Byli kajakarze, piechurzy, rowerzyści – w zdecydowanej większości w wersji zmotoryzowanej, choć nie zabrakło także kajakarzy na wodzie i rowerzystów na kołach.
Oczywiście zapaliliśmy znicze przy pomniku na cmentarzu żołnierzy II wojny światowej; była też okazja by chwilę porozmawiać a potem przynajmniej część z nas udała się na spacer do cmentarza cholerycznego w głębi lasu, który w zimowej dekoracji zyskuje ewidentnie na wyglądzie.
Jan Balcerzak