Connect with us

Biznes

„Porcja DobreGO!”, czyli wartościowe posiłki na każdą porę dnia od Żabki

Published

on

art. sponsorowany

Wiele osób nadal ma przeświadczenie, że dobre i smaczne jedzenie musi być czasochłonne i skomplikowane – szczególnie w dzisiejszych, zabieganych czasach. Codzienne obowiązki, praca, szkoła czy inne zobowiązania pozostawiają niewiele miejsca na przygotowywanie pełnowartościowych posiłków. Odpowiedzią na ten problem jest program „Porcja DobreGO!” od Żabki. Od teraz, nie musimy liczyć spożywanych kalorii, zastanawiać się nad odpowiedną zawartością białka czy błonnika – bo Żabka już to zrobiła. Bogate portfolio marek własnych zapewnia klientom łatwy dostęp do produktów z optymalnym składem. Wszystko przy współpracy z wykwalifikowaną dietetyczką.

Sklepy Żabka odwiedza codziennie ok. 3 mln klientów. Często w trakcie przerwy w pracy czy między zajęciami. Poszukują oni szybkich, smacznych i zdrowych rozwiązań na co dzień, które nie wymagają od nich dodatkowego wysiłku. Dzięki programowi „Porcja DobreGO!” stworzenie pełnego jadłospisu jest niezwykle proste – od śniadania, poprzez obiad, na kolacji i przekąskach kończąc. Wszystko przy utrzymaniu optymalnego składu, nad czym czuwa dietetyk. Inicjatywa jest następstwem nowego podejścia do dobrego żywienia, które sieć zdefiniowała w 2022 r. Po pandemii i w obliczu rosnącej inflacji coraz mniej osób decyduje się „jeść w restauracjach”, wzrasta więc popularność dań gotowych. Według badań własnych marki [1], kupuje je aż 70% dorosłych Polaków. Żabka oferuje więc rozwiązanie, dzięki któremu zadbasz o swoje zdrowie, a przy okazji zaoszczędzisz czas i pieniądze. Pełnowartościowe posiłki na wyciągnięcie ręki, przygotowane na każdą okazję i dostosowane do każdego stylu życia – wystarczy cieszyć się ich smakiem.

Advertisement

Smacznie i na każdą okazję

Dania i przekąski oznaczone specjalną naklejką „Porcja DobreGO!”, wyselekcjonowane spośród oferty marek własnych, wyróżniają się najwyższą jakością we wszystkich aspektach. Każdy produkt objęty programem jest starannie dobierany, uwzględniając wiedzę dietetyka oraz różnorodne nawyki konsumentów – tak, aby jak najbardziej ułatwić dostęp do dobrych, zbilansowanych posiłków. W misję dobrego żywienia wpisują się też same porcje produktu, które pod względem objętości i składu stanowią pełnowartościowy posiłek na każdą okazję. W taki sposób dostęp do dobrego pożywienia i zmiana diety na własnych zasadach z siecią Żabka stają się niezwykle proste.

W Żabce wychodzimy z założenia, że dobre jedzenie powinno być dostępne dla każdego – bez względu na styl życia. Codzienne zobowiązania nie powinny stać na przeszkodzie w dbaniu o posiłki z optymalnym składem. Bywa to szczególnie problematyczne w obliczu szybkiego tempa życia. Dlatego stworzyliśmy program >>Porcja DobreGO!<< – rozwiązanie, które umożliwia naszym klientom łatwy dostęp do dań gotowych i przekąsek, które mogą dowolnie wpisywać w swój harmonogram dnia. Specjalnie wyselekcjonowane produkty sprawdzą się zarówno jako śniadanie, rodzinny obiad, jak i lunch w pracy. W sklepach Żabka każdy znajdzie coś dla siebie i odciąży się od długotrwałego procesu planowania i przygotowywania diety” – mówi Joanna Kasowska, dyrektor Jakości i Standardów Zarządzania Żywnością Grupy Żabka.

Dobry skład, dobry smak – po prostu „Porcja DobreGO!”

