Na miejscu stanęły na razie trzy tipi, w których można spędzić noc, a każde z nich ma własne palenisko do rozpalania ogniska w środku. Organizator planuje dostawić kolejne tipi, choć jak podkreśla, decyzja o dalszej rozbudowie zależy od tego, jak miejsce sprawdzi się w praktyce i jakim zainteresowaniem będzie cieszyć się wśród mieszkańców i turystów.
Oferta miejsca jest szeroka. Można tu zorganizować grilla, ognisko, spływ kajakowy, turniej w kanu czy strzelanie z łuku, a dla mniej aktywnych wystarczy usiąść nad wodą i odpocząć w zieleni. Sobociński myśli też o eventach firmowych, spotkaniach szkolnych oraz wieczornych tańcach indiańskich, choć te pomysły są dopiero w fazie rozwoju.
- Tutaj jest nowe miejsce na mapie turystycznej Piły i okolic. Będzie tu przystań kajakowa z możliwością rodzinnego spędzenia czasu, będzie na grilla, na ognisko, można będzie spędzić noc w tipi. Pomysłów jest tutaj bardzo dużo - mówi Krzysztof Sobociński, organizator przedsięwzięcia.
Na miejscu mają też być dostępne sauny, dzięki czemu wioska może przyciągać gości nie tylko latem.