Kto nie wygrywa 3:0…
Siatkarskie porzekadło sprawdziło się w sobotnim meczu z WTS Solna Wieliczka.
Stara siatkarska prawda mówi: "Kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3". Dokładnie tak było w sobotnim meczu Enea KS Piła z WTS Solna Wieliczka.
Pierwszy set właściwie nie miał historii – pilanki wygrały go pewnie 25:20. Drugi do stanu 10:20 (mecz wyjazdowy – przyp. aut.) wyglądał jeszcze lepiej. Wtedy coś się zacięło. Pilska ekipa zaczęła popełniać błędy, podczas gdy gospodynie rozwijały swoją grę. Z 10:20 szybko zrobiło się 19:22. Co prawda pilanki wyrwały zwycięstwo, jednak to co stało się w trzech kolejnych odsłonach, było dużym rozczarowaniem nie tylko dla kibiców, ale także dla samych zawodniczek. Nawet jeżeli nawiązywały walkę i wychodziły na niewielkie prowadzenie, było to jedynie chwilowe. Trzy pozostałe sety padły łupem Solnej i w efekcie siatkarki Enea KS Piła wracają do domu z zaledwie jednym punktem.
Kolejne spotkanie to mecz domowy. W najbliższą sobotę (17 stycznia) hitowy mecz 15. kolejki – do Piły przyjedzie wicelider tabeli, KSG Warszawa.
WTS Solna Wieliczka – Enea KS Piła: 3:2 (20:25, 19:25, 25:16, 25:21, 15:11)
MVP: Martyna Dynur
WTS Solna Wieliczka: Pola Janicka, Patrycja Nowacka, Martyna Dynur, Wiktoria Niwald, Daria Śnieżek, Julia Jaśkowiec, Karolina Bierczak (L) oraz Magdalena Pieczko, Oliwia Pietrzak, Jagoda Kozak
Enea KS Piła: Katarzyna Góźdź, Julia Papszun, Agnieszka Czerwińska, Alina Bartkowska-Kluza, Julita Molenda, Wiktoria Pisarska, Ewa Machowska (L) oraz Magdalena Piekarz (L), Natalia Sidor, Emilia Szubert, Joanna Szmelter, Katarzyna Bagrowska