Strażacy zamiast węży chwycili za broń. Nietypowa rywalizacja w Wysokiej

Na co dzień gaszą pożary, usuwają skutki wypadków i pomagają mieszkańcom w sytuacjach zagrożenia. Tym razem strażacy z gminy Wysoka odłożyli węże, hełmy i sprzęt ratowniczy, a w dłonie wzięli broń. Na strzelnicy Walochówka odbyła się trzecia edycja Strzelania Integracyjnego dla jednostek OSP.

Strażacy chwycili za broń.Strażacy chwycili za broń.
Źródło zdjęć: © Twoje7dni | Mirosław Mantaj
Krzysztof Dęga

Zawody zorganizowało Bractwo Kurkowe w Wysokiej. Ich stawką był puchar Burmistrza Wysokiej, ale od początku było wiadomo, że wynik nie będzie najważniejszy.

Siedem drużyn na strzelnicy

Do rywalizacji zgłosiło się aż siedem pięcioosobowych drużyn reprezentujących jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu gminy. Organizatorów szczególnie cieszy fakt, że z roku na rok zainteresowanie imprezą rośnie.

Słoneczna pogoda sprzyjała zarówno sportowej rywalizacji, jak i integracji. Strzelanie stało się okazją do spotkania druhów, którzy na co dzień często współpracują podczas akcji, ale znacznie rzadziej mają możliwość rywalizować ze sobą w zupełnie innych warunkach.

OSP Tłukomy najlepsze

Najlepiej z zadaniem poradziła sobie drużyna OSP Tłukomy, która wywalczyła pierwsze miejsce.

Drugą lokatę zajęła reprezentacja OSP Stare "1", a na trzecim miejscu uplasowała się drużyna OSP Kijaszkowo.

W klasyfikacji indywidualnej najcelniejsze oko miała Marta Muszyńska. Uzyskała 17 punktów i okazała się najlepszą zawodniczką całych zawodów.

Tu wynik nie był najważniejszy

Choć na strzelnicy nie brakowało sportowych emocji, organizatorzy podkreślają, że najważniejsza była przede wszystkim dobra zabawa oraz integracja strażaków z całej gminy.

Takie spotkania pozwalają druhom poznać się z zupełnie innej strony niż podczas alarmów i wspólnych działań ratowniczych. Tym razem zamiast syren, pożarów i interwencji były tarcze, celowanie i sportowa rywalizacja.

Zmaganiom strażaków przyglądał się także poseł na Sejm RP Adam Luboński.

Trzecia edycja strzelania pokazała, że impreza na dobre wpisała się w kalendarz lokalnych wydarzeń, a rosnąca frekwencja może oznaczać, że za rok chętnych do walki o puchar będzie jeszcze więcej.

Wybrane dla Ciebie