Advertisement

Żabka konsekwentne dąży do rozwoju segmentu marek własnych. Współpracuje w tym zakresie zarówno z największymi dostawcami składników oraz gotowych produktów, jak i z małymi lokalnymi producentami. Czuwa nad składnikami, recepturami i procesem produkcji. „Porcja DobreGO!” jest kolejnym krokiem tej strategii – oferta programu obejmuje produkty ze wszystkich marek własnych dostępnych w sieci Żabka, m.in. Plant Hunter, Szamamm, Tomcio Paluch czy Dobra Karma.

Większość z nas ma świadomość, że racjonalne odżywianie ma wpływ na nasze zdrowie, kondycję i samopoczucie. Z jednej strony staramy się słuchać rad dietetyków, ekspertów i specjalistów, ale każda kolejna wskazówka wprowadza nas w jeszcze większy zamęt informacyjny – nie wiemy do końca, jakie produkty wybierać przy sklepowej półce, jak na ich bazie przygotowywać smaczne posiłki i jak komponować codzienny jadłospis, aby dostarczyć wszystkich niezbędnych składników odżywczych – mówi Agnieszka Piskała-Topczewska, dietetyczka, kierowniczka Dobrego Żywienia w Grupie Żabka. – Dlatego sieć Żabka dobre żywienie czyni zdecydowanie łatwiejszym. W naszym asortymencie marek własnych znajdziemy produkty, w których smacznie i zdrowo nie są w opozycji, to my zadbaliśmy o najlepszą jakość składników, o ich odpowiednie proporcje w gotowych posiłkach, walory odżywcze i zdrowotne, których coraz częściej oczekujemy od gotowych produktów. Mimo że jesteśmy różni, lubimy różne smaki, mamy inne nawyki i przekonania żywieniowe, to dziś Żabka łączy wszystkich przy jednym stole wspólnym mianownikiem, jakim jest >>Porcja DobreGO!<<” – dodaje.

Wraz z trwaniem programu, w sklepach Żabka będzie pojawiać się coraz więcej produktów z oznaczeniem „Porcja DobreGO!”. Kluczem do ich wyboru jest system Nutri-Score, który znajduje się na 100% produktów marek własnych. Komunikuje on profil żywieniowy posiłku i jest doskonałą nawigacją do intuicyjnego balansowania codziennego jadłospisu. Posiłki i przekąski ze specjalną naklejką posiadają najwyższe możliwe noty, czyli Nutri-Score A i B. Wśród obecnie dostępnych opcji, dla osób poszukujących szybkiego śniadania idealnie sprawdzi się kanapka Tomcio Paluch z porem i jajkiem w dwóch odsłonach – gotowanym oraz w formie pasty. Z kolei w porę lunchową warto postawić na sycące i aromatyczne zupy Szamamm, np. krem pomidorowy ze śmietanką czy barszcz ukraiński. Niezależnie od tego, czy ktoś preferuje lekkie potrawy wegetariańskie czy może posiłki mięsne, w ofercie znajdzie gotowe dania główne – sałatkę cezar lub makaronową z soczystym kurczakiem, a także z falafelem od marki Dobra Karma. Dla fanów bardziej klasycznych pozycji sprawdzą się natomiast tradycyjne pierogi ruskie Szamamm. Całość dopełniają przekąski w postaci orzechów nerkowca i migdałów „HAPS!”.

Inicjatywa rozpoczęła się 5.07 od akcji „Spróbuj DobreGO!” i potrwa do 29.08 br., towarzyszy jej szeroko zakrojona kampania 360 stopni. Aby łatwiej było rozpoznać klientom obecne w programie dania i przekąski, wybrane z nich oznaczone są specjalną naklejką. Dla posiadaczy aplikacji mobilnej Żappka produkty są dostępne w promocyjnej cenie o ponad 25% taniej.

Advertisement

Dobre żywienie w każdym aspekcie, na każdą okazję i styl życia – to właśnie „Porcja DobreGO!”.

