Lecą głowy za śmierć 2-latka z Chodzieży
Jest ciąg dalszy sprawy tragicznej śmierci 2-letniego chłopca z Chodzieży. Teraz okazuje się, że policja i prokuratura wiedziały o nieprawidłowościach w tej rodzinie prawie pół roku temu, ale nic w tej sprawie nie zrobiły. Komendant powiatowy policji w trybie natychmiastowym został już odwołany. Zawieszony w czynnościach został także szef chodzieskiej prokuratury oraz jeden z asesorów.

Ustalono, że w październiku 2019 roku chłopiec trafił do szpitala w Chodzieży ze złamaną nogą. Lekarze zgłosili ten fakt policji, bo wszystko wskazywało na to, że złamanie nie jest efektem wypadku, lecz efektem przemocy ze strony opiekunów. Niestety wtedy nic w tej sprawie nie zrobiono.
Sprawę zabójstwa przejął Wydział dochodzeniowo-śledczy komendy wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Aktualnie w chodzieskiej komendzie trwa wewnętrzna kontrola. Odwołanie komendanta chodzieskiej policji nastąpiło ze skutkiem natychmiastowym.
Sprawa z października i sprawa morderstwa zostały teraz połączone.Zajmuje się nimi Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.