WAŻNE
TERAZ

Archeolodzy odkopują dawną Piłę. Zobacz co znaleźli!

Dawna Piła: Jak wyglądała historia miasta, zanim stała się dzisiejszą Piłą?

Dawna Piła to miasto o znacznie dłuższej i bardziej burzliwej historii, niż mogłoby się wydawać. Choć 13 lat temu hucznie świętowano jej 500-lecie, w rzeczywistości miasto jest starsze o niemal 100 lat. Sprawdź, jak wyglądała Piła dawniej.

Dawana Piła, muzeum, kościółDawana Piła, muzeum, kościół
Źródło zdjęć: © Twoje7dni | Krzysztof Dęga

Piła dawniej - starsza, niż mówi oficjalna metryka

Piła w 2013 roku świętowała 500-lecie, w rocznicę potwierdzenia praw miejskich przez króla Zygmunta I Starego 4 marca 1513 roku. W rzeczywistości jest jednak miastem o około 100 lat starszym.

Niestety, z powodu licznych kataklizmów, pożarów i wojen, które kilkakrotnie obracały miasto w perzynę, bezpowrotnie zaginęły dokumenty poświadczające pierwotne nadanie praw miejskich. Piła z wcześniejszej, XIV-wiecznej osady rybackiej, a później tartacznej, stała się miastem najprawdopodobniej już w pierwszej połowie XV wieku, za panowania Władysława Jagiełły.

Skąd wzięła się nazwa miasta?

Zacznijmy jednak od nazwy miasta. W języku staropolskim wyraz piła oznaczał po prostu tartak, bo słowo piła dopiero w XVIII w. zawęziło się do nazywania w jezyku potocznym narzędzia do cięcia drewna i metalu. Tę językoznawczą tezę potwierdzają źródła historyczne, według których już w roku 1449 w dzisiejszej Pile znajdował się młyn, który był siłą napędową do poruszania piły tnącej drzewo. To samo zresztą znaczenie jest wpisane w niemiecką nazwę Piły - Schneidemühl (schneide mühl bowiem znaczy tyle, co tnący młyn).

Historia Piły za czasów I Rzeczpospolitej

Po uzyskaniu praw miejskich Piła była na przemian miastem królewskim lub prywatnym kilku potężnych wielkopolskich rodzin (m.in. Opalińskich i Górków). I początkowo jako osada stu kilkudziesięciu drewnianych domostw, których mieszkańcy zajmowali się po części rolnictwem, rybołówstwem, rzemiosłem i handlem, a z czasem też włókiennictwem, mieściła się w okolicach dzisiejszego placu przy ulicy Wodnej (dawny stary rynek).

Nowy układ miasto zyskało dopiero po wielkim pożarze z 1626 roku, kiedy to z polecenia sekretarza królowej Konstancji (żony Zygmunta III Wazy) przesunięto centrum Piły na teren dzisiejszego placu Zwycięstwa (nowy rynek), gdzie na jego środku stanął miejski ratusz i skąd na wszystkie strony rozchodziły się ulice ówczesnego miasteczka. W pewnym oddaleniu od centrum (dzisiejsze okolice Alei Piastów) powstał też rynek żydowski z wtedy jeszcze drewnianą synagogą (murowaną zbudowano dopiero w 1841 roku).

Taki układ Piły przetrwał w zasadzie aż do początku 1945 roku, kiedy to niemal całe miasto uległo zagładzie. De facto jedyną pamiątką, pamiętającą jeszcze czasy I Rzeczypospolitej, która w jakimś stopniu przetrwała walki o Piłę z przełomu stycznia i lutego 1945 roku, były nadpalone mury XVII-wiecznego kościoła św. Janów (Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty).

Niestety, mimo planów odbudowy tego najstarszego zabytku Piły, został on zburzony w grudniu 1975 roku, a na jego miejscu krótko potem postawiono górujący nad miastem hotel "Gromada". Więcej szczęścia miał zrujnowany dom Stasziców (dziadek i ojciec Stanisława byli burmistrzami Piły), który odbudowano po wojnie i w którym mieści się dzisiaj Muzeum Stanisława Staszica.

Dom Stanisława Staszica w Pile, obecnie siedziba Muzeum Staszica
Dom Stanisława Staszica w Pile, obecnie siedziba Muzeum Staszica © Twoje7dni | Krzysztof Dęga

Dawna Piła pod zaborem pruskim

W 1772 roku polska Piła w wyniku I rozbioru Polski stała się na ponad sto lat częścią Prus (z krótką przerwą na czas przynależności do Księstwa Warszawskiego), a kilkadziesiąt lat później w wyniku kolonizacji zapoczątkowanej przez Fryderyka II już jako Schneidemühl zmieniła się w miasto zamieszkane w większości przez Niemców. Nadal jednak było to raczej miasteczko niźli miasto.

