Północna Wielkopolska pod wodą! 172 interwencje straży po odwilży - AKTUALIZACJA
Do Wielkopolski przyszła odwilż, a dodatnie temperatury powodują gwałtowne roztopy. W wielu miejscach Północnej Wielkopolski zalane zostały drogi, posesje i piwnice. Strażacy interweniują bez przerwy, a prognozy nie dają powodów do optymizmu.
Dodatnie temperatury i szybkie roztopy
Od niedzieli 22 lutego 2026 roku temperatura powietrza w regionie utrzymuje się powyżej zera. Jak prognozuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy, dodatnie wartości mają utrzymać się także w kolejnych dniach – zarówno w dzień, jak i w nocy.
Efekt jest widoczny niemal natychmiast. Intensywne topnienie pokrywy śnieżnej powoduje spływ wód z pól i terenów wyżej położonych, a w konsekwencji liczne podtopienia oraz zalania dróg i posesji.
172 zgłoszenia w ciągu kilkunastu godzin
Od niedzielnego popołudnia do poniedziałku 23 lutego 2026 r. do godziny 6:30 w całej Wielkopolsce odnotowano 172 zgłoszenia związane z wodami roztopowymi.
Najwięcej interwencji miało miejsce w północnej części regionu:
- Powiat Pilski – 52 zgłoszenia,
- Powiat Złotowski – 30 zgłoszeń,
- Powiat Chodzieski – 17 zgłoszeń,
Strażacy działają także w wielu innych powiatach, m.in. poznańskim, czarnkowsko-trzcianeckim, międzychodzkim, wągrowieckim czy kolskim. Sytuacja jest dynamiczna i liczba zgłoszeń stale rośnie.
- Pierwsze zgłoszenia do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Pile, zaczęły napływać około godziny 13:00. Łącznie w ciągu kolejnych godzin odnotowano ponad 60 zdarzeń polegających na wypompowywaniu wody z posesji, zalanych piwnic i obiektów, a także udrożnianie rowów melioracyjnych i przepustów drogowych. Najbardziej zagrożone gminy, w których liczba interwencji była największa to gmina Szydłowo, Kaczory i Wyrzysk. Do najpoważniejszego zdarzenia doszło w miejscowości Szydłowo, gdzie strażacy zmagali się z zadaniem odprowadzenia dużej ilości wody i odpowiedniego ukierunkowania jej na naturalne tereny zalewowe. W działaniach trwających ponad 10 godzin brało udział 12 zastępów straży pożarnej w sile 37 strażaków, w tym Grupa Operacyjna Komendanta Powiatowego PSP w Pile, przy współudziale samorządu gminy Szydłowo - informuje mł. kpt. Mateusz Kentzer z KP PSP w Pile.
Zalane drogi i zagrożone domy
W poniedziałkowy poranek szczególnie trudna sytuacja panowała:
- w miejscowości Sypniewko (powiat złotowski) – zalana droga powiatowa,
- w miejscowości Krzykosy (powiat kolski) – woda z pól przelewała się przez drogę krajową nr 92,
- w Lubiechowie (powiat grodziski) – strażacy przez całą noc bronili około 20 domów przed wodą przelewającą się ze zbiornika.
W wielu miejscach zalane zostały piwnice, garaże oraz budynki gospodarcze. W części obiektów zagrożone były także piece grzewcze i instalacje elektryczne.
Utrudnienia na drogach krajowych
Już w niedzielę po południu pojawiły się pierwsze poważne utrudnienia komunikacyjne.
W miejscowości Stara Łubianka na drodze krajowej nr 10 doszło do zalania jezdni. Ruch został czasowo ograniczony.
W Jastrowiu woda roztopowa zalała odcinek drogi krajowej nr 11 – wprowadzono ruch wahadłowy.
W Złotowie przy ul. Jeziornej strażacy umacniali wał, aby ochronić rodzinne ogrody działkowe. Z kolei w Dzierzążenku woda podeszła pod budynki mieszkalne, a na miejscu pracowało aż 10 zastępów PSP i OSP.
Jak działają strażacy?
Interwencje polegają głównie na:
- wypompowywaniu wody z zalanych posesji i obiektów,
- układaniu worków z piaskiem,
- udrażnianiu przepustów i studzienek,
- zabezpieczaniu infrastruktury drogowej.
W działaniach wykorzystywany jest m.in. specjalistyczny sprzęt do szybkiego napełniania worków z piaskiem typu OLiOC.
Strażacy pozostają w stałej gotowości operacyjnej, a kolejne zgłoszenia napływają do stanowisk kierowania niemal bez przerwy.
Prognozy niepokoją mieszkańców
Prognozy IMGW-PIB wskazują, że dodatnie temperatury utrzymają się w najbliższych dniach, co może oznaczać kolejne podtopienia. Najbardziej zagrożone są tereny położone w obniżeniach oraz w pobliżu zbiorników wodnych i cieków.
Mieszkańcy Północnej Wielkopolski powinni na bieżąco monitorować komunikaty służb i – w razie potrzeby – zabezpieczać swoje posesje. Sytuacja rozwija się dynamicznie, a odwilż pokazuje, jak szybko zimowa aura może zamienić się w realne zagrożenie.
Źródło: KW PSP w Poznaniu