Jak poinformowali przedstawiciele Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego sprawca od razu zgłosił się na policję. Strzały zostały oddane z odległości ok. 100 m na otwartej przestrzeni w uprawie topinamburu sięgającej do kolan. Dzik, do którego strzelał myśliwy okazał się być dorosłą samicą żubra z obrożą telemetryczną!!!
Samica ta pochodziła ze stada Jałowcówka, była w średnim wieku i w doskonałej kondycji. W tym roku ponownie została mamą (była krową karmiącą).
Mając świadomość tego, że wiemy tylko o części skłusowanych żubrów, przeraża skala tego zjawiska. Jest to kolejny przypadek, gdzie sprawcą jest czynny myśliwy, a PZŁ nie dostrzega problemu i nie wyciąga konsekwencji wobec kłusowników we własnym gronie.