Dość wspomnieć, że około roku 1815 Piła liczyła tylko 2 tysiące mieszkańców i (nie licząc murowanego kościoła św. Janów i kilku jeszcze budynków z pruskiego muru) była zabudowana drewnianymi domami często krytymi słomianą strzechą. Dopiero po kolejnym pożarze w 1834 r. odbudowę miasteczka oparto o murowane domostwa. Prawdziwym przełomem stał się jednak dopiero rok 1851, kiedy to linię kolejową, łączącą Berlin z Królewcem, poprawadzono właśnie przez Piłę. Od tego momentu to prowincjonalne miasteczko zaczęło rozwijać się na niespotykaną wcześniej skalę, stając się ważnym węzłem kolejowym w ówczesnych Prusach i trzecim co do wielkości miastem prowincji poznańskiej (Provinz Posen) po Poznaniu i Bydgoszczy.

Do miasta, w którym założono sieć kanalizacyjną i gazową, przybywali kolejni mieszkańcy z innych części Niemiec. Rozwojowi Piły sprzyjały też królewskie warsztaty naprawy parowozów, baza sterowców, a wkrótce potem lotnisko oraz zakłady lotnicze, które w początkach XX wieku zlokalizowano właśnie w mieście nad Gwdą. Warto wspomnieć, że to właśnie tutaj w czasie I wojny światowej w niemieckich zakładach Ostdeutsche Albatros Werke GmbH produkowano słynne myśliwce Albatros oraz Fokker,

Piła jako stolica Marchii Granicznej

Przegrana przez Niemcy wojna nie spowodowała niestety powrotu Piły w granice odradzającej się Polski, jako że decyzją traktatu wersalskiego zamieszkałe w przeważającej liczbie przez ludność niemiecką miasto postanowiono pozostawić w granicach Niemiec. Paradoksalnie ta decyzja stała się kolejnym krokiem milowym w rozwoju Piły, gdyż w Berlinie zapadła decyzja, by w 1922 r. z miasta o mniej niż średniej wielkości (około 30 tys. mieszkańców) uczynić stolicę nowej prowincji (odpowiednik województwa) o nazwie Marchia Graniczna Poznańsko-Zachodniopruska (Grenzmark Posen-Westpreussen). W efekcie Piła stała się swojego rodzaju nowym centrum germanizacyjnym na terenach graniczących z odrodzoną Polską.

Dość wspomnieć, że ówczesne Schneidemühl było administracyjną stolicą dla takich przygranicznych i tak od siebie odległych ówcześnie niemieckich miast jak Wschowa czy Człuchów, a obszar tej nowej marchii ciągnął się mniej więcej na połowie niemieckiej granicy z przedwojenną Polską i liczył aż 390 gmin (dla porówniania: obecne województwo wielkopolskie liczy 226 gmin). Skutkiem takiego stanu rzeczy stały się niemal nieograniczone nakłady finansowe, które płynęły z Berlina na rozbudowę Piły. Między innymi dzięki nim w mieście powstało wtedy wiele reprezentacyjnych gmachów, wśród nich takie, jak przypominająca zamek krzyżacki siedziba rejencji pilskiej - Regierungsgebäude (dzisiejsza Szkoła Policji), tzw. Dom Wdzięczności Rzeszy - Reichdankhaus (dzisiejsze Regionalne Centrum Kultury) czy Główny Urząd Prowincji – Landeshaus (dzisiejszy gmach Starostwa Powiatowego).

Tym samym wzrosła liczba ludności z około 30 tys. w 1920 r. do 45 tys. w roku 1938 (w tej liczbie było tylko około 500-1000 Polaków). Inaczej mówiąc, Piła (kiedyś mała osada, a potem małe miasteczko), będąca w przeszłości znacznie mniejsza od sąsiadujących z nią takich miejscowości, jak Ujście, Chodzież czy Wałcz, stała się jednym z największych miast Wielkopolski. W efekcie w nabierającej coraz większego znaczenia niemieckiej Pile powstały dwa ważne urzędy kościelne (podlegająca tylko papieżowi Prałatura Apostolska oraz konsystorium ewangelickie), a niedługo potem uczelnia kształcąca przyszłe nauczycielki (Hochschule für Leherinnenbildung).

W mieście powstał też centralny niemiecki ośrodek badań nad Powstaniem Wielkopolskim, a w lipcu 1932 r. to właśnie do Piły przybył Adolf Hitler, wtedy jeszcze jako polityk prowadzący kampanię wyborczą, na wielotysięczny zlot hitlerowskich bojówek z całej Marchii Granicznej Poznańsko-Zachodniopruskiej, który odbył się na zachowanym do dziś stadionie przy obecnej ulicy Mickiewicza. W założeniach Berlina ówczesna Piła, leżąca na pograniczu z Polską, miała stać się bowiem niemieckim miastem, które mogłoby w niedalekiej przyszłości pod względem intelektualnym i kulturalnym konkurować z polską Bydgoszczą i polskim Poznaniem. Nic dziwnego więc, że przedwojenna Rzeczpospolita w 1922 roku również w ówczesnym Schneidemühl ulokowała swój wicekonsulat, a od 1930 r. konsulat. Szczęśliwie do dziś zachowała się jego ostatnia siedziba (obecne muzeum okręgowe).

