Nocny skok w Białośliwiu. Złodziejaszek wrócił do gry
W Białośliwiu doszło do nocnej kradzieży, która wstrząsnęła lokalną społecznością. 49-letni mieszkaniec wykorzystał uchylone okno restauracji i wyniósł pieniądze oraz alkohol. Działał w recydywie. Teraz grozi mu nawet 7,5 roku więzienia.
Spokojna, zimowa noc z 21 na 22 lutego zakończyła się w Białośliwiu policyjną interwencją. Nad ranem właściciele jednej z lokalnych restauracji odkryli, że ktoś zakradł się do środka i opróżnił kasę. Zniknęło 1500 złotych oraz kilka butelek alkoholu. Sposób działania wskazywał na szybki, przemyślany ruch.
Niezabezpieczone okno i szybka akcja
Sprawca wykorzystał niezabezpieczone okno. To przez nie dostał się do wnętrza lokalu. Nie było wyłamanych drzwi ani zniszczonych zamków. Wszystko wskazuje na to, że działał cicho i sprawnie. Wszedł, zabrał, co było pod ręką, i zniknął w mroku.
Dla właścicieli restauracji to nie tylko strata finansowa, ale też poczucie naruszonego bezpieczeństwa. W małych miejscowościach takie zdarzenia odbijają się szerokim echem. Mieszkańcy pytają: czy to jednorazowy wybryk, czy początek większego problemu?
Policja szybko namierzyła sprawcę
Funkcjonariusze z Posterunku Policji w Białośliwiu nie mieli większych trudności z ustaleniem tożsamości podejrzanego. Trop prowadził do 49-letniego Mieszkańca Białośliwia, dobrze znanego lokalnym stróżom prawa. Mężczyzna był już wcześniej wielokrotnie karany za kradzieże i włamania.
Zatrzymanie nastąpiło szybko. Jak się okazało, to nie koniec jego problemów. 49-latek był również poszukiwany do odbycia 15 dni aresztu za wcześniejsze przestępstwa przeciwko mieniu. Tym razem jednak lista zarzutów może być znacznie poważniejsza.
Recydywa zaostrza karę
Najpoważniejszy aspekt tej sprawy to fakt, że mężczyzna działał w warunkach recydywy. Oznacza to, że wcześniej był już skazany za podobne czyny. W takiej sytuacji sąd może wymierzyć surowszą karę. W tym przypadku grozi mu nawet 7,5 roku pozbawienia wolności.
To wyraźny sygnał, że powrót na przestępczą ścieżkę może zakończyć się znacznie dotkliwszym wyrokiem. Sprawa trafi do sądu, który zdecyduje o dalszym losie zatrzymanego.
Policja apeluje
Policja apeluje o odpowiednie zabezpieczanie lokali, szczególnie w godzinach nocnych. Czasem jedno niedomknięte okno wystarczy, by sprowokować okazję dla kogoś, kto tylko czeka na moment słabości.
Czy to ostatni występek "Złodziejaszka z Białośliwia"? O tym zdecyduje sąd. Jedno jest pewne – tej nocy spokojne Białośliwie znów znalazło się na ustach mieszkańców.