Connect with us

Wiadomości

Ponad 100 ochotników zasili szeregi terytorialsów

Published

on

12 Wielkopolska Brygada Obrony Terytorialnej rośnie w siłę. W piątek w jej szeregi wstąpiło aż 112 rekrutów. Kandydaci zasilą wszystkie bataliony brygady. Zainteresowanie służbą w WOT jest co raz większe. Ma to również związek z wojną na Ukrainie.

Większość kandydatów, którzy przekroczyli dziś bramy koszar, nie miała dotąd do czynienia z wojskiem. Aby podjąć wyzwanie i spróbować swoich sił w wojsku, musieli porzucić na najbliższych 16 dni swoje życie domowe i zawodowe. W koszarach pojawili się m.in. nauczyciele, kucharz, uczniowie i studenci. Rekruci, którzy wytrwają do końca szkolenia, uzyskają nowe umiejętności i wkrótce zostaną żołnierzami. Przed bramą jednostki stanęły również osoby, które mają za sobą przeszłość wojskową i chcą ponownie wrócić w szeregi armii. Dla nich przeznaczone jest ośmiodniowe szkolenie wyrównawcze. Obie formy będą tym razem prowadzone w 151 batalionie lekkiej piechoty w Skwierzynie.
Niewątpliwie, największym przeżyciem jest szkolenie podstawowe, czyli „szesnastka”. Przez ponad dwa tygodnie przyszli terytorialsi będą uczyć się podstaw rzemiosła wojskowego. Każdy rekrut musi w sposób bezpieczny i efektywny posługiwać się bronią. Instruktorzy kładą również akcent na przyswojenie zagadnień z zakresu topografii, pierwszej pomocy przedmedycznej i oczywiście taktyki. Od teraz rekruci będą wstawać o piątej rano. Czeka ich poranny rozruch fizyczny, śniadanie i kilkunastogodzinne szkolenie bojowe. Ostatni dzień zmagań, będzie weryfikacją ich umiejętności. Instruktorzy przeprowadzą na przykoszarowym placu ćwiczeń sprawdzian „pętli taktycznej”, który łączy w sobie wszystkie elementy dotychczasowego szkolenia.

Kandydaci, którzy udowodnią, że zasługują, by nosić mundur, złożą uroczystą przysięgę 26. marca w Skwierzynie. Warto podkreślić, że szkolenie podstawowe, to wstęp do dalszego szkolenia. Pełne wyszkolenie żołnierza WOT trwa 3 lata. Wówczas żołnierze przechodzą certyfikację i osiągają gotowość bojową.

***

Obecnie w szeregach 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej służy ponad 2000 żołnierzy. W skali kraju WOT liczy już 32 tys. żołnierzy, Stałym rejonem odpowiedzialności brygady jest województwo wielkopolskie i lubuskie. W skład brygady wchodzą w tej chwili cztery bataliony lekkiej piechoty (blp): 122 blp w Dolaszewie, 124 blp z siedzibą w Śremie, 125 blp w Lesznie oraz 151 blp w Skwierzynie. Brygadą dowodzi płk Zbigniew TARGOŃSKI, oficer z bogatym doświadczeniem wojskowym, weteran misji zagranicznych. Wciąż trwa nabór nowych ochotników. Wszystkich chętnych do wstąpienia do 12 WBOT zachęcamy do wejścia na stronę www.rekruterzy.terytorialsi.wp.mil.pl – tam można znaleźć kontakt z naszymi rekruterami, którzy wytłumaczą zasady rekrutacji i odpowiedzą na wszelkie pytania związane ze służbą. Zachęcamy też do kontaktu z naszą rekrutacyjną infolinią: 800-696-077.

Advertisement

Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wiadomości

Szpital przyjazny pacjentom ze szczególnymi potrzebami

Published

on

By

Pacjenci, którzy mają problemy z przemieszczaniem się, potrzebujące miejsca odpoczynku w drodze do głównych ciągów komunikacji Szpitala Specjalistycznego w Pile, mogą skorzystać z nowych i przystosowanych dla nich ławek.

