Czarcie ślady nad Notecią
Przełom roku zwykle obfituje w pojawienie się na rynku nowych wydawnictw. To efekt systemu rozliczeń natury finansowej, w których niuansy nie mam zamiaru się zagłębiać. Rezultat jest jednak taki, że w dwa tygodnie po "Wiedźmie spod piastowskiego dębu i innych opowiadań z wałeckich stron" z drukarni dotarła do mnie kolejna książka: "Czarcie ślady nad Notecią"