Connect with us

Wiadomości

Zwierzęta w zoo mają swoje sposoby na upały

Published

on

fot. PAP

Upał nie dla każdego zwierzęcia znaczy to samo i nie każdemu tak samo dokucza. Niektóre nie lubią upałów, są takie, którym jest on obojętny i takie, które nawet się z tego cieszą. Wszystko zależy od miejsca naturalnego występowania danego gatunku i jego przystosowań środowiskowych – powiedziała w rozmowie z PAP, kierownik działu komunikacji społecznej stołęcznego Zoo Anna Karczewska.

Pracownicy stołecznego Zoo nie mają większych problemów w związku z falą upałów. Wysokie temperatury są znacznie bardziej dokuczliwe dla ludzi bądź zwierząt pracujących. Zwierzęta w Zoo nie muszą przemęczać się pracą, bieganiem za zdobyczą, ucieczką, czy szukaniem pokarmu – nie przegrzewają więc dodatkowo organizmu. Mogą w szczycie dnia, kiedy jest najgoręcej, leżeć w cieniu i ograniczać ruchliwość.

 

Pracownicy Zoo dbają o dostarczenie im większej ilości wody do picia i kąpieli. Gdy na wybiegu nie ma basenu, przygotowywane są specjalne kąpieliska lub wstawiane zraszacze (np. dla nosorożców). Pozostają otwarte wejścia do stajenek i obiektów, gdzie zwierzęta mogą się schować. Niektóre obiekty są klimatyzowane (akwarium, pomieszczenie szympansów, herpetarium, bezkręgowce, zwierzęta polarne) i temperatura jest regulowana według potrzeb.

Jak zwierzęta radzą sobie z upałami?

Na pytanie, jak zwierzęta w Zoo radzą sobie z upałami opowiedziała PAP kierownik działu komunikacji społecznej stołecznego Zoo Anna Karczewska.

Advertisement

 

“Odpowiedź brzmi: +różnie+” – powiedziała Anna Karczewska. “Przede wszystkim upał nie dla każdego zwierzęcia znaczy to samo i nie każdemu tak samo dokucza. Są zwierzęta, które nie lubią upałów, są takie, którym jest on obojętny i takie, które nawet się z tego cieszą. Wszystko zależy od miejsca naturalnego występowania danego gatunku i jego przystosowań środowiskowych. Ocena tylko poprzez ludzkie zmysły może być myląca – zwierzęta z różnych środowisk mają różne przystosowania fizjologiczne, by radzić sobie ze zmianami temperatur” – dodała.

 

Jak zaznaczyła zwierzęta zmiennocieplne jak np. gady i płazy generalnie lubią jak jest ciepło – są wtedy aktywne, mogą żerować. “Np. krokodyle z Warszawskiego ZOO jak tylko zrobi się ciepło wychodzą na wybiegi zewnętrzne i korzystają z promieni słonecznych. Oczywiście one też nie mogą się przegrzać. Kiedy już naprawdę zrobi się im gorąco – wchodzą do wody. Można je także obserwować jak trzymają otwartą paszczę, przez którą odprowadzają ciepło. Mogą też wygrzebać sobie zagłębienie w ziemi i chłodzić brzuch bezpośrednio od podłoża, najlepiej wilgotnego. Ich ciało od wierzchu pokryte jest łuskami tworzącymi niemal pancerz, ale po brzusznej stronie są one cienkie i umożliwiają wymianę cieplną z podłożem” – przekazała.

 

Advertisement

Zwierzęta akwariowe i terraryjne mają w Zoo stałe warunki, więc wahania temperatury na zewnątrz nie mają dla nich właściwie znaczenia.

 

“Niektórym ze zwierząt w Zoo, chociaż kojarzone są z upalną sawanną, słońce dokucza. Np. żyrafy wybierają stanie w cieniu zamiast brykania po wybiegu. Zwiedzający bywają tym zachowaniem zawiedzeni… Żyrafy mogą też w każdej chwili wrócić do swojego pawilonu” – zaznaczyła.

