Poszedł do lasu na grzyby, a znalazł bomby

Mieszkaniec Pawłowa Żońskiego wybrał się niedaleko swojego domu na grzyby. Zamiast tego natknął się na bomby z czasów II Wojny Światowej.

Bomby znalezione w lesie pod Wągrowcem.Bomby znalezione w lesie pod Wągrowcem.
Źródło zdjęć: © Twoje7dni | KPP w Wągrowcu
Krzysztof Dęga

Mieszkaniec zadzwonił na numer alarmowy 112. Na miejsce przyjechał policjant z Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego. Potwierdził on, że przedmioty to najprawdopodobniej bomby zapalające typu B1E o wadze 1 kg każda. Były one wykorzystywane przez Niemców w czasie bombardowań podczas II Wojny Światowej.

- Bomba składała się z cylindrycznego korpusu wykonanego ze stopu magnezu i wypełnionego termitem, substancją zapalającą, do którego przynitowany był trójżebrowy stalowy ogon. Bomby te nie wybuchały, ale po uderzeniu igła zapalnika wbijała się w małą spłonkę, która z kolei zapalała wypełnienie termitowe, a ostatecznie samą obudowę ze stopu, wytwarzając ciepło wystarczające do stopienia stali. Bomby te miały 34,5 cm długości i 5 cm średnicy - informuje st. asp. Dominik Zieliński - oficer prasowy KPP w Wągrowcu.

Tego typu bomby były masowo zrzucane przez Luftwaffe w czasie II Wojny Światowej. Na miejscu policjanci ujawnili 4 takie niewybuchy. W poniedziałek zostały one zabezpieczone przez patrol saperski z Centrum Wojsk Lądowych w Poznaniu.

Wybrane dla Ciebie