Connect with us

Lifestyle

PRZEPIS Dyniowa tarta nie tylko na Halloween – przepis na tartę z dynią, porem i serem camembert

Published

on

Pumpkin pie, czyli dyniowy placek na kruchym spodzie, to tradycyjny wypiek amerykański, bez którego trudno wyobrazić sobie w USA Halloween czy Święto Dziękczynienia. Klasyczna tarta dyniowa podawana jest tam na słodko jako deser. Równie smaczna jest jednak także jej wersja wytrawna. Tarta z masą jajeczną z dynią, serem camembert i porem to świetny pomysł na pożywną kolację nie tylko w halloweenowy wieczór. 

Przygotowanie tarty wbrew pozorom nie jest trudne. Jest tylko kilka zasad, których należy się trzymać.

– Podstawą udanej tarty jest kruche ciasto, które powinno rozpływać się w ustach, nie może być zbyt twarde ani rozmiękłe od nadmiaru wilgoci z farszu – stwierdza Tomasz Jokiel z firmy Fermy Drobiu Jokiel. – Sekret udanego ciasta kruchego tkwi w dobrych składnikach – świeżych jajach, lekkiej, przesianej mące i dobrej jakości tłuszczu. Bardzo ważna jest struktura surowego ciasta. Składniki nie powinny połączyć ze sobą na jednolitą, gładką masę. Nie należy więc ciasta kruchego zbyt długo zagniatać, a jedynie wymieszać ze sobą składniki ręcznie lub za pomocą robota kuchennego.

Pamiętajmy, że kruche ciasto lubi chłód. I to już od samego początku. Wszystkie składniki powinny być więc bardzo zimne, włącznie z miską, w której będzie ugniatane ciasto. Z tego też względu malakser stanowi lepsze rozwiązanie niż zagniatanie ręczne, unikniemy bowiem ogrzewania ciasta dłońmi. Po wymieszaniu składników ciasto wkładamy do lodówki, dobrze jest też je ponownie schłodzić po wyłożeniu w formie, zanim przystąpimy do pieczenia.

– Temperatura ma również znacznie w momencie łączenia jajek z duszonymi warzywami – zaznacza ekspert z firmy Fermy Drobiu Jokiel. – Jeśli wrzucimy jajka bezpośrednio na rozgrzaną patelnię, na której mamy bulgoczącą dynię, jest duże prawdopodobieństwo, że się zetną. Dobrze jest farsz przełożyć do miski, lekko ostudzić, a jajka wcześniej zmieszać ze śmietaną. Taki jajeczno-śmietanowy sos powoli wlewamy do purée z dyni i pora.

Tradycyjny amerykański pumpkin pie swój wspaniały aromat zawdzięcza mieszance korzennych przypraw. Także w tarcie wytrawnej nie powinno ich zabraknąć. Jajeczno-dyniowe nadzienie nabierze charakteru, jeśli doprawimy je gałką muszkatołową, pieprzem i imbirem. Kropką nad „i” będą świeże zioła.

Advertisement

Przepis na tartę z dynią, porem i serem camembert
Składniki na ciasto:
300 g mąki pszennej
200 g masła, zimnego, pokrojonego na kawałki
½ łyżeczki soli
1 jajko z chowu na wolnym wybiegu lub ściółkowego (Fermy Drobiu Jokiel)

Składniki na nadzienie:
80 g masła, pokrojonego na kawałki
130 g pora, tylko białej części, pokrojonego w 0,5 cm plastry
400 g dyni, obranej, pokrojonej w kostkę
200 ml wody
70 g śmietany 18%
2 jajka z chowu na wolnym wybiegu lub ściółkowego (Fermy Drobiu Jokiel)
ser camembert, pokrojony w 1 cm kostkę (całe opakowanie)

Przyprawy na nadzienie:
1 płaska łyżeczka soli
⅓ łyżeczki pieprzu czarnego, mielonego
¼ łyżeczki gałki muszkatołowej, mielonej
¼ łyżeczki imbiru, suszonego, mielonego
5 g tymianku, świeżego, drobno pokrojonego

Mąkę przesiać do malaksera, dodać masło i wstępnie wymieszać (jeżeli nie mamy malaksera, można to zrobić ręcznie). Następnie dodać jedno jajko i sól. Zagnieść ciasto, uformować je w kulę, zawinąć w folię spożywczą i wstawić na minimum 2h do lodówki.

Blachę do tarty posmarować masłem. Po upływie czasu, ciasto wyjąć z lodówki, pokroić na mniejsze kawałki i zmiksować w malakserze lub innym urządzeniu na grube wióry. Następnie przełożyć je do formy do tarty i ugniatając, wyłożyć całą blaszkę łącznie z brzegami (ciasto można również rozwałkować na oprószonym mąką blacie a następnie, partiami układać w formie). Wierzch ciasta ponakłuwać widelcem, przykryć papierem do pieczenia i posypać suchymi nasionami roślin strączkowych (np. grochem, fasolą, soczewicą). Piec 20 min (200°C) w trybie góra-dół. Następnie zdjąć papier z nasionami i piec dodatkowe 5 minut. Po wyjęciu tarty z piekarnika zmniejszyć temperaturę piekarnika do 170°C.

