Koniec pewnej epoki. Kultowe miejsce na Zamościu znika z mapy Piły
Przy ulicy Ludowej przez pół wieku pachniało lodami, drożdżówkami i świeżymi eklerami. Teraz trwa wyburzanie. To nie była jednak decyzja właściciela lokalu - Maciej Fryc nie chciał, żeby tak się stało.
Historia tego miejsca sięga 1976 roku, gdy razem z osiedlem bloków na pilskim Zamościu stanęła skromna budka z lodami. W 1989 roku dostawiono pawilon, który został przeniesiony z ulicy Buczka, spod dawnej Szkoły Podstawowej nr 1 . Następnie go rozbudowano aby w tym miejscu mogła powstać cukiernia z lodziarnią.
To tutaj Eugeniusz Fryc serwował mieszkańcom pączki, ptysie, bezy, eklery i drożdżówki, po które w niedzielne przedpołudnia ustawiały się kolejki - prosto z pobliskich kościołów pw. św. Antoniego i pw. św. Stanisława Kostki. Smaki, które dla wielu mieszkańców miasta do dziś są synonimem dzieciństwa i tamtych czasów.
Od 1996 roku syn właściciela, Maciej Fryc, prowadził w tym miejscu Retro-Pub. Przez niemal trzy dekady starał się, by lokal żył własnym klimatem.
— Prowadziłem go ze starannością, starając się wnieść w niego całe serce, aby klienci czuli się jak u siebie w ogródku - mówi nam Maciej Fryc.
Decyzja o rozbiórce nie wyszła jednak od niego. Maciej Fryc wprost mówi, że to nie był jego wybór i że jest przeciwny tej decyzji.
— Losy się w życiu różnie układają i po 50 latach ktoś podjął decyzję o całkowitej likwidacji obiektu - w przeciwieństwie do moich poglądów. Mimo że lokal był mój, zniknie całkowicie - przyznaje z żalem.
Kilka dni temu wywieziono sprzęt. Teraz trwa demontaż. Pięćdziesiąt lat historii przy Ludowej : od budki z lodami, przez cukiernię, po pub - kończy się w gruzach. Kolejne kultowe miejsce znika z mapy Piły. Zostają wspomnienia i żal, że tak to się kończy.