-Po kilku tygodniach trafiliśmy do neurologa w Złotowie, następnie do Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy. Tam przeprowadzono diagnostykę. Okazało się, że jest to padaczka. Lekarze dobrali nam leki. Mimo tego choroba postępowała. Stwierdzono, że jest to padaczka lekooporna. Stan Niny z dnia na dzień się pogarszał. Trafiliśmy po raz kolejny do szpitala tym razem do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Nasz doktor postawił dramatyczną diagnozę oraz wykonał badania. Niestety wyniki potwierdziły, że Ninka choruję na zespół Battena 2 stopnia – opowiada tata dziewczynki.
W Polsce na tą chorobę choruje około 100 dzieci. Jedyną szansą na przedłużenie życia dziecka, jest bardzo droga terapia w Niemczech.
Możesz pomóc Nince klikając TUTAJ i wpłacając nawet najmniejszą kwotę.