SportKaliszanki wygrały, ale to nie był łatwy mecz

Kaliszanki wygrały, ale to nie był łatwy mecz

Trzy punkty pojechały do Kalisza, ale siatkarki Enea KS Piła nie oddały ich łatwo. Mecz obfitował w długie akcje i nagłe zwroty sytuacji.

KS Piła
KS Piła
Źródło zdjęć: © Twoje7dni | Marcin Maziarz

Mimo że mecz z MKS Kalisz wypadł w środę, kibice w hali przy Żeromskiego nie zawiedli. Było głośno, było interesująco, było emocjonująco. I to od pierwszego seta, w którym siatkarki Enea KS Piła pokazały to, co niektórzy uznają za ich znak rozpoznawczy: cierpliwą pogoń za punktami straconymi na początku seta. Kaliszanki prowadziły już 18:11, by zakończyć z zaledwie trzema punktami przewagi. Ten długi rozbieg miał swój ciąg dalszy w drugiej odsłonie, w której Pilanki od początku objęły prowadzenie i systematycznie powiększały przewagę do samego końca.

Niesamowite emocje przyniósł trzeci set, w którym od początku prowadziły przyjezdne (nawet 15:10 i 18:13). Gospodynie cierpliwie pracowały nad swoją grą, co pozwoliło im zremisować na 20:20, i doprowadzić do pierwszej piłki setowej (24:23). Niestety, trzeci set ostatecznie padł łupem Kaliszanek, które po zwycięstwie także w czwartej części meczu zgarnęły trzy punkty.

Mimo przegranej, mecz stał na wysokim poziomie, co przyznają nie tylko kibice w swoich komentarzach. – Piła postawiła wysoko poprzeczkę, grając dobrze w obronie, w bloku, atakując bardzo żywiołowo i agresywnie ze wszystkich stref – mówił po spotkaniu trener Netland MKS Kalisz, Sebastian Devash. – Derby Wielkopolski rządzą się swoimi prawami, więc emocji nie zabrakło. Oczywiście, cieszymy się z trzech punktów, które w tym spotkaniu są najważniejsze, ale trzeba oddać dużo szacunku przeciwnikowi za to jak zagrał.

Agnieszka Czerwińska, środkowa Enea KS Piła, zwraca uwagę na liczbę długich akcji w trakcie całego spotkania. – Naprawdę momentami ciężko oddychałyśmy, ale widziałyśmy też, że dziewczyny z Kalisza też ciężko oddychają. Jak na cztery sety to było bardzo długie spotkanie, bo o tej porze potrafiłyśmy kończyć tie-breaki. Myślę, że to było całkiem dobre widowisko.

Wśród siatkarek Enea KS Piła najlepiej punktowały Julia Papszun (17) i Alina Bartkowska-Kluza (16). 12 punktów do stanu posiadania pilskiej ekipy dopisała Oliwia Urban, a 10 – Agnieszka Czerwińska.

Przed siatkarkami Enea KS Piła wyjazd do Wieliczki. W sobotę w sąsiednim Gdowie rozegrają mecz z WTS Solna Wieliczka. – W czwartek czekają nas dwa treningi, w piątek rano jeszcze jeden – mówi trener pilskiego zespołu, Damian Zemło. – Jedziemy w pełni skoncentrowani. Trzy punkty tam ważą tyle samo, co w meczu z Kaliszem, bo dzięki takim trzem punktom doszliśmy w pierwszej rundzie do trzeciego miejsca w tabeli. Jesteśmy skupieni, postaramy się przede wszystkim szybko zresetować i też poprawić pewne rzeczy w naszej grze, zagrać w Wieliczce jak najlepszy mecz, żeby przywieźć do Piły trzy punkty.

Sobotnie spotkanie z Solną będzie transmitowane w internecie, a link do transmisji zostanie udostępniony w mediach społecznościowych Enea KS Piła.

Enea KS Piła – Netland MKS Kalisz: 1:3 (22:25, 25:17, 24:26, 20:25)

MVP: Saana Lindgren

Enea KS Piła: Julia Papszun, Wiktoria Pisarska, Emilia Szubert, Oliwia Urban, Agnieszka Czerwińska, Alina Bartkowska-Kluza, Magdalena Piekarz (L) oraz Katarzyna Góźdź, Natalia Sidor, Julita Molenda

Netland MKS Kalisz: Veronica Allasia, Aleksandra Deptuch, Anna Lewandowska, Saana Lindgren, Zuzanna Kuligowska, Sonia Kubacka, Nadia Łuszyńska (L) oraz Oliwia Nastawska, Aneta Burzawa, Diana Dąbrowska, Natalia Pustelnik, Koleta Łyszkiewicz

piłaks piłasiatkówka piła

Wybrane dla Ciebie