Jedna z nich została zlokalizowana nieopodal wejścia głównego do Szpitala, druga znajduje się w drodze na przystanek MZK. Ławki posiadają oparcia i podłokietniki ułatwiające wstawanie. W bezpośrednim sąsiedztwie siedziska zapewniono miejsce do odłożenia sprzętu rehabilitacyjnego. Ławki zostały wyposażone w miejsce, które pozwoli na odpoczynek osobom poruszającym się na wózku inwalidzkim.
Ponadto ciągi piesze prowadzące do szpitala zostały wyposażone w nowe oświetlenie – lampy uliczne LED, a nieopodal przystaniu MZK trwa remont chodnika. Wcześniej podjęto już przebudowę wejścia głównego, schodów oraz podjazdu przed szpitalem.

Wszystkie prace realizowane są w ramach realizacji przez Szpital Specjalistyczny w Pie programu „Dostępność Plus dla Zdrowa”, który ma na celu jeszcze bardziej niż dotąd – dostosować szpital dla  osób ze szczególnymi potrzebami, w tym osób z niepełnosprawnościami i osób starszych. Szpital pozyskał na ten cel blisko 2 mln zł z rządowego programu Ministerstwa Zdrowia finansowanego z unijnych funduszy.

Continue Reading

Wiadomości

21 proc. młodych ludzi nie chce mieć dzieci

Published

on

By

fot. PAP

21 proc. młodych osób od 18 do 24 lat w ogóle nie chce mieć dzieci – wynika z najnowszego badania CBOS. Sondaż pokazuje jednocześnie, że niewiele ponad połowa Polaków ma tyle dzieci, ile pragnęła.

CBOS zapytał respondentów o ocenę polityki rodzinnej rządu i ich potrzeby prokreacyjne.

 

Wszystkich respondentów, niezależnie od wieku, stanu cywilnego i posiadanych dzieci, zapytano, ile dzieci chcieliby mieć w swoim życiu. Prawie połowa Polaków najbardziej chciałaby mieć ich dwoje (46 proc.), a drugą co do częstości odpowiedzią było troje dzieci – wskazała ją ponad jedna piąta dorosłych mieszkańców Polski (22 proc.).

 

Advertisement

Co czternasta osoba stwierdziła, że nie chce mieć dziecka (7 proc.), niespełna co dziesiąta najbardziej chciałaby mieć jedno dziecko (9 proc.), a 6 proc. – czworo dzieci. Pozostałe odpowiedzi były wybierane rzadziej: dwie na sto osób wskazały pięcioro dzieci, a po jednej na sto – sześcioro, siedmioro lub większą liczbę. 3 proc. respondentów wybrało “tyle, ile się zdarzy”, a “trudno powiedzieć” wskazało 4 proc. badanych.

 

W sondażu zaznaczono, że udział osób, które nie chcą mieć w ogóle dzieci, w grupie wiekowej 18–24 lata wynosi 21 proc. “Jeśli badani dobrze zrozumieli pytanie, to znaczy, że przeszło jedna piąta młodych osób nie planuje potomstwa” – podkreślają autorzy badania.

 

Innymi grupami, które częściej niż pozostałe nie chcą mieć dzieci, są w ogóle niepraktykujący religijnie (17 proc.), identyfikujący się z lewicą (16 proc.) i zarabiający w przeliczeniu na członka rodziny co najmniej 4000 zł (14 proc.). Jak dodano, niechęć do posiadania potomstwa nie zależy od płci – jej poziom wynosi tyle samo wśród kobiet i mężczyzn (po 7 proc.).

Advertisement

 

Zdaniem autorów badania deklaracje Polaków w sprawie liczby dzieci są potwierdzeniem danych mówiących o rosnącym w ostatnich latach średnim wieku urodzenia pierwszego dziecka. Jak wskazano w sondażu 92 proc. osób od 18 do 24 lat życia nie ma jeszcze potomstwa, a wśród osób w wieku 25-34 lata jest to mniej więcej połowa (51 proc.). Dopiero w przedziale 35–44 lata większość respondentów deklaruje, że ma dzieci (22 proc. nie ma żadnego).

