Connect with us

Polityka

Kampania #bezprzedawNIEnia – czas by zapłacono za krzywdy wyrządzone Polsce

Published

on

Felieton

W 83. rocznicę wybuchu II wojny światowej ruszyła kampania informacyjna poświęcona stratom, jakie Polska poniosła w wyniku agresji Niemiec i później, 17 września, ataku Związku Sowieckiego na nasz kraj. Niestety za poniesione szkody Polska nigdy nie otrzymała reparacji od żadnego z agresorów – ani od Niemiec, ani od ówczesnego ZSRR.Podczas II Wojny Światowej zginęło ponad 5 mln Polaków. Byli masowo mordowani na oczach bliskich lub ginęli w obozach zagłady. Niestety, Polska poniosła największe straty w ludności.

W wyniku działań wojennych doznała też strat we wszystkich innych dziedzinach życia. Zrównano z ziemią wiele miast i wsi. Zniszczono 25 muzeów, 35 teatrów i 665 kin, ok 6 tys. szkół, 352 szpitali i 1450 gabinetów lekarskich.

Nieodwracalnie zniszczono wiele zbiorów muzealnych, archiwalnych i bibliotecznych. Okupant niemiecki dokonał w okupowanej Polsce rabunku ok. 516 tys. pojedynczych dzieł sztuki, z których udało się odzyskać tylko niewielki procent. Dlatego całkowicie zgadzam się ze słowami Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotra Glińskiego, że zostaliśmy pozbawieni szans rozwojowych na wiele lat. Ze szkodą dla nas nie powstało i już nie powstanie setki tysięcy dzieł sztuki, książek czy wynalazków.Skala tych zbrodni i tych strat jest bezprecedensowa.Właśnie dlatego mówimy #bezprzedawNIEnia”. Nadszedł czas by Niemcy zadośćuczyniły za krzywdy wyrządzone Polsce podczas II Wojny Światowej!W cywilizowanym świecie nie ma prawa istnieć takie coś jak przedawnienie zbrodni z czasów II wojny światowej. My jako Naród nie możemy puścić tego w zapomnienie. To był okrutny czas dla Polaków i najwyższy czas by w końcu za to zapłacono.

Często słyszałam, że jako Naród nigdy nie będziemy tak dobrze sobie radzić jak kraje zachodnie, często słyszałam, że nie potrafimy, że jesteśmy gorsi. Nigdy nie zgadzałam się z tymi twierdzeniami, gdyż znam przyczynę i wiem, dlaczego. Gdy inne kraje Europy korzystały choćby z Planu Marshalla i rosły w siłę, nas dalej rozkradał kolejny okupant – Stalin. Porzuceni, sprzedani pod ruski but, my Polacy, nasi dziadkowie, którzy przelewali krew za wolny świat, zostaliśmy przez ten świat sprzedani za ułudę pokoju, który dzieliła Żelazna Kurtyna.
Prawda jest taka, że jesteśmy wielkim Narodem, który tworzą wspaniali, pomysłowi i pracowici ludzie. Dogoniliśmy Europę a teraz z podniesioną głową stawiamy czoła kryzysowi jaki jest na świecie, dalej walcząc o pokój, wspierając choćby Ukrainę.

O skali naszych strat poniesionych podczas II Wojny Światowej przypomina ogólnopolska kampania #BezPrzedawNIEnia. Jest ona sprzeciwem wobec perspektywy odrzucenia historii i odpowiedzialności za wywołanie II Wojny Światowej przez Niemców. Wystawa na Pl. Piłsudskiego,stanowiąca element kampanii, jest wizualną opowieścią o wybranych miejscowościach zniszczonych podczas II wojny światowej. Za pomocą specjalnych plansz wydrukowanych w technice soczewkowej odbiorcy mogą porównać obrazy miast na ziemiach dzisiejszej Polski. Dramatycznej atmosfery tamtych dni dopełniają utwory poetyckie m.in. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego oraz wspomnienia polskich profesorów, wybitnych specjalistów, którzy po wojnie brali udział w szacowaniu strat i dziele odbudowy: Jana Zachwatowicza i Stanisława Lorentza.Na ekspozycji znalazły się widoki takich miast jak: Warszawa, Lublin, Kraków, Zabłudów, a także Kołobrzeg, Wrocław i Malbork. Niestety w każdym regionie współczesnej Polski można odnaleźć ślady tej wojny. Wystawę można oglądać do 20 września 2022 roku. Ekspozycja jest również dostępna na stronie niepodlegla.gov.pl.

Advertisement

Prowadzona kampania jest ogólnopolska, dlatego spoty kampanii #bezprzedawNIEnia są wyświetlane na nośnikach cyfrowych w przestrzeni publicznej, m.in. na dworcach, stacjach metra i w środkach komunikacji, a także w mediach społecznościowych. Ponadto w Warszawie i w największych miastach Polski na nośnikach reklamowych pojawiły się okolicznościowe plakaty, zaś w najbardziej poczytnych tygodnikach i dziennikach – okolicznościowe grafiki.Specjalne spoty poświęcone rocznicy wybuchu II wojny światowej są emitowane w Telewizji Polskiej oraz m.in. w TVP World w różnych wersjach językowych.

Trzeba przypominać o prawdzie, która coraz częściej jest negowana. Trzeba pokazać międzynarodowej opinii publicznej, że Polska nie zapomniała i za zbrodnie wymaga zadośćuczynienia ze strony winnych. Dlatego właśnie całym sercem wspieram kampanię #bezprzedawNIEnia. To mój hołd wobec ofiar tamtej wojny oraz tych, którzy cudem ocaleli i odbudowywali nasz kraj. Czas wyrównać szanse.

