieści się Muzeum Ziemi Złotowskiej, gdzie można poznać dzieje i tradycje historycznej Krajny.
Śladami Jana Pawła II
Przez region prowadzi szlak kajakowy rzeką Rurzyca – i ta właśnie rzeka jest dla tego miejsca najpiękniejszym rozdziałem. Jej doliną w lipcu 1978 roku płynął kajakiem kardynał Karol Wojtyła, zaledwie trzy miesiące przed wyborem na papieża. Na brzegu jeziora Krąpsko Średnie stoi do dziś pamiątkowy kamień upamiętniający to historyczne wydarzenie. Z kamieni ułożono herb papieski i mosiężny napis "X. Kardynał Wojtyła – Papież Jan Paweł II wypoczywał tu w lipcu 1978 r.". Płyta ta jest prawdopodobnie pierwszym pomnikiem Jana Pawła II na świecie. Szlak wije się przez sześć wąskich jezior rynnowych w gęstych, leśnych dolinkach – to trasa, którą warto pokonać powoli, bez pośpiechu, dając się nieść łagodnemu nurtowi.
8. Spływ kajakowy rzeką Gwdą (ok. 0–60 km)
Gwda to rzeka, która zna Piłę lepiej niż niejedna stara kronika. Wypływa z Pojezierza Wałeckiego, płynie przez samo serce miasta i w Ujściu łączy swoje wody z Notecią. Na jej brzegach można podziwiać pozostałości niemieckiej linii obronnej, a malownicza, zalesiona dolina kryje w sobie pejzaże, przy których smartfon okazuje się bezsilny. Szlak wodny Gwdy to propozycja zarówno dla wprawnych kajakarzy szukających przygody, jak i dla rodzin, które chcą przeżyć wspólnie coś autentycznego.
Wyjątkowym wariantem jest Szlak Kajakowy im. Jana Pawła II rzeką Rurzyca, sąsiednią i zachwycającą rzeką Rurzyca. Trasa liczy około dwudziestu pięciu kilometrów i wiedzie przez sześć wąskich, rynnowych jezior w dolinie otulonej lasem. Pokonanie całości wymaga dwóch spokojnych dni i przynajmniej jednego noclegu pod namiotem – a to właśnie taki rodzaj wypoczynku, który zostaje w pamięci na lata. Sprzęt można wypożyczyć w licznych przystaniach kajakowych rozsiadłych wzdłuż obu rzek, w okolicach Piły i Wałcza.
9. Rezerwat przyrody Kuźnik – Piła (na obrzeżach miasta)
Kuźnik to jedno z tych miejsc, które można mijać latami, nie wiedząc, że istnieją. Rezerwat przyrody, objęty ochroną od 1959 roku, leży w północno-zachodniej części Piły, na granicy Pojezierza Pomorskiego i Wielkopolski. Jego dziewięćdziesiąt sześć hektarów należy do najcenniejszych przyrodniczo terenów w całym regionie – a jednocześnie jest to miejsce dostępne, bezpłatne i piękne przez cały rok: wiosną, latem, jesienią i zimą.
Krajobraz rezerwatu ukształtowały lodowce tysiące lat temu. Obejmuje dwie rynny polodowcowe: rynnę jeziora Rudnickiego, przez którą przepływa rzeka Ruda, oraz rynnę Kuźniczką z jeziorkami Kuźniczek, Mały Kuźnik i Duży Kuźnik. Pomiędzy nimi wznosi się morenowe wzniesienie zwane Górą Cygańską – z jej szczytu rozciąga się rozległy widok na wodę i las, rzadki w tej części Polski. W rezerwacie można spotkać bobry, dzięcioły i zimorodki. Sama nazwa miejsca pochodzi od kuźnicy wydobywającej rudę darniową, która działała tu już w XVII stuleciu – i ta przeszłość przemysłowa nadaje miejscu dodatkowego kolorytu.
10. Górka Klasztorna i okolice – Chodzież, Wysoka (ok. 45–80 km)
W odległości zaledwie czterdziestu pięciu kilometrów od Piły leży jedno z najstarszych miejsc pielgrzymkowych w Wielkopolsce. Górka Klasztorna to wieś, gdzie według tradycji sięgającej XI wieku czczono cudowny wizerunek Matki Bożej. Kościół i klasztor redemptorystów od stuleci przyciągają pielgrzymów z całego regionu, ale samo miejsce – z piękną doliną, rozległymi widokami na Pojezierze Krajeńskie i atmosferą skupienia – zachwyca każdego, niezależnie od przekonań.
Wycieczkę w te strony warto połączyć z odwiedzinami pobliskich miejscowości. Wysoka, leżąca kilkanaście kilometrów dalej, kryje zabytkowy kościół Kanoników Regularnych z imponującym wnętrzem. Chodzież z kolei – znana od pokoleń z manufaktury porcelany – zachwyca malowniczym Jeziorem Miejskim leżącym w samym centrum miasta; po jego tafli kursuje latem statek wycieczkowy "Chodzieżanka II", a nad brzegiem działa ośrodek rekreacyjny z kortami tenisowymi. To właśnie w Chodzieży warto zakończyć tę część podróży – filiżanką kawy przy jeziorze, może z kawałkiem lokalnego wypieku, zanim ruszy się z powrotem w stronę Piły.
Dwa weekendy, dziesiątki odkryć
Wszystkie opisane w obu częściach miejsca mieszczą się w promieniu stu kilometrów od Piły – i każde z nich jest inne. Jedno łączy je wszystkie: w Polsce Północno-Zachodniej jest o wiele więcej piękna, niż zwykliśmy zakładać. Wystarczy wsiąść w samochód, obrać kierunek i dać się zaskoczyć. Bo najlepsze podróże rzadko wymagają paszportu – czasem wystarczy godzina drogi i otwarte oczy.