Advertisement

Dynię zetrzeć na tarce lub pokroić w bardzo drobną kosteczkę, pora pokroić w plastry. Na patelni rozpuścić masło (można dolać odrobinę wody, aby masło nie zaczęło się przypalać). Następnie dodać pokrojoną dynię, pora i resztę wody. Całość doprawić. Dusić pod przykryciem przez około 10 minut. Następnie zdjąć przykrywkę i sprawdzić, czy dynia nabrała miękkości. Jeżeli tak, należy ugnieść ją na papkę, po czym smażyć bez przykrycia do odparowania wody. Przełożyć do garnka lub miski, poczekać aż delikatnie ostygnie. W tym czasie, w osobnym kubku, wymieszać śmietanę z jajkami. Następnie tak otrzymany sos dodawać partiami do usmażonej dyni z porem.

Na wierzchu podpieczonej, ostudzonej tarty równomiernie wyłożyć nadzienie dyniowe. Piec 20 min w temperaturze 170°C w trybie góra-dół. Po upływie czasu, tartę posypać pokrojonym camembertem, zwiększyć temperaturę piekarnika do 200°C i podpiekać dodatkowe 15 minut, również w trybie góra-dół.

Tartę należy podawać ostudzoną, można udekorować pokrojonym, świeżym tymiankiem.

Smacznego!

Advertisement
Continue Reading
Advertisement
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Lifestyle

Viki Gabor wystąpi podczas Europejskiego Stadionu Kultury

Published

on

By

Wokalistka wspomina, że gdy rok temu śledziła koncert Wschodu Kultury, to wszystkie występy zrobiły na niej duże wrażenie. Dlatego też, kiedy tylko dostała zaproszenie do udziału w tegorocznej edycji Europejskiego Stadionu Kultury w Rzeszowie, nie wahała się ani chwili. Viki Gabor zapewnia, że jej duet z Maléną – zwyciężczynią 19. Festiwalu Eurowizji Junior w Paryżu, będzie wyjątkowy i z pewnością wszystkich zaskoczy. Wokalistki wykonają cover pewnego znanego utworu.

Koncert Główny w rzeszowskim Parku Sybiraków, transmitowany w TVP2, odbędzie się 24 czerwca pod hasłem „Odzyskać równowagę”. Muzyczny wieczór rozpocznie niestandardowe wykonanie hymnu Ukrainy – Polish Guitar Masters for Ukraine. Na gitarach zagrają: Jacek Królik, Marek Napiórkowski, Aleksander Baron, Robert Kubiszyn i Michał Jurkiewicz. Koncert Otwarcia ma z kolei na celu promowanie młodych, zdolnych twórców, którzy już mogą się poszczycić  sporymi sukcesami. Tym razem będzie można usłyszeć wokalistkę, kompozytorkę i autorkę tekstów – Kaśkę Sochacką. Kolejny punkt Koncertu Głównego to tzw. kolektywy, czyli duety polsko-zagraniczne z udziałem: Viki Gabor i Malény (Armenia), Ani Rusowicz i Julii Belej (Ukraina), Króla i Alyony Alyony (Ukraina), Afromentalu i Tautumeitasa (Łotwa).

– Wystąpię 24 czerwca, zaśpiewam kilka swoich utworów i duet z Maléną, zaśpiewamy razem cover. Nie chciałabym zdradzać szczegółów, bo chciałabym trochę was zaskoczyć tym duetem. Powiem tylko, że mamy fajny cover i po prostu zapraszam – mówi agencji Newseria Lifestyle Viki Gabor.

Piosenkarka zapewnia, że do udziału w tym wydarzeniu nie trzeba jej było długo przekonywać. Podoba jej się idea festiwalu Wschód Kultury i uważa, że trzeba łączyć siły, by promować dziedzictwo kulturalne Polski Wschodniej i krajów partnerskich.

Advertisement

– Oglądałam wcześniej ten festiwal i bardzo mi się spodobał. Było wiele świetnych występów, m.in. Margaret. Bardzo mi się podobało i chciałam wziąć w nim udział – dodaje.

Festiwal Wschód Kultury odbędzie się w Rzeszowie (24–26 czerwca), Lublinie (7–10 lipca) i Białymstoku (25–28 sierpnia). W ramach projektu zaplanowano kilkadziesiąt różnych wydarzeń artystycznych: koncertów, spektakli, seansów filmowych, wystaw i spotkań autorskich.

