Piła: Fantastyczna podróż w czterech setach

Z nieba do piekła i z powrotem zabrały siatkarki Enea KS Piła kibiców siedzących na trybunach hali przy Żeromskiego. Meczu tak emocjonującego, jak sobotnie spotkanie z Płomieniem Sosnowiec, nie było przez całą fazę zasadniczą.

KS PiłaKS Piła
Źródło zdjęć: © Twoje7dni | Marcin Maziarz
Redakcja Twoje7dni

Za to uwielbiamy ten zespół: za emocje (czasem w nadmiarze), za karkołomne pogonie punktowe i za ściśnięte gardła, kiedy okazuje się, że nie tylko "się udało", ale że nie liczą się pojedyncze punkty i akcje, a to co okazuje się w ostatecznym rozrachunku.

Właśnie tak wyglądało sobotnie spotkanie z drużyną z Sosnowca. Już w pierwszym secie były emocje, kiedy okazało się, że z przewagi 7:2 (wtedy wydawało się, że cały mecz to będą "trzy szybkie"), zrobił się remis 14:14, a chwilę później było już 16:17. Zespół gości miał nawet piłkę setową, ale to pilanki wygrały 28:26.

Dalszy ciąg meczu to – po pilskiej stronie siatki – piękna historia o tym jak z krainy rozpaczy (drugi set przegrany do 18, z 1:7 i 9:19 po drodze) podnieść się, przełamać (w trzecim secie z 10:5 do 10:17, potem 19:23, by wygrać 28:26) i odnieść bezapelacyjne zwycięstwo w czwartej części (25:15). To historia o sile zespołu, który – bez względu na wszystko – gra do końca. – Świetna rzecz, że bardzo uzupełniałyśmy się na boisku – mówiła po meczu Natalia Sidor. – Wchodziły dziewczyny z ławki, pokazały się świetnie i to jest fajne. Można teraz spojrzeć globalnie na to, że rzeczywiście przez ten długi czas, jak trenujemy tutaj, w Pile, stałyśmy się naprawdę drużyną i możemy na siebie liczyć.

W trzecim secie trener Damian Zemło zaryzykował, zmieniając aż cztery zawodniczki i odcinając sobie w ten sposób drogę do zmian powrotnych. – Ryzykowałem, bo z jednej strony nie miałem nic do stracenia – mówił po zakończeniu spotkania. – Ale też nie lubię podejmować nieprzemyślanych decyzji. Bardzo kalkulowałem zmiany, które robiliśmy. Po zmianach wciąż jeszcze traciliśmy punkty. I chyba to było w trzecim secie najbardziej budujące, że – kiedy te cztery zmiany nastąpiły – piłka po piłce zaczęliśmy grać w taki sposób w jaki trenujemy, bardzo konsekwentnie. A z drugiej strony za dziewiątym metrem dziewczyny grały tak odważnie i tak pewnie, że też nie miały wątpliwości, że stawiają wszystko na jedną kartę i to się opłaciło. Duże brawa dla zespołu za to jak funkcjonowaliśmy przez całe cztery sety, nawet mimo przegranego drugiego.

Jednym z mocnych punktów pilskiego zespołu była Alina Bartkowska-Kluza, którą mogliśmy oglądać po raz pierwszy od dłuższego czasu w długich partiach spotkania. – Jestem bardzo dumna z całego zespołu, z każdej dziewczyny, która weszła – powiedziała. – Byłyśmy w ciężkiej sytuacji, a potrafiłyśmy pozbierać się i wyjść z tego.

Najlepiej punktującą zawodniczką po pilskiej stronie siatki była MVP spotkania – Kamila Kobus, która zdobyła 14 punktów. Po 11 punktów dopisały Oliwia Urban i Alina Bartkowska-Kluza, 10 punktów – Julia Papszun, a 9 punktów – Wiktoria Pisarska, która popisała się trzema asami serwisowymi.

Przed zespołem Enea KS Piła wyjazd do Sosnowca na drugi mecz ćwierćfinałowy. – Cieszymy się ze zwycięstwa, ale nie możemy o nim myśleć za długo – mówi Kamila Kobus. – Zrobiłyśmy jeden krok, ale żeby przejść dalej, potrzebujemy dwóch wygranych meczów.

Przypomnijmy, że gra w pierwszym etapie fazy play-off toczy się do dwóch wygranych spotkań (bez względu na wynik). Jeżeli sobotni (21 marca) mecz w Sosnowcu nie przyniesie rozstrzygnięcia, rywalizacja przeniesie się ponownie do Piły (termin ewentualnego trzeciego spotkania to środa, 25 marca).

Enea KS Piła – Credo Płomień Sosnowiec: 3:1 (28:26, 18:25, 28:26, 25:15)

MVP: Kamila Kobus

Enea KS Piła: Emilia Szubert, Oliwia Urban, Wiktoria Pisarska, Natalia Sidor, Julita Molenda, Kamila Kobus, Magdalena Piekarz (L) oraz Katarzyna Góźdź, Julia Papszun, Alina Bartkowska-Kluza, Katarzyna Bagrowska

Credo Płomień Sosnowiec: Amelia Bogdanowicz, Ewelina Franz, Małgorzata Kuczyńska, Natalia Godlewska, Emilia Malkiewicz, Oliwia Jankowska, Kamila Kobusińska (L) oraz Klaudia Gajewska, Marta Twardoch, Paulina Jaworska-Nowak

Wybrane dla Ciebie
Niebieskie Igrzyska w Łobżenicy
Niebieskie Igrzyska w Łobżenicy
Strzelał z balkonu do przechodniów. 40-latek z Piły trafi za kratki
Strzelał z balkonu do przechodniów. 40-latek z Piły trafi za kratki
Grilluj bez wyrzutów sumienia. Biskup daje dyspensę na 1 maja.
Grilluj bez wyrzutów sumienia. Biskup daje dyspensę na 1 maja.
Pożar sauny w Laskach Wałeckich. Ogień wybuchł w nocy
Pożar sauny w Laskach Wałeckich. Ogień wybuchł w nocy
Trzcianka: Tymczasowy areszt dla 47-latka za groźby i broń
Trzcianka: Tymczasowy areszt dla 47-latka za groźby i broń
Pogoda na Majówkę 2026 w Pile i okolicy. To będzie prawdziwe uderzenie lata!
Pogoda na Majówkę 2026 w Pile i okolicy. To będzie prawdziwe uderzenie lata!
Ukradł hondę i dachował — miał prawie 2,5 promila. Grozi mu 5 lat więzienia
Ukradł hondę i dachował — miał prawie 2,5 promila. Grozi mu 5 lat więzienia
Spływ kajakowy Dobrzycy 2026. Klub PTTK "Gwda" zaprasza na 21 km przez Gminę Szydłowo
Spływ kajakowy Dobrzycy 2026. Klub PTTK "Gwda" zaprasza na 21 km przez Gminę Szydłowo
Piła: Niezwykła akcja uczniów "Mechanika"
Piła: Niezwykła akcja uczniów "Mechanika"
"Okno do innego świata" – wystawa Edwarda Krefta w Galerii BWA PP w Pile
"Okno do innego świata" – wystawa Edwarda Krefta w Galerii BWA PP w Pile
Piesek Bruno uciekł z pilskiego schroniska. Wszystko nagrały kamery (WIDEO)
Piesek Bruno uciekł z pilskiego schroniska. Wszystko nagrały kamery (WIDEO)
Złotów: 43-letni Ukrainiec handlował narkotykami
Złotów: 43-letni Ukrainiec handlował narkotykami