Na miejsce wysłano służby ratunkowe: strażaków, w tym grupę ratownictwa wodnego, a także policję i straż miejską.
Po przyjeździe okazało się, że cała zgłoszenie można uznać za fałszywe, gdyż mężczyzna nie był na krze, a w zaroślach w zakolu rzeki. Nic mu się nie stało.