Diabli Skok. Dziki zakątek, który wygląda jak kawałek gór przeniesiony do Wielkopolski

Są miejsca, które nie potrzebują wież widokowych ani wielkich atrakcji, żeby zrobić wrażenie. Wystarczy zejść z szerokiej leśnej drogi, wejść między stare drzewa i po kilku minutach znaleźć się w świecie głębokich jarów, źródeł i stromych zboczy. Tak właśnie wygląda rezerwat przyrody "Diabli Skok" niedaleko Jastrowia – jeden z najbardziej niezwykłych zakątków północnej Wielkopolski.

Rezerwat Przyrody "Diabli Skok"Rezerwat Przyrody "Diabli Skok"
Źródło zdjęć: © Twoje7dni | Krzysztof Dęga
Krzysztof Dęga

Na pierwszy rzut oka trudno uwierzyć, że jesteśmy w tej części kraju. Zamiast płaskiego sosnowego lasu pojawiają się tutaj strome zbocza, głęboko wcięty jar, powalone drzewa i niewielkie strumienie spływające ze źródeł. Krajobraz miejscami bardziej przypomina pogórze niż typową Wielkopolskę.

I właśnie ta odmienność jest największym atutem Diablego Skoku.

Rezerwat starszy niż mogłoby się wydawać

Historia ochrony tego miejsca zaczęła się jeszcze przed II wojną światową. Na początku XX wieku obszar położony u źródeł Rurzycy funkcjonował pod niemiecką nazwą "Teufelsprung", którą można tłumaczyć jako "Diabli Skok". Po wojnie rezerwat został formalnie zatwierdzony w 1961 roku. Początkowo zajmował 11,62 ha, a w 2003 roku został powiększony do około 21 hektarów.

Dziś jego ochroną objęty jest wyjątkowy kompleks ekosystemów leśnych, źródliskowych i szuwarowych położonych na stokach wzniesień morenowych oraz w sąsiedztwie Jeziora Krąpsko Małe. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Pile zalicza Diabli Skok do rezerwatów leśnych.

Rezerwat Przyrody "Diabli Skok"
Rezerwat Przyrody "Diabli Skok" © Twoje7dni | Krzysztof Dęga

Samo położenie nie jest przypadkowe. Tutejszy krajobraz został ukształtowany przez działalność lodowca. W północnej części Nadleśnictwa Jastrowie równinny zazwyczaj teren ustępuje wzniesieniom morenowym i polodowcowym obniżeniom.

Tutaj zaczyna się Rurzyca

Największą osobliwością rezerwatu są źródliska.

Ze stromych zboczy wypływa woda, która daje początek systemowi rzeki Rurzycy i jezior, przez które później przepływa. Woda, wilgoć i głęboki jar tworzą specyficzny mikroklimat. Dzięki niemu mogą rozwijać się tutaj rośliny kojarzone raczej z bardziej górskimi obszarami Polski.

Lasy Państwowe wymieniają wśród roślin występujących w rezerwacie m.in. wawrzynka wilczełyko, wiciokrzew pomorski, przetacznika górskiego i niezapominajkę leśną. Występują tu również interesujące gatunki grzybów, m.in. soplówka bukowa i monetka bukowa. Według Nadleśnictwa Jastrowie flora rezerwatu liczy około 300 gatunków.

Rezerwat Przyrody "Diabli Skok"
Rezerwat Przyrody "Diabli Skok" © Twoje7dni | Krzysztof Dęga

To właśnie połączenie wilgotnego mikroklimatu, źródeł i ukształtowania terenu powoduje, że spacer po Diablim Skoku może być sporym zaskoczeniem dla kogoś, kto spodziewa się zwykłego wielkopolskiego lasu.

Las, którego człowiek niemal nie poprawia

W wielu miejscach widać przewrócone drzewa. Nie są szybko usuwane tylko dlatego, że przestały rosnąć.

To ważna część tutejszego ekosystemu.