 

Wszystkim innym pracownicy Zoo starają się pomóc. “Przede wszystkim zwierzęta dostają wodę do picia do woli, do chłodzenia poprzez zraszacze, baseny, błotniska, albo wstawiane baseniki jak dla ptaków itp.” – wylicza Karczewska.

Advertisement

 

-Oczywiście największe zainteresowanie wśród zwiedzających budzą duże ssaki oraz zwierzęta kojarzone z obszarami polarnymi. Ale spokojnie, pingwiny przylądkowe mieszkające w Warszawskim Zoo pochodzą z Afryki, nie Antarktydy, więc to przed mrozem trzeba je chronić. Pingwiny mają wodę, w której spędzają dużo czasu, a to najlepsze chłodzenie. Natomiast niedźwiedzie polarne mają do dyspozycji klimatyzowane pomieszczenia i jeśli nie ma ich na wybiegu zewnętrznym to właśnie tam przebywają. Niedźwiedzie jednak najlepiej lubią chłodzić się w wodzie w basenach. Dodatkowo, w największe upały, opiekunowi ustawiają im natrysk, dają lody w postaci zmrożonej wody, często z wkładką śledziową – wyjaśnia.

 

Wybiegi zwierząt urządzane są tak, aby mogły one czuć się dobrze, niezależnie od panujących warunków atmosferycznych (miejsca zacienione, ale i odsłonięte od wiatru, różnego rodzaju podłoże, stały dostęp do pomieszczeń wew., baseny z wodą, kąpieliska błotne). “Zwierzęta same decydują, gdzie w danym momencie chcą przebywać i gdzie im najlepiej, nawet jeśli ludzie wybraliby dla nich inne miejsce” – zaznaczyła kierownik.

 

-Zwierzęta kopytne lubią chłodzić się poprzez kopytka – brodzą w błotku. Lubią też po odpoczywać sobie w cieniu, najlepiej w wykopanych dla nich lub przez nich zagłębieniach w glebie. Z kolei słonie chętnie w takim błotku się tarzają i taplają robiąc jednocześnie maseczkę dla swojej skóry, która przecież nie jest pokryta sierścią – tłumaczy Anna Karczewska.

 

Advertisement

Sierść zwierząt i pióra ptaków to nie tylko zapewnienie ciepła w czasie chłodu. Sierść jest izolatorem także od gorąca i ochroną przed promieniami słońca.

 

Zoo zostawia wybrane obszary ogrodu i wybiegów niekoszone. To oczywiście ogranicza utratę wody z roślin i gleby, ale też przynosi ulgę zwierzętom – w pobliżu bujnej zieleni jest cień i jest chłodniej.

 

-Goście Zoo powinni zrozumieć, że zwierzęta mają wybór czy chcą w danym momencie pobyć na słońcu, czy się wykąpać czy pospać w cieniu. Powinni też mieć świadomość, że widzą je w wybranym momencie i nie wiedzą, co robiły chwilę wcześniej – może pływały, więc teraz wolą się wysuszyć na słońcu? – podkreśliła.

 

Advertisement

Zwierzęta dysponują mechanizmami obrony przed przegrzaniem. U psów i kopytnych jest to przede wszystkim dyszenie (szybki, płytki oddech powodujący szybkie parowanie z powierzchni jamy ustnej i dróg oddechowych), kangury i gryzonie obficie wydzielają ślinę, którą zwierzęta zwilżają skórę. Niektóre kopytne mogą też się pocić na wybranych obszarach. Np. konie pocą się głównie przez brzuch i szyję. Kiedy konie długo biegną, pot zamienia się w rodzaj piany na skórze.

 

Wielbłądy fizjologicznie ograniczają straty wody zagęszczając mocz i kał, regulują też temperaturę ciała noc-dzień, znoszą stratę wody równą 27 procent masy ciała. Oryks szablorogi zaczyna pocić się, gdy temp. ciała przekroczy 46 C, nerki wówczas zatrzymują wodę, a oryks na brak wody jest odporny (może nie pić tygodniami, wystarcza mu wody zawarta w roślinach, którymi się żywi). Jasne umaszczenie ich sierści przyjmuje mniej ciepła. W przypadku słoni i nosorożców chroni ich gruba, pofałdowana skóra, w której jednak brak gruczołów potowych i łojowych. Zwierzęta same dbają o jej pielęgnację i chłodzenie przez kąpiele wodne, błotne, a czasem piaskowe. Natomiast hipopotamy mają specjalną różowawą/rdzawą wydzielinę, która chroni niektóre części jego skóry przed słońcem oraz infekcjami, ponieważ miejscami jest delikatna. Ale one i tak głównie przebywają w wodzie.

