Szok nad jeziorem. Policja odkryła śmiertelne pułapki

Metalowe wnyki zastawione przy jeziorze w Żoniu w gminie Margonin. Funkcjonariusze z Chodzieży zatrzymali 78-letniego mieszkańca powiatu, który miał posiadać nielegalne urządzenia do chwytania zwierząt.

wnyki, sidła, kłusownictwo, las, policjawnyki, sidła, kłusownictwo, las, policja
Źródło zdjęć: © Twoje7dni | .
Krzysztof Dęga

Niebezpieczne znalezisko nad jeziorem

Policjanci z Chodzieży ujawnili nielegalne urządzenia służące do chwytania lub zabijania zwierząt. Wszystko zaczęło się od działań funkcjonariuszy wydziału kryminalnego, którzy ustalili, że w rejonie jeziora w miejscowości Żoń w gminie Margonin mogły zostać zastawione pułapki na zwierzynę. To miejsce często odwiedzają spacerowicze i miłośnicy przyrody.

Na miejscu funkcjonariusze znaleźli metalowy wynyk przeznaczony do chwytania lub zabijania zwierząt. Tego typu urządzenia są w Polsce nielegalne i uznawane za jedną z najbardziej brutalnych metod kłusownictwa. Policjanci natychmiast rozpoczęli dalsze czynności, by ustalić, kto odpowiada za zastawienie śmiertelnej pułapki.

Policjanci trafili do domu 78-latka

Śledczy z Chodzieży szybko wytypowali osobę, która mogła mieć związek ze sprawą. Trop doprowadził ich do 78-letniego mieszkańca powiatu chodzieskiego. W trakcie przeszukania jego posesji policjanci znaleźli kolejne metalowe wnyki, które – według ustaleń śledczych – mogły służyć do nielegalnego chwytania zwierząt.

Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy, gdzie wykonano z nim niezbędne czynności procesowe. Po przesłuchaniu został zwolniony, jednak sprawa nie została zakończona. Senior usłyszał zarzuty związane z nielegalnym stosowaniem oraz posiadaniem urządzeń wykorzystywanych do chwytania lub zabijania zwierząt.

Wnyki to śmiertelna pułapka nie tylko dla dzikich zwierząt

Eksperci od lat alarmują, że wnyki należą do najbardziej okrutnych metod wykorzystywanych przez kłusowników. Zwierzę, które dostanie się w taką pułapkę, często przez wiele godzin próbuje się uwolnić. W efekcie dochodzi do ciężkich obrażeń, wykrwawienia lub długotrwałego cierpienia zakończonego śmiercią.

Co szczególnie niepokojące, ofiarami takich urządzeń mogą paść nie tylko dzikie zwierzęta. W pułapki wpadają także psy wyprowadzane na spacer, koty czy nawet chronione gatunki zwierząt. Ukryte w wysokiej trawie lub lesie metalowe linki stanowią również zagrożenie dla ludzi, którzy przypadkowo mogą mieć z nimi kontakt.

Grożą surowe konsekwencje

Sprawa mieszkańca powiatu chodzieskiego będzie miała swój dalszy ciąg. Postępowanie prowadzą funkcjonariusze Komisariatu Policji w Margoninie. Ostatecznie to sąd zdecyduje, czy 78-latek poniesie odpowiedzialność karną za naruszenie przepisów Prawa łowieckiego. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Policja przypomina, że każda informacja dotycząca nielegalnego kłusownictwa może pomóc zapobiec cierpieniu zwierząt. Funkcjonariusze apelują do mieszkańców, by zgłaszali podejrzane znaleziska oraz wszelkie sygnały mogące świadczyć o zastawianiu nielegalnych pułapek w lasach, przy jeziorach i na terenach zielonych.

Wybrane dla Ciebie