Link do Raportu Odpowiedzialności za rok 2022: https://zabkagroup.com/pl/nasza-odpowiedzialnosc/

Advertisement
Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Biznes

Rusza piąta edycja Festiwalu Wolontaryjnego EY GDS Polska. Pracownicy zasadzą 4000 drzew

Published

on

By

fot. EY GDS Polska

Sadzenie 4000 drzew, przygotowanie ekoogrodów dla szkół, sprzątanie miasta i przerabianie koszulek na zabawki dla psów ratowniczych. Już 17 kwietnia rusza flagowy projekt CSR w EY GDS – piąta edycja Festiwalu Wolontaryjnego. To jedna z wielu lokalnych inicjatyw, dzięki którym EY chce poprawić życie 1 mld osób na całym świecie.

EY GDS to globalna sieć centrów kompetencyjnych, która dostarcza usługi dla EY na całym świecie. Organizacja angażuje się w różnorodne inicjatywy z zakresu zrównoważonego rozwoju, w tym organizuje dwa razy do roku Festiwal Wolontaryjny, którego celem jest poprawa jakości życia oraz środowiska, w którym funkcjonuje.

Cel? Pozytywny wpływ na 1 mld osób

Advertisement

Festiwal Wolontaryjny jest częścią globalnego celu EY, który chce pozytywnie wpłynąć na życie 1 miliarda ludzi do 2030 roku. Pracownicy EY GDS mogą dwa razy w roku skorzystać z dwudniowego urlopu wolontaryjnego i zaangażować się w inicjatywy na rzecz społeczeństwa i ochrony środowiska. Festiwal odbywa się we wszystkich dziewięciu oddziałach EY GDS na całym świecie, w tym w Polsce, Hiszpanii, na Węgrzech, w Wielkiej Brytanii, na Sri Lance, Filipinach, w Argentynie, Meksyku oraz Indiach.

Piąta edycja rozpocznie się już 17 kwietnia 2024 roku i potrwa do końca miesiąca. Tematem przewodnim jest ekologia i wsparcie środowiska. EY GDS Polska szacuje, że zaangażuje aż 300 pracowników, którzy przez kilkanaście dni połączą swoje siły dla lokalnej społeczności.

Ekoogrody dla szkół i zrównoważony transport

Na potrzeby piątej edycji organizacja EY GDS Polska nawiązała współpracę z Klubem Gaja – polską organizacją ekologiczną, która angażuje się w realne działania na rzecz środowiska naturalnego oraz poszanowania praw zwierzą. Wspólnie stworzą ekoogrody dla lokalnych szkół, dzięki którym chcą zaszczepić w młodych ludziach świadomość ekologiczną i odpowiedzialność za otoczenie.

Advertisement

Jednocześnie Festiwal Wolontaryjny podniesie świadomość na temat zmian klimatycznych i zrównoważonego rozwoju. Wolontariusze EY GDS Polska razem z Wrocławskim Stowarzyszeniem Rowerowym zorganizują interaktywną sesję online na temat różnych aspektów jazdy na rowerze: od przepisów drogowych po rolę jednośladów w osiąganiu neutralności klimatycznej. Następnie uczestnicy wezmą udział w wyzwaniu i podzielą się wrażeniami – na jeden dzień zamienią samochody i motocykle na rowery.

Przerabianie starych koszulek na zabawki dla psów ratowniczych

Dodatkowo, organizacja współpracuje z NGO Goodera w projekcie upcyklingu – wolontariusze wezmą udział w warsztatach, podczas których przekształcą stare koszulki w zabawki dla psów ratowniczych. Ten satysfakcjonujący projekt DIY nie tylko dostarcza rozrywki i stymulacji dla psów ratowniczych, ale także promuje zrównoważony rozwój poprzez ponowne wykorzystanie materiałów, które w innym przypadku trafiłyby do śmieci.

Sadzenie drzew i sprzątanie miasta

Advertisement

Elementem Festiwalu Wolontaryjnego będą działania poprawiające jakość powietrza i estetykę miejskiego krajobrazu. Dlatego uczestnicy posprzątają miasto oraz posadzą aż 4000 drzew na wrocławskich Osobowicach.

