W tym artykule:
Nazwa "szatan" od lat budzi wśród grzybiarzy niepokój. Często jest jednak używana nieprawidłowo. W niektórych regionach w ten sposób nazywa się bowiem goryczaka żółciowego – grzyba niejadalnego ze względu na bardzo gorzki smak.
Prawdziwy krwistoborowik szatański, nazywany dawniej borowikiem szatańskim, to zupełnie inny gatunek. W Polsce występuje wyjątkowo rzadko i nie jest grzybem, którego przeciętny grzybiarz często spotka podczas wyprawy do lasu.
Jak wygląda krwistoborowik szatański?
Krwistoborowik szatański należy do rodziny borowikowatych. Jego kapelusz jest zazwyczaj jasny – białoszary, szarawy lub lekko oliwkowy. U dorosłych okazów może osiągać nawet około 30 centymetrów średnicy.
Najbardziej charakterystyczny jest masywny, baryłkowaty trzon. Może mieć żółtawe zabarwienie w górnej części, natomiast niżej pojawiają się odcienie czerwieni, różu lub purpury. Widoczna bywa również siateczka.
Pory znajdujące się pod kapeluszem z czasem stają się pomarańczowe lub czerwone. Po uszkodzeniu miąższ może sinieć, choć intensywność tej reakcji nie zawsze jest jednakowa. Starsze owocniki mogą wydzielać nieprzyjemny zapach.
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Poznaniu podkreśla, że wygląd tego grzyba sprawia, iż trudno pomylić go z powszechnie zbieranym borowikiem szlachetnym.
Czy rzeczywiście przypomina prawdziwka?
Borowik szlachetny, czyli prawdziwek, ma najczęściej brązowy kapelusz. Warstwa rurek pod kapeluszem jest u młodych okazów biała, a z czasem staje się żółtawa lub oliwkowa. Na jasnym trzonie widoczna jest delikatna siateczka, ale nie występuje intensywne czerwone zabarwienie charakterystyczne dla krwistoborowika szatańskiego.
Oba gatunki należą do borowikowatych i mają pod kapeluszem rurki zamiast blaszek. Na tym jednak najważniejsze podobieństwa się kończą.
Za prawdziwka zdecydowanie częściej omyłkowo zbierany jest goryczak żółciowy. Młode owocniki mogą przypominać borowika szlachetnego, ale ich rurki z czasem stają się różowawe, a na trzonie widoczna jest ciemniejsza, wyraźna siateczka. Goryczak nie jest krwistoborowikiem szatańskim.
Grzyb trujący, ale nie "cichy zabójca"
Krwistoborowik szatański jest klasyfikowany jako grzyb trujący. Jego spożycie może wywołać silne dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, przede wszystkim nudności, wymioty, biegunkę i bóle brzucha.
Lasy Państwowe informują, że toksyny obecne w surowych owocnikach mogą prowadzić do zapalenia żołądka i jelit. Doniesienia o zatruciach są jednak rzadkie, między innymi ze względu na nieliczne stanowiska występowania tego gatunku oraz nieprzyjemny zapach starszych okazów.
Nie należy przedstawiać krwistoborowika jako grzyba, który typowo powoduje śmiertelne uszkodzenie wątroby. Najgroźniejsze zatrucia w Polsce są związane przede wszystkim z muchomorem zielonawym, nazywanym także sromotnikowym.
Nie zmienia to podstawowej zasady: krwistoborowika szatańskiego nie wolno spożywać ani próbować przygotowywać w domu.
Bardzo rzadki i objęty ochroną
Krwistoborowik szatański rośnie przede wszystkim w ciepłych lasach liściastych, zwłaszcza pod dębami i bukami, na podłożu bogatym w wapń.
W Polsce znanych jest zaledwie kilkanaście stanowisk tego gatunku. Lasy Państwowe podają, że od 2014 roku podlega on ochronie ścisłej i jest uznawany za gatunek krytycznie zagrożony. Oznacza to, że nie wolno go zbierać ani niszczyć.
Osoba, która znajdzie taki grzyb, powinna pozostawić go w miejscu występowania. Nie należy go wyrywać nawet po to, by dokładniej obejrzeć owocnik lub zrobić zdjęcie w innym miejscu.
Co zrobić po znalezieniu nieznanego grzyba?
Podstawowa zasada grzybobrania jest prosta: do koszyka powinny trafiać wyłącznie gatunki rozpoznane bez żadnych wątpliwości.
Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega, że aplikacje mobilne mogą pomagać w identyfikacji, ale nie zastępują wiedzy specjalisty. Nie należy więc podejmować decyzji o zjedzeniu grzyba wyłącznie na podstawie fotografii rozpoznanej przez telefon.
Wątpliwy zbiór można przynieść do stacji sanitarno-epidemiologicznej, w której porad udzielają grzyboznawcy lub klasyfikatorzy grzybów. Do oceny najlepiej dostarczyć całe owocniki – razem z kapeluszem i podstawą trzonu, ponieważ właśnie tam mogą znajdować się cechy niezbędne do rozpoznania gatunku.
Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Pile również przypomina, że porady dotyczące oceny świeżych grzybów są dostępne dla osób zbierających je na własne potrzeby.
Objawy po zjedzeniu grzybów? Nie wolno czekać
Niepokój powinny wzbudzić między innymi nudności, wymioty, biegunka, bóle brzucha, ból głowy lub podwyższona temperatura. Dolegliwości mogą pojawić się po kilku, a w przypadku niektórych zatruć nawet po kilkunastu godzinach.
Jeżeli po spożyciu grzybów wystąpią objawy zatrucia, należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem albo zadzwonić pod numer 112 lub 999. Nie wolno podawać choremu mleka ani alkoholu, ponieważ mogą przyspieszać wchłanianie toksyn.
Do lekarza powinni zgłosić się wszyscy, którzy jedli tę samą potrawę – również osoby, u których objawy jeszcze się nie pojawiły. Warto zabezpieczyć pozostałości dania, surowe grzyby oraz obierki, ponieważ mogą pomóc w ustaleniu przyczyny zatrucia.
Krwistoborowik szatański nie jest więc ukrywającym się w każdym lesie sobowtórem prawdziwka. To niezwykle rzadki, charakterystycznie ubarwiony i chroniony gatunek. Spotkanie z nim powinno zakończyć się wykonaniem zdjęcia – bez dotykania, niszczenia i zabierania owocnika do domu.