Rezerwat Przyrody "Diabli Skok"
Rezerwat Przyrody "Diabli Skok" © Twoje7dni | Krzysztof Dęga

Nadleśnictwo Jastrowie informuje, że od kilkudziesięciu lat w rezerwacie nie prowadzi się typowych prac gospodarczych. Leżące na stokach potężne pnie, urwiska i źródliska sprawiają przez to wrażenie fragmentu znacznie bardziej pierwotnego lasu.

Właśnie dlatego nie należy oczekiwać tutaj wypielęgnowanych parkowych alejek. Diabli Skok jest atrakcyjny dokładnie dlatego, że pozostawiono go przyrodzie.

W jednym miejscu drzewo przewraca się na zbocze, kilka metrów dalej kolejne powoli rozpada się i staje się siedliskiem grzybów oraz drobnych organizmów. Woda znajduje własną drogę pomiędzy korzeniami.

W tym krajobrazie człowiek jest tylko gościem.

Nazwa pobudza wyobraźnię

"Diabli Skok" brzmi jak tytuł miejscowej legendy.

I już sama nazwa powoduje, że trudno przejść obok tego miejsca obojętnie. Jej historycznym odpowiednikiem było niemieckie "Teufelsprung", używane jeszcze przed II wojną światową.

Ale największą tajemnicę tworzy sam krajobraz.

Strome ściany jaru, stare drzewa, wilgoć, półmrok pod koronami i woda wypływająca spod zboczy wystarczą, żeby wyobraźnia zaczęła pracować. Szczególnie jesienią, kiedy liściasty fragment lasu zmienia kolor, a pomiędzy drzewami pojawiają się mgły.

To jedno z tych miejsc, które najlepiej poznawać powoli.

Można tu dojść również z Jastrowia

Diabli Skok nie musi być tylko celem krótkiego spaceru. Można potraktować go jako finał znacznie dłuższej wycieczki.

Oficjalny serwis samorządu Jastrowia opisuje leśną trasę pieszo-rowerową prowadzącą z miasta do rezerwatu. Jej wariant rozpoczynający się w centrum Jastrowia ma około 19 kilometrów, natomiast z rejonu Gospodarstwa Szkółkarskiego Hajda około 12 kilometrów.

Rezerwat Przyrody "Diabli Skok"
Rezerwat Przyrody "Diabli Skok" © Twoje7dni | Krzysztof Dęga

W okolicy przebiegają również szlaki PTTK. Do rezerwatu prowadzi m.in. szlak niebieski od strony Nadarzyc oraz zielony z Jastrowia. Szczególnie interesujący jest szlak żółty prowadzący doliną Rurzycy.

Trzeba jednak pamiętać, że znajdujemy się na terenie rezerwatu. Ruch turystyczny powinien odbywać się wyłącznie po trasach do tego przeznaczonych. We wrześniu 2025 roku Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Poznaniu wydał także nowe zarządzenie dotyczące przebiegu szlaku pieszego w rezerwacie.

Dlatego przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne oznakowanie na miejscu i nie schodzić z udostępnionej trasy.

Najlepiej przyjechać bez pośpiechu

Diabli Skok nie jest atrakcją, którą trzeba "zaliczyć".

Nie ma tu monumentalnego zabytku ani jednego punktu, przy którym wszyscy robią obowiązkowe zdjęcie. Jest za to coś coraz rzadszego: las, w którym można zobaczyć naturalne procesy zachodzące niemal bez ingerencji człowieka.

Warto zatrzymać się przy źródliskach. Popatrzeć na ogromne drzewa leżące na zboczach. Posłuchać wody i ptaków. Jesienią przyjrzeć się barwom lasu, a wiosną roślinności rozwijającej się w wilgotnym jarze.

Dla mieszkańców Piły, Jastrowia i północnej Wielkopolski może to być znakomity pomysł na jednodniową wyprawę. Bez dalekiego wyjazdu można znaleźć się w krajobrazie, którego wiele osób zwyczajnie nie spodziewa się w Wielkopolsce.

I być może właśnie na tym polega największy sekret Diablego Skoku.

Nie próbuje imponować.

Po prostu pozwala wejść na chwilę do lasu, który nadal żyje według własnych zasad.

Wybrane dla Ciebie