Pożar łąk nad Notecią. Ogień objął ogromny teren
Silny wiatr i trudny teren sprawiły, że pożar łąk w rejonie Strzelec szybko wymknął się spod kontroli. W akcji brało udział ponad 60 strażaków, a działania trwały kilka godzin.
Dym zauważono po południu
Zgłoszenie o zadymieniu wpłynęło do służb w godzinach popołudniowych – dokładnie o 16:36. Dyżurny straży pożarnej w Chodzieży skierował na miejsce pierwsze zastępy, które udały się w rejon łąk nadnoteckich za miejscowością Strzelce.
Po dojeździe strażacy potwierdzili, że pali się sucha trawa. Ogień bardzo szybko obejmował kolejne fragmenty terenu, co było efektem silnych podmuchów wiatru.
Walka z ogniem w trudnym terenie
Jednym z największych wyzwań okazała się lokalizacja pożaru. Teren znajdował się z dala od utwardzonych dróg, co ograniczało możliwość wykorzystania ciężkich wozów gaśniczych. Strażacy musieli działać w trudnych warunkach, często docierając do ognia pieszo.
Do gaszenia wykorzystywano przede wszystkim tłumice oraz hydronetki. Dzięki skoordynowanej pracy udało się opanować żywioł i zapobiec jego dalszemu rozprzestrzenianiu.
Dziesiątki hektarów spalonej ziemi
Skala pożaru była bardzo duża. Ogień strawił około 31 hektarów łąk, co czyni to zdarzenie jednym z poważniejszych tego typu w ostatnim czasie w regionie.
Choć nikt nie odniósł obrażeń, straty przyrodnicze są znaczące. Spalone zostały rozległe tereny, które stanowiły naturalne siedliska dla wielu gatunków zwierząt.
Szeroka akcja służb
W działaniach uczestniczyło łącznie 13 zastępów straży pożarnej, czyli 61 strażaków. Akcja trwała 4 godziny i 30 minut.
Na miejscu pracowały jednostki z Chodzieży oraz okolicznych miejscowości, w tym m.in. OSP Szamocin, OSP Milcz, OSP Zacharzyn i OSP Laskowo. Wsparciem był także dron, który umożliwił ocenę sytuacji z powietrza i lepsze kierowanie akcją.
Niebezpieczne wypalanie traw
Strażacy przypominają, że pożary traw często są efektem celowego wypalania lub nieostrożności. Wystarczy niewielka iskra, by w sprzyjających warunkach doszło do groźnego zdarzenia.
Służby apelują o rozwagę i przestrzeganie przepisów. Wypalanie traw jest zabronione i może prowadzić do poważnych konsekwencji – zarówno dla środowiska, jak i dla osób odpowiedzialnych za zaprószenie ognia.