 

Ptaki mają naturalnie wysoką temperaturę ciała, więc znoszą nieco lepiej upały od ludzi. Jednak też stosują mechanizmy obronne. Robią np. to, co ssaki – dyszą, by pozbyć się ciepła poprzez parowanie. Nie mają gruczołów potowych, więc nie pocą się w fizjologicznym znaczeniu, jednak z obszarów, które nie są przykryte piórami, np. pod skrzydłami lepiej odprowadzają ciepło. Czasami można zaobserwować jak unoszą i „otwierają” skrzydła, by zwiększyć tam wentylację. Oczywiście korzystają też z kąpieli i wtedy szczególnie dbają o zwilżanie nagich części skóry – najczęściej w okolicach dzioba i oczu (wszelkie grzebienie, dzwonka czy choćby paski nieopierzonej skóry). (PAP)

Advertisement

 

Autorka: Marta Stańczyk

Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wiadomości

Powstanie Powiatowe Centrum Stomatologii

Published

on

By

Już za kilka miesięcy kosztem 1 mln złotach powstanie  Centrum Stomatologii Powiatu Pilskiego dla dzieci i młodzieży. Będzie miało siedzibę na parterze budynku Zespołu Szkół przy Teatralnej.

Obecnie działa już tam gabinet stomatologiczny. Obok zagospodarowane zostanie duże pomieszczenie na drugi gabinet stomatologiczny, do tego gabinet rentgenowski, także zdjęcia tomografem i cefalometryczne zębów. Ma powstać także rejestracja.

Do centrum stomatologicznego będzie osobne wejście i nie będzie trzeba przechodzić przez szkolny korytarz. Całość ma mieć ok. 100 m2, w drugim gabinecie będzie drugi stomatolog.

Przetarg na prace remontowe ma być ogłoszony w lutym. Od 1 września tego roku najpóźniej ruszy leczenie i profilaktyka. Gabinet chce wyjść z ofertą profilaktyki także dla dzieci z podstawówek w gminach powiatu, w Pile także.

Advertisement

Przede wszystkim skrócą się kolejki, bo teraz to kilka miesięcy. Leczenie w ramach kontraktów NFZ. Powiat łącznie przekazał już 1,6 mln zł na powstanie tego centrum, włącznie z pierwszym gabinetem.  Niewykluczone, że będzie się starał kolejne punkty pomocy stomatologicznej ze środków Ministerstwa Zdrowia.

 

Continue Reading

Na sygnale

Zuchwała kradzież w kościele pw. św. Anny w Krajence

Published

on

By

Parafia św. Anny w Krajence została okradziona. Złodzieje zabrali pieniądze z kolęd i przeznaczone m.in. na ogrzewanie kościoła. Rada parafialna zwróciła się o pomoc.

O kradzieży poinformowała w mediach społecznościowych Rada Parafialna Parafii św. Anny w Krajence. Jak podano, do zdarzenia doszło w miniony piątek.

 

-W ostatnim dniu kolęd, 27 stycznia, dokonano kradzieży w domu parafialnym (plebanii) skradzione zostały pieniądze przeznaczone m.in. na ogrzewanie kościoła św. Anny i inne bieżące wydatki, pieniądze naszych Parafian z kolęd, intencji mszalnych – napisano.

 

Poinformowano także, że w trakcie zdarzenia dokonano też zniszczenia drzwi i okien.

Advertisement

 

Rada Parafialna zwróciła się o pomoc w zakupie materiałów do ogrzania kościoła i wpłacenie na ten cel “symbolicznej złotówki”.

 

Zarówno parafia, jak i policja nie podają dokładnej kwoty ukradzionych pieniędzy.

 

Advertisement

Sprawca bądź sprawcy kradzieży są nadal poszukiwani.(PAP)

Continue Reading