Zagłada miasta w 1945 roku

Niestety, kolejna decyzja, która zapadła w Berlinie na przełomie lat 1944/1945, by z miasta uczynić wojenną twierdzę, spowodowała największy kataklizm w dziejach Piły, jako że w styczniu i lutym 1945 roku w wyniku walk o to miasto zostało ono zniszczone w 70%, a samo centrum aż w 90%. Reszty zniszczeń dokonały grabieże i podpalenia, których dokonywała zwycięska Armia Czerwona, powojenna rozbiórka wielu budynków na pozyskanie cegieł na odbudowę Warszawy i Poznania, a także (po tym jak Piła w 1975 roku stała się miastem wojewódzkim) bezmyślne decyzje o zniszczeniu niektórych nadających się jeszcze do odbudowy zabytków (jak choćby wspomnianego już kościoła św. Janów).

W efekcie dzisiejsza Piła (de facto na nowo zbudowana po II wojnie światowej) zupełnie nie przypomina przedwojennego miasta o przepięknej zabytkowej zabudowie, pełnego architektonicznych perełek. Nie ma więc już nie tylko kościoła św. Janów, w którego murach w listopadzie 1755 r. ochrzczono Stanisława Staszica, ale też dawnego kościoła ks. Jana Czerskiego (polskiego księdza, który w 1844 r. założył własną sektę, mającą z czasem wyznawców nawet w Berlinie i innych miastach ówczesnego Cesarstwa Niemieckiego).

Nie istnieje już budynek męskiego królewskiego gimnazjum, w którym łaciny nauczał Antoni Drygas, późniejszy założyciel poznańskiej Wielkopolskiej Fabryki Fortepianów i Pianin, ani tym bardziej dom, w którym w 1876 r. przyszedł na świat jego syn - Arnold, niemniej słynny lekarz i epidemiolog. Nie ma też śladu po żydowskiej synagodze (zniszczyli ją Niemcy jeszcze w 1938 r.) ani po wspomnianej już wcześniej bazie zeppelinów oraz po ogromnym pruskim więzieniu, w którym trzymano wziętych do niewoli powstańców wielkopolskich.

Co przetrwało z dawnej Piły? Zabytki, które można zobaczyć dziś

Szczęśliwie natomiast zachowały się do dziś niektóre z ciekawych zabytków, siłą rzeczy pochodzące z czasów, gdy Piła była miastem w granicach Niemiec. Są to między innymi dawny miejski arsenał (z 1844 r.), dawna loża masońska "Borussia" (z drugiej połowy XIX w.), odrestaurowany dworzec kolejowy (z 1876 r.), zabezpieczona przed dalszym niszczeniem parowozownia z 1874 r. (jeden z nielicznych zachowanych zabytków techniki tej klasy w Europie), a także cmentarz żołnierzy ententy (w latach 1914-1918 przez pilski obóz przewinęło się ok. 40 tys. jeńców, głównie Rosjan, Brytyjczyków, Francuzów) oraz budynek dawnej żeńskiej szkoły im. Cesarzowej Augusty Wiktorii (obecnie budynek Zespołu Szkół Ekonomicznych), w którym do 1918 r. uczyła się późniejsza słynna niemiecka tancerka i pisarka Piete Kuhr.

Zdecydowanie najciekawszym zabytkiem miasta (obowiązkowy punkt zwiedzania dla wszystkich, którzy przyjeżdżają do Piły lub tylko przez nią przejeżdżają) jest jednak modernistyczny kościół św. Antoniego z 1930 r. (architekt Hans Herkommer), który z założenia swoją architekturą ma nawiązywać do czasów pierwszych chrześcijan. Dlatego właśnie jego celowo spowite w mroku wnętrze ma przypominać rzymskie katakumby.

Kościół pw. Św. Antoniego w Pile
Kościół pw. Św. Antoniego w Pile © Twoje7dni | Krzysztof Dęga

Ozdobą tego kościoła jest główny ołtarz z jednym z największych w Europie krucyfiksów. Ma on 7 metrów i jest wykonany z jednego kawałka drewna. Figura ukrzyżowanego Chrystusa, pokryta płytkami brązu, sprawia niesamowite wrażenie, zwłaszcza w świetle odblasków zachodzącego słońca, wpadającego do tej świątyni przez szereg barwnych witraży. To jest coś, co w Pile naprawdę warto zobaczyć.

Wybrane dla Ciebie