Mieszkaniec Piły sprawdził mojeIKP i rozbił gang. Lekarze wystawiali recepty na narkotyki

Wszystko zaczęło się od powiadomienia w telefonie. Mieszkaniec Piły sprawdził aplikację mojeIKP i zobaczył, że ktoś wystawił receptę na jego dane - bez żadnej wizyty lekarskiej. To zgłoszenie uruchomiło wielomiesięczne śledztwo, które doprowadziło do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej działającej w kilku województwach.

Narkotyki i gotówkaNarkotyki i gotówka
Źródło zdjęć: © Twoje7dni | KPP Piła
Krzysztof Dęga

Fałszywe recepty, prawdziwe narkotyki

Sprawa, którą prowadzi Wydział do Walki z Przestępczością Ekonomiczną pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, ujawniła proceder na dużą skalę. Kluczowym ogniwem grupy byli dwaj lekarze - z województwa wielkopolskiego i mazowieckiego. Wystawiali recepty na leki psychotropowe, opioidowe oraz medyczną marihuanę osobom, które nigdy nie były ich pacjentami i na żadne schorzenia nie chorowały.

Leki były następnie wykupywane w aptekach na terenie całego kraju, odsprzedawane, a część trafiała za granicę.

9 zatrzymanych, milion złotych w gotówce

Dotychczas policja zatrzymała 9 osób. Pięć z nich przebywa już w areszcie. Podczas czynności zabezpieczono 1 200 000 złotych gotówki w różnych walutach, samochód marki Audi o wartości ponad 200 000 zł oraz złoto wycenione na ponad 200 000 zł.

Funkcjonariusze przejęli ponadto znaczne ilości leków o działaniu narkotycznym i psychotropowym, tysiące blistrów z tabletkami przygotowanymi do nielegalnej sprzedaży, a także kilka tysięcy bezprawnie wystawionych recept medycznych.

"Być może nigdy nie ujrzałaby światła dziennego..."

- Sprawa w dalszym ciągu ma charakter rozwojowy, co nie wyklucza kolejnych zatrzymań. Co warte uwagi, być może nigdy nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie czujność pokrzywdzonego oraz pobrana przez niego aplikacja powiązana z internetowym kontem pacjenta, dzięki której mężczyzna zorientował się o fałszywej recepcie - dodaje mł. asp. Weronika Majcher z KPP w Pile.

Grozi im do 12 lat więzienia

Większość zatrzymanych usłyszała zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wprowadzania do obrotu znacznej ilości środków odurzających i substancji psychotropowych oraz nielegalnego nabywania i zbywania leków - w tym wywozu ich poza granice kraju. Za te czyny grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo jest nadal w toku. Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

Wybrane dla Ciebie