Marta Kubiak

Poseł PiS

Advertisement
Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Polityka

Marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki w Zakrzewie

Published

on

By

Marszałek Senatu RP, prof. Tomasz Grodzki wraz z senatorem Adamem Szejnfeldem wzięli udział w międzyregionalnych obchodach stulecia Związku Polaków w Niemczech „Rodło” w Domu Polskim – Centrum Idei Rodła w Zakrzewie.

Małe Zakrzewo na północy Wielkopolski stało się wielką stolicą pamięci o historii. Z okazji 100-lecia Związku Polaków w Niemczech zjechało tu bowiem mnóstwo gości, w tym aż pięciu marszałków. I trudno się dziwić. Wszak Dom Polski w Zakrzewie, był dla wielu pokoleń przez ostatnie dziesięciolecia kolebką kultywowania historii i nadal jest ośrodkiem dbania oraz czczenia polskiej tradycji. Ogromną zasługę w tym mają wszyscy jego pracownicy, działacze i wolontariusze, a szczególnie pani dyrektor Barbara Szopińska oraz radny wojewódzki, pan Henryk Szopiński – podkreślił senator Szejnfeld.

-Działacze Związku Polaków w Niemczech jeszcze na długo przed wojną zostali wpisani na listę wrogów Rzeszy. 1200 z nich oddało życie lub przeżyło gehennę w obozach koncentracyjnych. Jesteśmy winni im cześć – powiedział w swoim wystąpieniu prof. Grodzki.

„Pamiętajmy o tych, którzy w czasach ogólnoświatowej katastrofy za cenę życia i krwi kultywowali polskość, bo wykazali się oni niezwykłym poświęceniem i hartem ducha” – podkreślał Marszałek Senatu.

Prof. Grodzki zwrócił uwagę na analogie historyczne pomiędzy losami Polaków w czasie II WŚ, a wojną toczącą się obecnie w Ukrainie.

„Zdaliśmy egzamin z solidarności, bo wiemy, co to znaczyło być uchodźcą” – powiedział.

Advertisement

-Pokój i dobrobyt, którymi dzięki Wspólnocie Europejskiej cieszymy się od ponad 70 lat, są jednak zagrożone” – ostrzegał Marszałek. „Za naszą granicą wybuchają pociski. Naród ukraiński płaci ogromną cenę za to, że chce dołączyć do rodziny wolnego świata – mówił.

W uroczystości oprócz marszałka Tomasza Grodzkiego i senatora Adama Szejnfelda udział wzięli także m.in. posłanka Małgorzata Janyska, były senator Mieczysław Augustyn, marszałkowie czterech województw: wielkopolskiego – Marek Woźniak, opolskiego – Andrzej Buła, warmińsko-mazurskiego – Gustaw Marek Brzeziny oraz pomorskiego – Mieczysław Struk, a także samorządowcy Ziemi Złotowskiej.

Podczas uroczystości do zebranych swoje przesłanie wygłosili senator Adam Szejnfeld, były senator Mieczysław Augustyn, posłanka Małgorzata Janyska, wójt gminy Zakrzewo Marek Buława oraz starosta złotowski Ryszard Goławski.

Continue Reading

Polityka

Prezes PiS: trzeba się liczyć z tym, że przyjdzie i dla nas czas wojenny

Published

on

By

Według Jarosława Kaczyńskiego Polska jest w tej chwili realnie zagrożona wojną i dlatego rządzący zwiększają ponaddwukrotnie wydatki na obronność. Prezes PiS zwrócił uwagę, że przez ostatnie 7 lat Polska znacząco zwiększyła swój potencjał obronny.

Jarosław Kaczyński na spotkaniu w Nowym Sączu przypomniał o pomocy, jakiej Polska udzieliła Ukrainie. Zaznaczył jednak, że wojna wciąż toczy się bardzo blisko naszych granic i “trzeba się liczyć z tym, że przyjdzie i dla nas czas wojenny”.

 

“Każdy odpowiedzialny polityk musi mówić, że to nie jest wykluczone” – podkreślił prezes PiS. “Jeśli się mamy zabezpieczyć, to musimy odstraszyć. Jeśli chcemy odstraszyć, to musimy się mocno uzbroić” – dodał.

 

Advertisement

Podkreślił, że podstawowa część wydatków na obronność wzrosła już z 58 do dziewięćdziesięciu kilku miliardów złotych, a wraz z Funduszem Obrony Narodowej będzie to sto kilkadziesiąt miliardów złotych, co oznacza ponaddwukrotny wzrost.

 

“To nie dlatego, że ktoś chce się bawić w wojnę” – podkreślił “To dlatego, że tylko w ten sposób można zbudować to odstraszanie”.

 

Jako przykład podał 500 wyrzutni HIMARS, które zamierza kupić Polska. I tłumaczył, że ma być ich tyle, gdyż ewentualna linia frontu miałaby ponad tysiąc kilometrów: od obwodu kaliningradzkiego aż po południe Polski.

Advertisement

 

-Efektywniejsze i tańsze niż zwiększanie liczby dywizji jest zwiększanie liczby himarsów – podkreślił, zachwalając ich zdolności bojowe.

 

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego przez ostatnie siedem lat możliwości Polski w kwestii budowania obronności bardzo wzrosły. Za rządów opozycji zakupy broni były “homeopatyczne i nie miały żadnego znaczenia”.(PAP)

Advertisement
Continue Reading
Advertisement