Sekundy do tragedii na DK10! W aucie było niemowlę
Groźna kolizja na DK10 na trasie w kierunku Wyrzyska mogła zakończyć się tragedią. W zdarzeniu brały udział trzy samochody, a wśród poszkodowanych znalazło się niemowlę. Policja ujawnia kulisy niebezpiecznego manewru.
Do zdarzenia doszło 11 kwietnia około godziny 20:00 na drodze krajowej nr 10, na 191 kilometrze trasy. To właśnie tam rozegrały się sceny, które mrożą krew w żyłach. W kolizji uczestniczyły trzy pojazdy osobowe, a wszystko wskazuje na to, że przyczyną był ryzykowny manewr jednego z kierowców.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 24-letni kierujący samochodem marki Kia, mieszkaniec Mińska Mazowieckiego, podjął próbę wyprzedzania w momencie, gdy sam był już wyprzedzany przez kierowcę Volkswagena Passata. Za jego kierownicą siedział 24-letni Mieszkaniec Powiatu Pilskiego.
W ułamku sekundy sytuacja wymknęła się spod kontroli. Kierowca Passata stracił panowanie nad pojazdem, co doprowadziło do uderzenia w jadącego przed nim Nissana, którym kierował 37-letni Mieszkaniec Powiatu Pilskiego. Wszystkie pojazdy poruszały się w kierunku Wyrzyska.
Największe emocje budzi jednak fakt, że w zdarzeniu ucierpiała młoda kobieta oraz niemowlę. 20-letnia pasażerka Volkswagena wraz z dwumiesięcznym dzieckiem zostali przetransportowani do Szpitala Specjalistycznego w Pile. Na szczęście, jak się okazało, obrażenia nie były poważne i jeszcze tego samego dnia opuścili placówkę.
— Dokładne okoliczności tego zdarzenia wyjaśnią przeprowadzone na miejscu zdarzenia czynności — przekazała mł. asp. Weronika Majcher z KPP w Pile.
Choć tym razem obyło się bez tragedii, to widzimy jak niewiele potrzeba, by doszło do poważnego wypadku. Brawura na drodze i nieprzemyślane decyzje mogą mieć dramatyczne konsekwencje. Policja apeluje o rozwagę i zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza podczas wykonywania manewrów wyprzedzania.