Tylko w 2023 roku w akcji sadzenia drzew wzięło udział 150 wolontariuszy EY GDS Polska z Wrocławia i Warszawy. Inicjatywy zostały przeprowadzone we współpracy ze Stowarzyszeniem Ekologicznym Klub Gaja, Fundacją Las Na Zawsze oraz z Dotlenieni.org. Za to niezwykłe osiągnięcie organizacja została uhonorowana Global Green Business Award – nagrodą przyznawaną firmom przyczyniającym się do posadzenia minimum 1 tysiąca drzew rocznie. EY GDS Polska przekroczyła ten wymóg prawie dziesięciokrotnie.

Zaangażowanie pracowników EY GDS Polska

Tylko w dwóch poprzednich edycjach Festiwalu Wolontaryjnego udział wzięło ponad 650 osób, trafiając ze swoją pomocą do ponad 4000 beneficjentów.

Advertisement

Jestem niesamowicie dumny z naszych wolontariuszy, którzy swoim zaangażowaniem i poświęceniem czynią Festiwal Wolontaryjny EY GDS niezapomnianym za każdym razem. To dzięki Nim możemy tworzyć pozytywny wpływ na społeczność i inspirować innych do działania dla wspólnego dobra” – mówi Dominik Woźniak, szef EY GDS Polska.

Zaangażowanie EY GDS nie kończy się tylko na wydarzeniach wolontaryjnych. Organizacja wspiera różnorodne inicjatywy społeczne i edukacyjne, angażując się w projekty mające na celu rozwój lokalnych społeczności i edukację młodzieży. Dzięki temu EY GDS nie tylko buduje pozytywny wizerunek jako odpowiedzialny pracodawca, ale również aktywnie przyczynia się do poprawy jakości życia wielu ludzi.

EY Global Delivery Services (GDS)

EY Global Delivery Services (GDS) świadczy usługi dla EY na całym świecie. Jest to stale rozwijająca się, zintegrowana sieć centrów, która zapewnia innowacyjne, skalowalne i dostosowane do indywidualnych potrzeb usługi biznesowe dla firm członkowskich EY.

Advertisement

EY GDS świadczy usługi w wielu obszarach, a różnorodność projektów i zaplecza tworzy dynamiczne, wielokulturowe i integracyjne środowisko pracy, w którym „talent, energia i innowacyjność” to trzy podstawowe wartości pracowników.

Biura EY GDS w Polsce znajdują się we Wrocławiu i w Warszawie. Współpracują z dziewięcioma krajami – Argentyną, Meksykiem, Chinami, Indiami, Filipinami, Sri Lanką, Węgrami, Hiszpanią i Wielką Brytanią – oraz z zespołami ze wszystkich linii usług EY, regionów geograficznych i sektorów, odgrywającymi istotną rolę w realizacji strategii rozwoju EY.

Źródło informacji: EY GDS Polska

Advertisement
Continue Reading

Biznes

Eksperci: uruchomienie systemu kaucyjnego trzeba przesunąć na 2026 rok

Published

on

By

fot. PAP

art. sponsorowany

Skuteczne ograniczenie ilości odpadów i zwiększenie recyklingu wymaga wcześniejszego uchwalenia przepisów o rozszerzonej odpowiedzialności producentów (ROP). Dopiero wtedy można uruchomić system kaucyjny – oceniają eksperci branży komunalnej i samorządowcy. Wskazują, że jest to realne od 2026 roku.

Advertisement

W debacie na temat wpływu systemu kaucyjnego na samorządowy system gospodarowania odpadami, zorganizowanej przez Forum Prawo dla Rozwoju, wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska przypomniała, że ustawa, na podstawie której ma być wprowadzony system kaucyjny w Polsce, obowiązuje już od 2023 r.

System kaucyjny jest projektowany tak, by ruszyć na początku 2025 roku i jest tylko jednym z narzędzi do osiągnięcia wyższego celu, jakim jest zmniejszenie odpadów i ochrona klimatu” – wskazała Anita Sowińska.

Advertisement

Jej zdaniem opóźnienie wejścia w życie systemu może rodzić potencjalne ryzyko dla Skarbu Państwa, dotyczące roszczeń ze strony co najmniej jednej firmy, która już uzyskała stosowne zgody i przygotowuje się do wprowadzenia recyklomatów.