 

CBOS podał, że dla wszystkich badanych przeprowadzono analizę porównującą preferowaną liczbę dzieci z posiadaną liczbą potomstwa. Okazało się, że poziom zaspokojenia potrzeb prokreacyjnych Polaków wynosi 54 proc. To oznacza, że większość badanych ma mniej dzieci niż by chciała, a tylko 5 proc. deklaruje, że ma więcej dzieci niż preferowało. Co piąta osoba (20 proc.) pragnęłaby mieć jeszcze jedno dziecko, 15 proc. marzy o kolejnej dwójce dzieci, a cztery na sto osób chciałyby mieć jeszcze troje potomstwa.

 

Advertisement

Jedno dziecko częściej niż pozostali chcą mieć mieszkańcy co najmniej półmilionowych miast, ale także gospodynie domowe i osoby, których dochody per capita mieszczą się w przedziale od 3000 zł do 3999 zł. Dwoje dzieci to liczba wymieniana przede wszystkim przez badanych praktykujących religijnie kilka razy w roku, określających swoje poglądy polityczne jako centrowe, a także będących w wieku prokreacyjnym, czyli 25–44 lata.

 

Częstsze niż u pozostałych deklaracje chęci posiadania trojga dzieci są wśród rolników, osób praktykujących religijnie raz w tygodniu i identyfikujących się z prawicą.

 

Czworo i więcej dzieci wskazali przede wszystkim badani w wieku powyżej 64 lat, z wykształceniem podstawowym i uczestniczący w praktykach religijnych kilka razy w tygodniu.

Advertisement

 

Aby sprawdzić, na ile oczekiwania pokrywają się z rzeczywistością, CBOS zapytał badanych, ile dzieci faktycznie posiadają. Z deklaracji ankietowanych wynika, że ponad jedna czwarta dorosłych Polaków (28 proc.) nie ma dzieci, kolejne 17 proc. ma jedno dziecko, więcej niż co trzeci badany ma dwoje dzieci (36 proc.), a ponad 11 proc. ma ich troje.

 

Autorzy badania zwracają uwagę, że w czasie rosnącej inflacji, kiedy świadczenie 500 plus starcza na mniej niż w latach ubiegłych, Polacy nieco gorzej oceniają politykę rządu wobec rodziny. Co dziesiąty respondent (10 proc.) postrzega ją bardzo dobrze, więcej niż co trzeci (35 proc.) dobrze, a kolejna jedna trzecia – dostatecznie (33 proc.). Mniejszość badanych ocenia działania prorodzinne państwa niedostatecznie (16 proc.) lub nie ma zdania na ten temat (6 proc.).

 

Advertisement

W porównaniu z rokiem ubiegłym o cztery punkty procentowe ubyło ocen pozytywnych (bardzo dobrych i dobrych) – z 49 proc. do 45 proc. Nieco więcej jest obecnie ocen dostatecznych (wzrost o 3 punkty), a prawie nie zmienił się udział niedostatecznych (spadek o 1 punkt). W efekcie średnia ocen wynosi obecnie 3,4, podczas gdy w lutym 2021 r. wyniosła 3,5.

 

Z sondażu wynika, że spośród instrumentów polityki państwa wobec rodziny najlepiej ocenione zostało wsparcie finansowe, które bywa najczęściej utożsamiane z programem “Rodzina 500 plus”. Prawie dwie piąte respondentów wskazało, że jest to forma najbardziej przydatna i mogąca zachęcać do posiadania dzieci (37 proc.). W dalszej kolejności (ankietowani mogli wybrać wiele odpowiedzi) wskazywano m.in. na lepszą dostępność żłobków i innych form opieki nad małymi dziećmi (35 proc.) oraz lepszą dostępność przedszkoli (32 proc.).

 

Badanie zrealizowano od 27 czerwca do 7 lipca 2022 r. na próbie liczącej 1084 osoby (w tym: 62,1 proc. metodą CAPI, 23,4 proc. – CATI i 14,5 proc. – CAWI). (PAP)

Advertisement

Continue Reading
Advertisement