Leśna perła przy ekspresówce – Kuźnik, o którym nie wiedzą nawet sami mieszkańcy Piły
Kilkadziesiąt metrów od hałaśliwej drogi S10 zaczyna się świat, gdzie jedyna roślina swojego gatunku w całym województwie rośnie przy boku nieźle skrytych bobrów, a zimujące w pobliżu nietoperze mogą liczyć sobie staż dłuższy niż niejedno polskie miasto.
Jest takie miejsce w Pile, gdzie – dosłownie w ciągu kilku kroków – porzucasz szum drogi ekspresowej i ląduje w środku rezerwatu, który chroniony jest nieprzerwanie od 1926 roku. Rezerwat Kuźnik to jeden z najstarszych obszarów chronionych w tej części Polski – i wciąż jeden z najbardziej niedocenianych.
Od kuźni do rezerwatu – historia, która zaczęła się od żelaza
Zanim Kuźnik stał się rajem dla przyrodników, była tu kuźnica. Już od początku XVII wieku wydobywano w okolicy rudę darniową bogatą w żelazo – to od niej pochodzi nazwa całego obszaru. Dziś po dawnym przemyśle nie ma śladu, za to natura odrobiła swoje z nawiązką.
Pierwszą decyzję o ochronie tego terenu podjęły w 1926 roku władze niemieckie, z inicjatywy Richarda Frasego – komisarza ds. ochrony pomników przyrody Marchii Granicznej i wybitnego badacza pilskiej natury. Objął on ochroną trzy niewielkie jeziora polodowcowe i wzniesienie Cygańska Góra. Oficjalne powołanie polskiego rezerwatu nastąpiło 31 października 1959 roku, kiedy do wcześniej chronionego terenu dołączono żyzne Jezioro Rudnickie wraz z okolicznymi łęgami, olsami i źródliskami.
Polodowcowe dziedzictwo – skąd wzięły się te rynny?
Krajobraz Kuźnika to bezpośredni spadek po ostatnim zlodowaceniu. Dwie rynny glacjalne, wyżłobione przez wody spływające pod topniejącym lodowcem, dziś wypełniają jeziora: wschodnią zajmuje największe Jezioro Rudnickie (ponad 23 ha), zachodnią – trio mniejszych zbiorników: Kuźniczek, Kuźnik Mały i Kuźnik Duży. Między nimi wyrasta Cygańska Góra – morenowe wzniesienie, z którego szczytu rozciąga się panorama na oba systemy jezior jednocześnie.
To właśnie ta glacjalna rzeźba terenu sprawia, że szlaki w rezerwacie nie są "spacerkiem" w parku miejskim. Na stosunkowo krótkim dystansie czekają strome ciągi drewnianych schodów, podmokłe przejścia przez żeremie bobrów (dosłownie: po ich tamach) i nagłe zmiany wysokości, które zaskakują nawet doświadczonych piechurów.
"Wkraczasz w krainę, w której króluje życie roślinne i zwierzęce, a człowiek jest tylko intruzem" – tak szlak przez Kuźnik opisują twórcy Noteckiego Szlaku Turystycznego. Trudno o trafniejsze słowa.
Jedno stanowisko w całym województwie – botaniczna sensacja ukryta w borze
Spośród blisko 390 gatunków roślin rosnących w rezerwacie jedna zasługuje na szczególną uwagę: bażyna czarna (Empetrum nigrum). To niepozorna krzewinka o ciemnych jagodach, która w całym województwie wielkopolskim ma tu swoje jedyne znane stanowisko. Roślina ta jest charakterystyczna dla borealnych ekosystemów północnej Europy i torfowisk – a fakt, że przetrwała w środku polskiego miasta, jest małym botanicznym cudem.
Obok niej warto wypatrywać rosiczki okrągłolistnej – owadożernej rośliny torfowisk, grążela żółtego i grzybieni białych na powierzchni jezior, a na dnie Jeziora Kuźnik Mały – rzadkich łąk ramienicowych tworzonych przez glony zwane ramienicami.
Fauna, której się nie spodziewasz w granicach miasta
Lista zwierząt Kuźnika robi wrażenie tym bardziej, że mówimy o rezerwacie leżącym w granicach administracyjnych Piły. Ssaki kopytne – sarny, jelenie i dziki – przemierzają tu teren tak swobodnie, jak gdyby miasto za płotem nie istniało. Drapieżniki reprezentują lisa, kuna leśna i wydra, a ślady bobrzej działalności widać na każdym kroku w postaci powaleonych drzew i żeremi zamieniających ścieżkę w podwodny labirynt.
Ornitolodzy naliczyli w rezerwacie dziesiątki gatunków ptaków: od spektakularnego zimorodka – ikonicznego mieszkańca czystych rzek – przez błotniaka stawowego, puszczyka i jastrzębia, aż po chóry żab, które w maju są nie mniej głośne niż przejeżdżające obok TIR-y. W pobliżu rezerwatu znajduje się ponadto jedno z ważniejszych zimowisk mopków i nocków dużych w całym regionie.
Trzy światy roślinne w jednym miejscu
To, co czyni Kuźnik wyjątkowym w skali kraju, to zdumiewające skondensowanie różnych typów roślinności na zaledwie 96 hektarach. Na nasłonecznionych zboczach Cygańskiej Góry rosną ciepłolubne murawy, przywodzące na myśl roślinność południowej Europy. Kilkaset metrów dalej – wilgotne łęgi i olsy z kosaciecem żółtym. A w głębi rezerwatu – bór bagienny z torfowcami, nawiązujący do ekosystemów dalekiej skandynawskiej północy.
Tę niezwykłą mozaikę przyrodnicy tłumaczą połączeniem rzeźby terenu (różnice wysokości, wystawy, wilgotność), historii użytkowania oraz lokalnego mikroklimatu. W Polsce takie zestawienie na tak małym obszarze należy do rzadkości.
Jak tu dotrzeć i co zabrać ze sobą?
Wejście na szlak zaczyna się przy bezpłatnym parkingu tuż obok drogi S10 – to jedna z tych paradoksalnych sytuacji, gdy stoisz przy ruchliwej ekspresówce i w ciągu dosłownie trzech minut zanurzasz się w podmokłym leśnym tunelu. Rezerwat jest udostępniony wyłącznie dla turystyki pieszej – rowery są tu zakazane, a teren po prostu się do nich nie nadaje.
Kuźnik w 2015 roku urósł jeszcze bardziej
W 2015 roku, zaledwie kilkaset metrów od granicy rezerwatu, powołano dodatkowy rezerwat przyrody "Nietoperze w Starym Browarze" – chroniący jedno z najważniejszych w regionie zimowisk tych ssaków. Oba obszary tworzą dziś swoisty korytarz ekologiczny w sercu miasta, który coraz częściej przyciąga przyrodników z całej Wielkopolski.
Jeśli szukasz miejsca, gdzie za darmo i bez tłumów możesz poczuć się jak w środku prawdziwej dzikiej przyrody – a mieszkasz lub bywasz w północnej Wielkopolsce – Kuźnik jest prawdopodobnie najlepszą odpowiedzią w promieniu stu kilometrów.