WiadomościSiarczysty mróz w regionie. Jeden telefon może ocalić życie

Siarczysty mróz w regionie. Jeden telefon może ocalić życie

Silny mróz w naszym regionie to nie tylko dyskomfort, ale realne zagrożenie dla zdrowia i życia. Szczególnie narażone są osoby w kryzysie bezdomności, seniorzy oraz osoby nietrzeźwe pozostające na dworze. W taką pogodę jeden telefon na numer 112 naprawdę może uratować czyjeś życie.

Zima, bezdomni, policja, Piła
Zima, bezdomni, policja, Piła
Źródło zdjęć: © Twoje7dni | KPP Piła

Gdy słupki rtęci spadają mocno poniżej zera, policjanci z naszego regionu każdego dnia patrolują miejsca, w których mogą przebywać osoby bez dachu nad głową. Sprawdzane są m.in. ogródki działkowe, pustostany, klatki schodowe i inne otwarte obiekty, w których ludzie szukają prowizorycznego schronienia przed zimnem. Dla wielu z nich to jedyne miejsce, gdzie mogą przeczekać noc.

Nie bądź obojętny - reaguj! Silny mróz to zagrożenie życia!

Niskie temperatury w połączeniu z wilgocią i wiatrem potrafią w ciągu kilkudziesięciu minut doprowadzić do poważnego wychłodzenia organizmu. Osoby w kryzysie bezdomności, często niedożywione, osłabione i ubrane w zbyt cienką odzież, są na to szczególnie narażone. W takich warunkach nawet zwykła ławka w parku czy schody w bramie mogą stać się śmiertelną pułapką.

Funkcjonariusze podkreślają, że podczas kontroli miejsc, w których przebywają bezdomni, zawsze proponują im konkretną pomoc – przewiezienie do noclegowni, schroniska lub innych placówek, gdzie można otrzymać ciepły posiłek, odzież i przespać się w bezpiecznych, godnych warunkach. Nie każdy chce z niej skorzystać, ale każda taka rozmowa to szansa, by ktoś przetrwał kolejną mroźną noc.

Apel służb jest prosty: nie bądźmy obojętni. Jeśli widzimy na ulicy osobę leżącą w śniegu, siedzącą na ławce przez dłuższy czas, chwiejnym krokiem idącą po mrozie lub ubraną zdecydowanie nieadekwatnie do panującej temperatury, reagujmy. Wystarczy zadzwonić na numer alarmowy 112 i przekazać dyspozytorowi miejsce, w którym ktoś może potrzebować pomocy.

Na negatywne skutki mrozu wyjątkowo narażone są nie tylko osoby w kryzysie bezdomności, lecz także seniorzy i osoby nietrzeźwe przebywające na dworze. Często z powodu upojenia alkoholowego, problemów zdrowotnych lub zwykłej bezradności nie są w stanie samodzielnie zadbać o swoje bezpieczeństwo. Dla nas to tylko jeden telefon – dla nich może to być różnica między życiem a śmiercią.

Policjanci zapewniają, że każde zgłoszenie dotyczące osoby zagrożonej wychłodzeniem jest traktowane poważnie i natychmiast sprawdzane. Lepiej zadzwonić "na wyrost", niż minąć kogoś, kto kilka godzin później nie obudzi się z mroźnego snu. Z pozoru drobny gest – krótka rozmowa z dyspozytorem – może sprawić, że na miejsce przyjedzie patrol policji lub zespół ratownictwa medycznego, a człowiek w potrzebie trafi pod fachową opiekę.

Zima jeszcze potrwa, a prognozy zapowiadają kolejne dni z niskimi temperaturami. W takich warunkach odpowiedzialność za bezpieczeństwo na ulicach spoczywa nie tylko na służbach, ale na nas wszystkich. Jeśli widzisz kogoś, komu mróz odbiera siły – nie odwracaj wzroku. Jeden telefon może uratować czyjeś życie.

Wybrane dla Ciebie