Wiceministra klimatu zwróciła też uwagę, że przepisy o ROP w małym zakresie już obowiązują, a te, jakich oczekuje rynek i wymaga Unia Europejska, są dopiero w fazie projektowania.

Z oceną wiceministry Sowińskiej nie zgadzają się przedstawiciele branży gospodarowania odpadami oraz samorządowcy – reprezentujący zarówno większe powiaty, jak i małe wiejskie gminy – którzy wskazują na widmo chaosu i wzrost kosztów.

Karol Wójcik z Izby Branży Komunalnej zwrócił uwagę, że jeśli ustawa o systemie kaucyjnym wejdzie w tym kształcie od stycznia 2025 r., będzie szkodliwa i kosztowna dla mieszkańców, dla gmin, a także dla przedsiębiorstw komunalnych.

Advertisement

W jego opinii, sam system kaucyjny nie zmniejszy ilości odpadów, czego oczekuje resort klimatu, tylko przesunie je z jednego miejsca w inne. „To spowoduje, że gminy nie dadzą rady spełniać rosnących norm obowiązkowego recyklingu, więc będą karane. Z kolei firmy komunalne stracą część surowca, na którym zarabiają, a zyski inwestują w nowocześniejsze urządzenia do efektywnego zbierania i przetwarzania odpadów’’ – zauważył Wójcik.

Jak podkreślił, na końcu są mieszkańcy, którzy sami będą musieli szukać w okolicy recyklomatów, żeby dostarczyć puste opakowanie, bo na terenie zwłaszcza małych gmin one nie będą stać przy każdym sklepie.

Według eksperta, opinia publiczna nie jest też wystarczająco poinformowana o fakcie, że ludzie będą musieli segregować dodatkowe 3 frakcje, w wersji niezgniecionej i dowieźć je do sklepu, albo szukać miejsca składowania swoich odpadów gdzieś na terenie gminy. „W efekcie wszyscy staniemy się poniekąd śmieciarzami, z drugiej strony i tak będziemy musieli coraz więcej płacić za odbiór śmieci z domu” – wyjaśnił Wójcik.

Również według Krzysztofa Gruszczyńskiego z Polskiej Izby Gospodarki Odpadami kosztami wprowadzenia w 2025 roku tak skonstruowanego systemu kaucyjnego, przy braku przepisów o ROP, obarczeni będą wszyscy, tylko nie producenci tych opakowań, którzy na ich sprzedaży zarabiają.

Advertisement

Gruszczyński zwrócił uwagę, że system kaucyjny w niewielkim stopniu zwiększy poziom recyklingu odpadów. „Dotyczyć on bowiem będzie tylko ułamka z ok. 13,5 mln ton odpadów komunalnych, jakie powstają rocznie w kraju. System kaucyjny, jeśli chodzi o butelki PET (z tworzyw sztucznych), dotyczyć będzie 200 tys. ton odpadów, czyli zaledwie 1,5 proc. całej sumy masy odpadów” – wyjaśnił.

Jak dodał przedstawiciel Polskiej Izby Gospodarki Odpadami, powołując się na raport Deloitte pt. „Analiza możliwości wprowadzenia systemu kaucyjnego dla opakowań” (https://www2.deloitte.com/content/dam/Deloitte/pl/Documents/Brochures/pl-Deloitte_System_kaucyjny_fakty_i_mity.pdf) wprowadzenie sytemu kaucyjnego w Polsce kosztować będzie między 19 a 23 mld zł, a roczne koszty obsługi tego systemu branża szacuje na ok. 1 mld zł.

Według Gruszczyńskiego ucieczka puszek z sytemu gminnego to jest ok. 600 mln zł; butelek PET, najbardziej dochodowego surowca dla firm odpadowych, wynosi między 800 mln zł a 1,2 mld zł, a kolejne 300 mln zł to koszty przesunięcia DPR-ów (dokument potwierdzający recykling odpadów opakowaniowych) z samorządów do operatorów butelkomatów. „Mówimy zatem o 2 mld zł, które wyjdą z systemu gminnego i przejdą do systemu kaucyjnego plus 1 mld zł obsługi. Można szacować zatem, że ten system będzie kosztował 3 mld zł, za które wszyscy my będziemy musieli zapłacić” – podał ekspert.