Continue Reading

Lifestyle

Janusz Chabior zaprezentował swoje obrazy

Published

on

By

Aktor przyznaje, że odważył się pokazać swoje prace szerszej publiczności przede wszystkim dzięki swojej żonie. Ona sama, gdy tylko je zobaczyła, była pod wielkim wrażeniem jego talentu i wrażliwości artystycznej. Stwierdziłam wtedy, że absolutnie muszą one zobaczyć światło dzienne, że ludzie nie znają takiego Chabiora i że on musi się im właśnie taki pokazać mówi Agata Wątróbska. Wystawa „CHABIOROWANIE – brudnopis emocji Janusza Chabiora” to zbiór kilkudziesięciu obrazów, które powstały w latach 90. Można ją oglądać do 12 czerwca w Foyer Teatru 6. piętro.

Do tej pory prace Janusza Chabiora były znane tylko wąskiemu gronu odbiorców. Aktor malował „do szuflady” i nie chciał ujawniać światu swojego talentu. Na zorganizowanie wystawy zdecydował się po namowach ze strony żony.

– Moja żona spowodowała, że przezwyciężyłem swój lęk czy delikatny wstyd i pokazałem te prace. Zawsze kobiety mają na to największy wpływ – mówi agencji informacyjnej Newserii Lifestyle Janusz Chabior, aktor.

– Tak, moja wina, moja bardzo wielka wina. Janusz ma dużo talentów i dość szybko wymusiłam, żeby mi pokazał swoje prace. Jak zobaczyłam te prace, to się w nich zakochałam. Siedziałam całą noc i wszystko oglądałam i byłam poruszona ilością i jakością. Stwierdziłam wtedy, że absolutnie muszą one zobaczyć światło dzienne, że ludzie nie znają takiego Chabiora i że on musi się im właśnie taki pokazać. Tak że po prostu nie miał wyboru, powiedziałam: musi być wystawa i koniec – mówi Agata Wątróbska, aktorka.

Advertisement

Wkrótce do pomysłu dołączyły kuratorki wystawy: Iwona Kowalczyk z Teatru 6. piętro i Barbara Demuth-Garbień z Galerii Sopra – to właśnie tutaj zostały zaprezentowane pierwsze prace aktora. Janusz Chabior podkreśla, że w jego obrazach są flesze bajek, strzępki ulicznych zdarzeń i snów. Tytuł – „Chabiorowanie 1990–2090”, to powrót do dziennika chabiorowej podróży i otwarcie go na kolejne lata.

– Inspiracje czerpałem z młodości, wtedy, kiedy miałem tyle lat, to po prostu robiłem to, co mi się wydawało, że jest wykrzywione, że jest fajne, że jest niefajne i to sobie przerzucałem na moje malowanki. Tak powstało „Chabiorowanie” – mówi Janusz Chabior.

– Większość z tych prac powstała na przełomie lat 90. Myślę, że chodzi o pewne przeżycia, które miał wtedy, o osoby, z którymi był związany – mówi Agata Wątróbska.

Obrazy aktora intrygują i budzą spore zainteresowanie. Są wśród nich kameralne miniatury, liczące ledwie kilka centymetrów, jak i prace o dużo większych rozmiarach. Artysta maluje na papierze, kartonach do pakowania lub też wykorzystuje zupełnie inne materiały. Warto zwrócić również uwagę na tytuły prac, które pokazują specyficzne poczucie humoru aktora. Czasem są to wręcz całe zdania, np. „A przecież tyle razy zapraszałem cię na lody carpigiani” czy „Wanda w tym palce maczała”. Często w tytułach jest nawiązanie do znanych utworów muzycznych („Bananowy jest po prostu żywot mój” czy „Kryzysowy narzeczony”) bądź też do filmów („Mleczarz zawsze upada dwa razy” –  nawiązanie do książki i opartego na niej filmu: „Listonosz zawsze dzwoni dwa razy”).

Agata Wątróbska jest usatysfakcjonowana tym, że jej mąż pokazał się fanom w nowej roli. Jej zdaniem ma on ogromny potencjał i wiele pomysłów, które mogą znaleźć odzwierciedlenie w nieszablonowych pracach.

Advertisement

– Powiedziałam mu, że musi wrócić do malowania, bo ma światu bardzo dużo do pokazania i do powiedzenia tymi pracami. Ja uwielbiam taką abstrakcję i takie poczucie humoru, więc będę go mocno mobilizować, żeby nie zakończyło się tylko na tej wystawie. Poza tym mamy jeszcze trochę prac w domu, bo nie wszystkie tutaj się udało wystawić. Obecnie szukamy pracowni, bo jak każdy prawdziwy, szanujący się artysta musi mieć pracownię i mam nadzieję, że jeszcze nieraz się zobaczymy – dodaje aktorka.

Zanim Janusz Chabior poświęcił się aktorstwu, pracował m.in. jako hutnik, grabarz, lokaj w londyńskim hotelu i kurator wystaw artystycznych.

Continue Reading
Advertisement