Pomorze Zachodnie: Zakończyło się liczenie żubrów
Liczenie żubrów to dziś nie tylko liczenie "ciemnych kropek" na śniegu. Na Pomorzu Zachodnim żyje już około pół tysiąca żubrów w 11 stadach, rozrzuconych na pograniczu trzech województw: zachodniopomorskiego, lubuskiego i wielkopolskiego.
Żeby wiedzieć, ile ich naprawdę jest i gdzie się przemieszczają, przyrodnicy korzystają z nowoczesnej technologii.
Obroża jak nadajnik GPS
Część zwierząt otrzymuje obroże telemetryczne – to specjalne urządzenia z wbudowanym GPS. Dzięki nim można na ekranie komputera zobaczyć, gdzie danego dnia chodzi stado. W ten sposób monitoruje się około 15 procent całej populacji. To wystarczy, by dobrze poznać zwyczaje żubrów i policzyć resztę.
Sygnał z obroży wysyłany jest kilka razy na dobę. Na tej podstawie badacze wiedzą, którędy wędrują żubry, gdzie najchętniej odpoczywają i w jakich miejscach warto je dokarmiać zimą. Dzięki temu można je zatrzymać z dala od pól i zabudowań, co zmniejsza ryzyko szkód i konfliktów z ludźmi.
Dlaczego obroże zakłada się głównie krowom?
Najczęściej obrożę dostaje krowa, czyli samica żubra. To ona zwykle trzyma stado razem. Jeśli znamy jej położenie, wiemy, gdzie jest cała grupa. Byki częściej chodzą samotnie, lubią potyczki i zdarza się, że w ich przypadku obroża szybko zostaje zerwana. Krowy "noszą" sprzęt spokojniej – nawet przez pięć lat.
Co ciekawe, przyrodnicy zauważyli, że samica z obrożą często zyskuje wyższą pozycję w hierarchii stada. Jakby pozostałe żubry widziały w niej wyróżnioną, ważną towarzyszkę.
Jak wygląda zakładanie obroży?
Prace prowadzi się od października do marca, kiedy krowy nie są jeszcze w zaawansowanej ciąży. Najpierw zespół musi zlokalizować stado. To bywa trudne i potrafi trwać kilka godzin. Gdy zwierzęta są już dostatecznie blisko, wybierana jest jedna samica i podawany jest jej środek usypiający z aplikatora.
Kiedy żubr zaśnie, zespół ma naprawdę mało czasu. Trzeba dopasować obrożę do szyi, sprawdzić ogólny stan zdrowia zwierzęcia, a potem podać antidotum. Cała akcja jest szybka i przeprowadzana tak, by żubr jak najszybciej wstał i dołączył do stada, które zwykle czeka w pobliżu.
Po co to wszystko?
Dzięki stałemu monitoringowi naukowcy mogą śledzić życie niektórych żubrzyc przez wiele lat – niektóre nosiły już trzecią, a nawet czwartą obrożę. Zebrane dane pomagają:
- dokładnie policzyć żubry,
- planować dokarmianie i ochronę siedlisk,
- utrzymywać stada w odpowiedniej odległości od siebie,
- lepiej chronić ten rzadki gatunek.
Aktualnie na terenie Pomorza Zachodniego znajduje się 501 żubrów. Warto dodać, że jeszcze w latach 90-tych ubiegłego wieku było ich tylko około 20. Część z żubrów, która żyje w stadach pochodzi z Dzikiej Zagrody w Jabłonowie koło Mirosławca.