Również Maciej Kiełbus ze Związku Miast Polskich podkreślił, że wbrew oczekiwaniom resortu klimatu wprowadzenie systemu kaucyjnego w tym kształcie nie ograniczy kosztów gmin związanych ze zbieraniem odpadów. „Zmniejszy za to dochody ze sprzedaży najcenniejszych surowców, które wypadną ze strumienia gminnych odpadów, a to spowoduje, że gminy nie spełnią narzuconych i wciąż rosnących poziomów obowiązkowego recyklingu” – wskazał.

Advertisement

Przypomniał, że w 2023 roku było to 35 proc., w tym roku jest 45 proc., a w 2025 roku będzie już 55 proc. Jak dodał, spełnienie tych poziomów będzie nierealne, więc gminy już mogą spodziewać się kar.

To wszystko razem będzie generowało straty i koszty oraz negatywnie wpływało na wysokość stawek opłat śmieciowych płaconych obecnie przez mieszkańców” – ocenił.

Jednocześnie Kiełbus zwrócił uwagę, że miasta i większe miejscowości powiatowe są i tak w dużo lepszej sytuacji niż małe wiejskie gminy.

Wyjaśnił to Leszek Świętalski ze Związku Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej, który wskazał, że zgodnie z obowiązującą ustawą do systemu obowiązkowo zostaną włączone duże sklepy o powierzchni powyżej 200 m kw., które zostaną zobowiązane do odbioru pustych opakowań i oddawania kaucji. Mniejsze placówki będą mogły uczestniczyć w systemie dobrowolnie, choć będą musiały pobrać kaucję.

Advertisement

Tymczasem ok. 1/4 gmin w Polsce nie ma tak dużych placówek handlowych, a jeden recyklomat w gminie nie załatwi sprawy. Efekt będzie taki, że przy kupnie napoju kaucja za butelkę będzie pobierana, ale nie wszędzie klient będzie mógł ją odzyskać, więc będzie stratny” – ocenił.

Świętalski przypomniał, że 11 lat temu wprowadzono rewolucję odpadową, która wciąż jest dziurawa i bardzo kosztowna dla konsumentów, bo finansować ją będą aż trzykrotnie.

Zauważył, że system kaucyjny nie ma sensu bez uchwalenia w pierwszej kolejności przepisów o rozszerzonej odpowiedzialność producentów, która polega tym, że firma wprowadzająca na rynek produkty w opakowaniach, ponosi odpowiedzialność finansową i organizacyjną związaną ze zbiórką odpadów po tych produktach.

Według Gruszczyńskiego, Wójcika oraz samorządowców trzeba co najmniej o rok wstrzymać uruchomienie w Polsce systemu kaucyjnego, żeby dostosować go do przepisów o ROP i stworzyć kompleksowy system zbierania i przetwarzania odpadów, oparty na nowych technologiach.

Advertisement

Tylko w takiej sytuacji będzie to efektywne ekonomicznie i przede wszystkim klimatycznie” – ocenił Krzysztof Gruszczyński.

Celem wprowadzenia systemu kaucyjnego jest zmniejszenie ilości zmieszanych odpadów komunalnych odbieranych przez gminy i zwiększenie poziomu recyklingu. Duże sklepy, o powierzchni powyżej 200 m kw., będą musiały odbierać puste opakowania i oddawać kaucję, natomiast te mniejsze będą mogły przystąpić do systemu dobrowolnie. Nieodebrana kaucja zostanie przeznaczona na finansowanie systemu kaucyjnego. System ma objąć trzy rodzaje opakowań: butelki plastikowe do 3 litrów, szklane butelki wielorazowego użytku do 1,5 litra oraz metalowe puszki do 1 litra.

Źródło informacji: PAP MediaRoom

Advertisement
Continue Reading

Advertisement
Advertisement