20 lat temu wziął klocek drewna. Dziś jego ogród wygląda jak żywcem wyjęty z bajki
Bolek i Lolek, Wilk i Zając, Szpieg z Krainy Deszczowców, Gargamel - to nie jest opis telewizji z lat 70., ale przydomowy ogród Tadeusza Żyły z Czarnego. Pan Tadeusz własnymi rękami, piłą motorową i dłutem, wyrzeźbił bajkowy świat, który przyciąga wzrok i cofa w czasie. Poznajcie człowieka, który z kawałka drewna potrafi wydobyć dziecięce marzenie.