Na sygnaleWysoka: Wracamy do sprawy morderstwa Agaty S. z 2002 roku

Wysoka: Wracamy do sprawy morderstwa Agaty S. z 2002 roku

- Nie zabiłem Agaty S. - przekonuje Robert M., mieszkaniec Wysokiej, w reportażu, który dla TVP1 przygotowuje dziennikarka Agata Dura. Emisja jeszcze w tym tygodniu.

Zabójstwo koło Wysokiej.
Zabójstwo koło Wysokiej.
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Canva, TVP Reporterzy

Przypomnijmy, że chodzi o brutalne morderstwo 21-letniej kobiety, której ciało w czerwcu 2002 r. znaleziono w polu w Wysokiej. Do więzienia trafili Robert M. i Krzysztof M.

- Zajęłam się tą sprawą przede wszystkim dlatego, że po przejrzeniu akt sama miałam spore wątpliwości co do winy Roberta M. i jego "wspólnika" - mówi dziennikarka. - Szczególnie, że wątpliwości miały też sądy. Wyrok skazujący był dwukrotnie uchylany. W reportażu pytam więc: jak to się stało, że Robert M. i Krzysztof M. zostali skazani, skoro wątpliwości było tak wiele, a proces ciągnął się latami? Do zabójstwa doszło w 2002 r., a ostateczny wyrok zapadł dopiero osiem lat później.

Wątpliwości wynikają m.in. z faktu, że na ciele ofiary nie znaleziono śladów biologicznych oskarżonych, a na ciele oskarżonych - śladów biologicznych ofiary.

Mimo że dyrekcja więzienia, w którym przebywa M., odmówiła ekipie Telewizji Polskiej zgody na wejście do środka, autorce reportażu udało się nagrać rozmowę z przebywającym od 24 lat za kratami mężczyzną.

- Wołam o pomoc w wyjaśnieniu tej sprawy, jestem człowiekiem naprawdę niewinnym, od 24 lat pozbawionym wolności za czyn którego nie popełniłem - mówi Robert M. w rozmowie wideo.

Robert M. odsiaduje wyrok dożywocia. Krzysztof M. po 7 latach wyszedł z więzienia. On także wypowiada się w reportażu, choć nie zgodził się na ujawnienie swoich danych i poprosił o zmianę głosu. - Nie chciał ujawniać swojego nazwiska. Boi się o swoją prywatność. Mówi, że ludzie do dziś wytykają go palcami. Ale powtarza, że będzie walczył o sprawiedliwość, i że życzy panu Robertowi jak najlepiej - mówi Dura. - Opowiedział mi, jak zatrzymanie wyglądało z jego perspektywy. Mówił, że był w szoku, kiedy usłyszał "proszę się ubierać, jest pan zatrzymany pod zarzutem zabójstwa".

Ofiara, Agata S., była 21-letnią Bydgoszczanką. Kilka miesięcy wcześniej przeprowadziła się do Piły, gdzie zamieszkała ze swoim chłopakiem. W dniu swojej śmierci była w Wysokiej, bo odwiedzała swoją młodszą siostrę. Zaginęła wieczorem 15 czerwca 2002 r. Od wieczora szukali jej chłopak, siostra oraz znajomi.

- Skromna, zwykła dziewczyna - wspomina ją Agnieszka Łukasik, siostra Roberta M., która także wypowiada się w reportażu i która także brała udział w jej poszukiwaniach. - Nie wiem kto mógł się dopuścić czegoś takiego. Ale jestem przekonana, że nie mój brat.

Autorce reportażu udało się także dotrzeć do siostry Agaty S. - Kategorycznie odmówiła jakiegokolwiek nagrania. Ale zgodziła się porozmawiać ze mną poza kamerą. To, co mi powiedziała, jest co najmniej zaskakujące - relacjonuje dziennikarka. - Miała wtedy 19 lat. Widać było, że do dziś bardzo przeżywa tę sprawę, i że nawet po latach trudno jej o tym mówić.

Jak mówi autorka reportażu, rodzina Roberta M. zgłosiła się do niej po emisji reportażu o łudząco podobnej sprawie, również z Wielkopolski. To sprawa Jarosława S. z okolic Słupcy, którego sąd skazał na 25 lat więzienia. W przestrzeni publicznej jego sprawa często jest porównywana do sprawy Tomasza Komendy.

S. sąd uznał za winnego zabójstwa Małgorzaty W. Jej ciało w listopadzie 2004 r. znaleziono w zagajniku niedaleko dyskoteki "Faraon" w Lądku - największego wówczas klubu w okolicy. Tu schemat był podobny: na ciele ofiary nie znaleziono ani jednego śladu biologicznego S., a na ciele S. - ani jednego śladu biologicznego ofiary.

- Różnica między tymi sprawami jest taka - mówi autorka obu reportaży - że w sprawie S. zainterweniował Rzecznik Praw Obywatelskich. S. w tej chwili czeka na rozprawę kasacyjną. Termin rozprawy wyznaczono na 19. marca. Robert M. takiej szansy nie dostał, choć jego pełnomocniczka zwracała się do biura RPO z taką prośbą. Robert M., a także jego rodzina błaga właśnie o to - żeby ktoś jeszcze raz pochylił się nad jego sprawą - dodaje Dura.

Reportaż zostanie wyemitowany w czwartek, 5. lutego o godz 15:15, w programie "Reporterzy" w TVP1.

zabójstwo Wysokawysokakryminalne

Wybrane dla Ciebie