Burmistrz Chodzieży wezwał policję. "Zostałem zaatakowany"
Krzyki, uderzanie pięścią w stół, plucie i groźby – tak burmistrz Chodzieży Jacek Gursz opisuje przebieg spotkania z jednym z mieszkańców. Sytuacja miała być na tyle poważna, że gospodarz miasta zaczął obawiać się o bezpieczeństwo swoje oraz pracowników urzędu. Interwencja zakończyła się mandatem.
Krzysztof Dęga