Odrzutowce nad Piłą. Historyczne maszyny wróciły na chwilę w swoje dawne niebo

Huk odrzutowych silników nad Piłą - dla starszych mieszkańców to dźwięk z przeszłości. W sobotę, choć tylko na chwilę, miasto znów poczuło tamtą atmosferę. Na pilskim lotnisku odbyły się pokazy lotnicze z udziałem historycznych samolotów odrzutowych, a wszystko to dzięki Pilskiemu Muzeum Wojskowemu i osobistemu zaangażowaniu jego dyrektora Przemysława Olszyńskiego.

Odrzutowce nad PiłąOdrzutowce nad Piłą
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | UM Piła
Krzysztof Dęga

Na płycie lotniska zaprezentowały się trzy maszyny, które wpisały się w historię polskiego lotnictwa wojskowego - myśliwiec Lim-5, szkolno-bojowy SBLim-2 oraz odrzutowy samolot szkolny TS-8 Bies.

  • Odrzutowce w Pile
  • Odrzutowce w Pile
[1/2] Odrzutowce w Pile Źródło zdjęć: Licencjodawca | UM Piła

Dodatkową atrakcją była ekspozycja SU-22, czyli słynnego pilskiego "Tygryska", a wokół niego - wojskowe pojazdy lądowe. Dla najmłodszych przygotowano specjalną strefę dziecka, gdzie maluchy mogły się wyszaleć niezależnie od zainteresowań rodziców. To samoloty, które dobrze znają mieszkańcy w pewnym wieku - przez lata stacjonujące w mieście jednostki latały właśnie takimi maszynami, a ich charakterystyczny hałas był nieodłącznym elementem pilskiego krajobrazu dźwiękowego. Po rozwiązaniu jednostki wojskowej widok odrzutowców nad miastem należy do rzadkości, dlatego sobotnią imprezę trudno było przegapić.

Nie dziwi, że pilskie lotnisko przyciągnęło w sobotę tłumy. Miłośnicy militariów i historii lotnictwa mieli wyjątkową okazję zobaczyć z bliska maszyny, które na co dzień można podziwiać co najwyżej w muzealnych hangarach.

Organizatorzy z Pilskiego Muzeum Wojskowego po raz kolejny udowodnili, że regionalne dziedzictwo militarne można popularyzować w sposób angażujący całe rodziny. Dyrektor Przemysław Olszyński i jego zespół zasługują na uznanie.

Wybrane dla Ciebie