Jak przekazała nam Karolina Górzna-Kustra z czarnkowskiej policji, z pierwszych ustaleń mundurowych wynika, że dziecko ściągnęło na siebie kubek z gorącą kawą, kiedy matka dziewczynki na chwilę wyszła z pokoju. Na miejsce wypadku wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dziewczynka trafiła śmigłowcem do Ostrowa Wielkopolskiego.
-Dziecko ma poparzone ponad 30 % całego ciała – dodaje Górzna-Kustra.
W tej chwili lekarze walczą o jej życie. Niezależnie od tego policja z Czarnkowa sprawdza okoliczności wypadku. Wszystko wskazuje na to, że był to nieszczęśliwy przypadek.