Nocny "festiwal wandalizmu" w Pile. Spray, alkohol i 5 lat więzienia w tle
Mieli być królami nocy, a zostali bohaterami policyjnych kartotek. Dwóch mężczyzn urządziło sobie w Pile niszczycielski rajd ze sprayem w ręku, dewastując wszystko, co stanęło im na drodze – od bloków po śmietniki. Ich zabawa w "artystów" zakończyła się szybką interwencją i stratami liczonymi w tysiącach złotych.
Mieszkańców jednego z pilskich osiedli wyrwał ze snu widok dwóch agresywnych mężczyzn, którzy bez opamiętania malowali sprayem po elewacjach. Wandalizm połączony z zaczepianiem przechodniów natychmiast zgłoszono na policję. Dzięki czujności obywatela i błyskawicznej reakcji mundurowych, sprawcy zostali namierzeni niemal natychmiast po rozpoczęciu swojej "twórczości".
Zatrzymani to 33-letni mieszkaniec powiatu złotowskiego oraz 28-letni pilanin. Obaj panowie byli pod wyraźnym wpływem alkoholu, co prawdopodobnie dodało im fałszywej odwagi. Ich "festiwal wandalizmu" nie oszczędził niczego: farba w sprayu wylądowała na ścianach budynków, kostce brukowej, a nawet na kontenerach na odzież i infrastrukturze wiaty śmietnikowej.
Wstępne podliczenie strat mrozi krew w żyłach – mienie należące do spółdzielni oraz lokalnej firmy zostało uszkodzone na kwotę ponad 5 500 złotych. To już nie jest zwykły wybryk, a poważne przestępstwo. Po wytrzeźwieniu obaj wandalowie usłyszeli zarzuty uszkodzenia mienia, do których się przyznali. Teraz grozi im nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Warto podkreślić, że w akcji zatrzymania ramię w ramię z doświadczonymi funkcjonariuszami brali udział słuchacze Szkoły Policji w Pile. Dla młodych adeptów, odbywających właśnie praktyki zawodowe, była to cenna lekcja skuteczności. Zwiększona liczba patroli na ulicach Piły wymiernie przekłada się na bezpieczeństwo mieszkańców i szybkie eliminowanie patologii.