Zapory podniesione, sygnalizacja nie działała
Z ustaleń policjantów wynika, że w momencie wjazdu samochodu na tory zapory przejazdowe były podniesione, a sygnalizacja świetlna nie działała. To właśnie te okoliczności będą teraz przedmiotem szczegółowego postępowania wyjaśniającego, jakie prowadzą funkcjonariusze pilskiej policji w związku ze zdarzeniem.
Nikt nie ucierpiał
Na szczęście w wyniku kolizji nikt nie odniósł obrażeń i żadna z osób uczestniczących w zdarzeniu nie wymagała hospitalizacji. To duża ulga, biorąc pod uwagę, że kolizje na przejazdach kolejowych bardzo często kończą się poważnymi, a nawet tragicznymi konsekwencjami dla uczestników ruchu drogowego i pasażerów pociągów.
Policja wyjaśnia okoliczności
Policjanci zapowiedzieli przeprowadzenie dodatkowych czynności, które mają pozwolić ustalić dokładną przyczynę zdarzenia oraz wskazać jego sprawcę. Śledczy będą analizować między innymi stan techniczny sygnalizacji przejazdowej oraz procedury, jakie obowiązywały na tym odcinku w chwili wypadku.
Podmieniono dróżnika przejazdowego
Jak podał Kolejowy portal branżowy, po zdarzeniu doszło do podmiany dróżnika przejazdowego pełniącego służbę na tym odcinku linii. Sprawa pozostaje w toku, a redakcja będzie na bieżąco informować czytelników o dalszych ustaleniach dotyczących przyczyn tej kolizji.