Krajenka – zapomniana perła Wielkopolski, którą warto odwiedzić
Leży zaledwie 25 kilometrów od Piły, a jednak niewielu turystów wie, że skrywa kościół zbudowany wewnątrz średniowiecznego zamku, pałac książąt Sułkowskich i bramy do krainy stu jezior. Krajenka – małe miasto nad rzeką Głomią – to jedno z tych miejsc, które odkrywasz raz, a potem wracasz tu wciąż na nowo.
Miasto z 600-letnią historią: tu Jagiełło nadawał prawa
Krajenka ma korzenie sięgające roku 1286 – właśnie wtedy pojawiają się pierwsze pisemne wzmianki o tej osadzie. Jej nazwa nie jest przypadkowa: wywodzi się od słowa "Krajna", którym określano niegdyś ziemie leżące na skraju polskiego państwa. Przez wieki miejscowość przechodzą z rąk do rąk możnych rodów: Danaborskich, Kościeleckich, Grudzińskich, Działyńskich i Sułkowskich.
Prawa miejskie nadał Krajence w 1420 roku sam król Władysław Jagiełło. To właśnie za rządów Kościeleckich miasto przeżyło swój złoty wiek – rozkwitło rzemiosło, handlowano na jarmarkach, a na rzece Głomi działały młyny o sześciu kołach wodnych. Krajenka przez wieki trwała na kulturowym pograniczu Wielkopolski i Pomorza, co odcisnęło wyraźne piętno na jej architekturze i tożsamości.
W 1772 roku miasto wpadło w pruskie ręce wskutek I rozbioru Polski. Działania wojenne z 1945 roku zniszczyły je w około 70 procentach – jeszcze w tym samym roku liczyło zaledwie 149 mieszkańców. I mimo to Krajenka podniosła się z gruzów i dziś znowu tworzy własną, niezwykłą historię, oferując gościom połączenie bogatej przeszłości z malowniczą przyrodą Pojezierza Krajeńskiego.
Zamek zamieniony w kościół – unikat w skali kraju
Najcenniejszym zabytkiem Krajenki jest kościół parafialny pod wezwaniem świętych Anny i Mikołaja – i już sama jego geneza jest historią godną powieści przygodowej. Świątynia powstała w 1774 roku z inicjatywy księżnej Anny Sułkowskiej, która zdecydowała się zaadaptować na kościół ocalałe, gotycko-renesansowe zachodnie skrzydło XV-wiecznego zamku.
Wyburzono ściany działowe i stropy, powiększono okna, dobudowano kruchtę i zakrystię. W efekcie powstała świątynia o wyjątkowym charakterze: z zewnątrz wygląda jak zamkowe skrzydło, wewnątrz kryje skarby późnego baroku. Zwiedzający mogą podziwiać cztery ołtarze, rokokową ambonę w kształcie dziobu okrętu oraz zabytkowe organy z 1886 roku wykonane przez mistrza Juliusza Witta z Gdańska. Fragment oryginalnego gotyckiego muru zamkowego zachował się do dziś od strony rzeki – niemy świadek sześciu stuleci historii.
Pałac Sułkowskich: klasycystyczny klejnot z parkową oprawą
Tuż obok kościoła wznosi się późnoklasycystyczny pałac Sułkowskich, zbudowany w 1825 roku na fundamentach wcześniejszego dworu. Co ciekawe: choć w momencie budowy właścicielami Krajenki były berlińskie rodziny bankierskie, miejscowi od zawsze nazywali rezydencję pałacem Sułkowskich – i tak pozostało do dziś.
Budowlę zdobi imponująca 21-osiowa elewacja z portykiem jońskim, a od strony ogrodu – smukłe kolumny korynckie z bogatą dekoracją sztukatorską. Przy pałacu rozciąga się park krajobrazowy, który w XIX wieku zajmował ponad 13 morgów. Dziś w pałacu mieszczą się władze gminy i miasta, a park jest ogólnodostępny – idealny na spokojny, popołudniowy spacer z aparatem w ręku.
Stary młyn i historyczny rynek – czas zatrzymany w kamieniu
Krajenki Szlak Księżnej Anny prowadzi również do dawnego młyna przy ulicy Młyńskiej – zabytkowego obiektu z przełomu XIX i XX wieku, otoczonego oryginalnym murem. Tuż obok stoi szachulcowy Dom Młynarza z XIX wieku. Obydwa budynki tworzą urokliwy zakątek, który fotografowie pokochają od pierwszego wejrzenia. Tu można nie tylko odpocząć, ale i wykonać wspaniałe zdjęcia.
Historyczne centrum skupia się wokół rynku, przy którym stoi kościół świętego Józefa Robotnika – dawny zbór ewangelicki wybudowany w latach 1846–1847 w stylu nawiazującym do romanizmu (tzw. rundbogenstil). Zaprojektowany został według planów samego Karla Friedricha Schinkla, słynnego pruskiego architekta. Od 1945 roku służy jako kościół katolicki – to budowla, która sama w sobie jest świadectwem wielokulturowej historii tych ziem.
Wnętrze kościoła jest urządzone nowocześnie. Prezbiterium wydzielone jest łukiem tęczowym, a w jego niszy, pomalowanej na biało, wisi jedynie obraz Jezusa Miłosiernego. W wieży kościoła znajdują się trzy dzwony. W kruchcie natomiast wiszą odnowione 4 małe obrazy malowane na płótnie. Przedstawiają one czterech ewangelistów. Pośrodku obrazów wisi stary drewnianą figurką krzyż.
Wrota Krajeńskiego Parku Krajobrazowego – sto jezior na wyciągnięcie ręki
Krajenka leży w bezpośrednim sąsiedztwie Krajeńskiego Parku Krajobrazowego – największego parku krajobrazowego na Kujawach i Pomorzu. To kraina blisko stu jezior, rozległych lasów i wzgórz morenowych, pięciu rezerwatów przyrody i największego torfowiska w województwie. Przez Krajenkę i okolicę przebiegają piesze i rowerowe, w tym tranzytowy szlak rowerowy "Naszyjnik Północy" oraz międzynarodowa trasa R-1.
Jak dotrzeć i kiedy przyjechać?
Krajenka leży w powiecie złotowskim, w województwie wielkopolskim, około 15 km na południe od Złotowa. Dojazd samochodem z Piły zajmuje około 30 minut. Miasto posiada połączenie kolejowe z Piłą i Chojnicami istniejące od 1871 roku. Najlepszy czas odwiedzin to maj oraz lato – wtedy okoliczne jeziora zachęcają do kąpieli, a szlaki Krajeńskiego Parku Krajobrazowego są w pełnej krasie.
Wyznakowany Szlak Księżnej Anny to propozycja na krótki, niespieszny spacer po mieście. Tablice informacyjne ustawione w strategicznych miejscach prowadzą przez wszystkie najważniejsze zabytki. Krajenka jest warta co najmniej jednego dnia, ale ci, którzy chcą dogłębnie poznać urok Krajny, powinni zaplanować pobyt na kilka dni – i na pewno nie pożałują.