W niedzielę Sąd Rejonowy w Wałczu zadecydował o zastosowaniu wobec 20-letniego mieszkańca Wałcza, trzymiesięcznego aresztu. Młody mężczyzna podejrzewany jest o rozprowadzanie dopalaczy i narażenie na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Na razie nie wiadomo czym zatruły się hospitalizowane osoby. Jak powiedział nam Robert Sokołowski – z-ca dyrektora 107 Szpitala Wojskowego w Wałczu, jedna z substancji jest pochodną amfetaminy. Druga nie istnieje na liście substancji zabronionych.
W najcięższym stanie jest 37-latek, który cały czas jest w śpiączce i nie ma z nim żadnego kontaktu.