Każdy uczestnik pilskiego bicia rekordu prócz smacznego, rumianego jabłka otrzymywał numer, który po próbie upoważniał do losowania atrakcyjnych nagród.
–Polska jabłkami stoi, więc wymyśliliśmy właśnie taki rekord. Mam nadzieję, że uda nam się pobić rekord należący do Starachowic – mówił przed rozpoczęciem Andrzej Gabryelów – prezes Spółki Tarpil zarządzającej pilskimi targowiskami.
Bicie rekordu zaplanowano na godz. 10.00. Na znak wszyscy przystąpili do jedzenia pysznych jabłek, pochodzących z okolic Białośliwia. Niestety rekordu nie udało się pobić, bo w Pile w tym samym czasie jabłka jadło nie całe 400 osób.
Organizatorzy bicia rekordu zapowiedzieli, że łatwo się nie poddają podobną próbę podejmą już za rok.